[Todd Howard] Obecnie pozbył się jednak myśli o emeryturze i nie zamierza rozstawać się z Bethesdą
Szkoda, bo złośliwą małpą będąc, nie widzę powodu, by miał tam zostać na dłużej.
Szanuję Howarda, zwłaszcza za jego wkład w Fallouta 3, ale to już jest niestety człowiek branżowo zużyty, co dobitnie pokazał przy okazji Starfielda. Nawet nie do końca jakością samej grą, tylko komentarzami na jej temat, w których opisywał, co jego zdaniem jest ważne dla graczy, a co nie i udowadniając jak bardzo nie rozumie swoich odbiorców i ich oczekiwań.