to tak nie działa, że bierzemy Unreal Engine 5 dodajemy słowiańskie klimaty i mamy dobrą grę xd
fabuła jest tandetna a postacie nudne i ckliwe, a system walki jak jest 3+ przeciwników to porażka 😭
nie obchodzi mnie optymalizacja bo kompa mam dobrego ani bugi bo dużych nie znalazłem, po prostu po 5h nie chce mi się w to grać 😴
Ale hejterzy płakają, aż robi się żałośnie. Niektórzy potrafią być naprawdę wybredni i kapryśne. Dobrze się czujecie? Naprawdę macie smutne życie. 😂🤣
Pamiętam, jak niektórzy narzekają na oryginalny Gothic 1-2, jakie jest "drewniany". Nie moja wina, że niektórzy nie potrafią dobrze się bawić i się cieszyć, co mają.
fabuła jest tandetna a postacie nudne i ckliwe
ale z "dobrą grafiką" to zdecydowanie bym się nie zgodził. To jest poziom 10 lat wstecz.
Fabuła jest tandetna? To nigdy nie widzieliście gry z tak słabej fabuły. Może to nie jest poziom Planescape Torment, ani serii Legacy of Kain, ale fabuła podoba mi się. Nie jest źle.
Grafika bardzo słaba?
XXXXDDDDD
Może to nie jest poziom Alan Wake 2, ani Red Dead Redemption 2, ale grafika bardzo podoba mi się. Świat jest dla mnie bardzo urokliwy. Nie raz podziwiałem dużo pięknych widoków. Nigdy nie widzieliście gry z tak brzydką grafika.
The Blood of Dawnwalker może nie jest idealna gra z 10/10, ale to dla mnie całkiem spoko gra.
Owszem, gra ma swoje minusy. Nie każdy musi się podobać gry i uszanuję opinie, nawet jeśli są negatywne. Ale wasze opinie to już poziom "skrajność" do bólu i daleko do rzeczywistość. Może zrezygnujcie z oglądanie Internet codzienne, ani granie w grach i to na długo. Wakacje na świeżym powietrze dobrze Wam zrobi.
Dla tych co mówią że to słaba gra mam jedna poradę: Przestańcie grać w gry i zajmijcie się czymś innym niż narzekaniem. Bo po prostu ciężko będzie już znaleźć grę, która was zadowoli.
to tak nie działa, że bierzemy Unreal Engine 5 dodajemy słowiańskie klimaty i mamy dobrą grę xd
fabuła jest tandetna a postacie nudne i ckliwe, a system walki jak jest 3+ przeciwników to porażka 😭
nie obchodzi mnie optymalizacja bo kompa mam dobrego ani bugi bo dużych nie znalazłem, po prostu po 5h nie chce mi się w to grać 😴
5godzin to prolog w tej grze... Ja tam jestem pozytywnie zaskoczony. Wiedźmin to nie jest, ale jak na taki budżet i czas produkcji, to są grubo powyżej średniej branży w wielu aspektach.
Jedyne co mnie dziwi, to sposób wydawania gry... Cena 290zł i premiera w środę, to nie jest najlepsze możliwe rozwiązanie, ale i tak jestem pozytywnie zaskoczony liczbą graczy, która to kupiła. Myślałem, że ta cena bardziej odstraszy od debiutującej marki. Początkowa ocena też była dla mnie zaskoczeniem, bo ta gra startowała od 62% na Steamie, gdzie teraz ma 78%. Ale to może przez cenę i ten prolog.
trzeba ratować ludzi których gracz ma w dupie
Rodzinę? Nie musisz. Daj timerowi przekroczyć 30 dni.
nie widzę powodu by ludzie z nimi mieli walczyć
1. Spróbuj wczuć się w kogoś z zamkniętej społeczności, dla której całym życiem było chrześcijaństwo. Nagle przychodzi diabeł (bo tak postrzegany jest przez nich wampir), który niszczy wizerunki ich świętych, każe pić swoją krew, zabija najsłabszych itd.
2. Pominąłeś chyba fragment, który mówił, że podczas koronacji Brencisa wszyscy pojmani przez niego ludzie zostaną złożeni w ofierze.
3. Nie znasz ukrytych motywacji wampirów. Dlaczego oczekujesz, że gra w pierwszej godzinie poda ci wszystko?
To nie są argumenty za tym, że fabuła jest tandetna. Jakby to samo można powiedzieć o Wiedźminie 3. Fabuła jest słaba, bo Ciri mam w dupie, a Dziki Gon w sumie nie jest zagrożeniem dla mieszkańców.
Co więcej wiedźmin 3 także wcale nie był jakiś zajebisty fabularnie
Akurat tutaj nie masz racji. Pod względem fabularnym TW3 był bardzo dobry. Scenariusz i w szczególność reżyseria TW3 to absolutny top tworzenia i kierowania dziełem artystycznym. Mało która gra jest pod tym względem tak dobrze przygotowana.
Z fabułą był ten problem - co dobrze widać - że autorom / producentom zabrakło weny twórczej czy też czasu (lub jednego i drugiego) na jej ukończenie. Tak więc ciekawa i bardzo dobrze przygotowana i opowiedziana w większej części gry fabuła główna jest pozbawiona odpowiedniego dla niej zakończenia które zyskało spłycone do granic możliwości. Autorzy wpadli pewnie w typowa pułapke genialnego początku gdzie świetne historie pod koniec tracą tempo a finał pozostawia niesmak. Za to wszystkie wątki poboczne oraz te z dodatków w pewien sposób rekompensowały ten problem.
No ja mam dokładnie odwrotnie, ale jestem fanem erpgów i ogrywam od A do Z wszystko co wyszło prawie (jedynie nielicznie gram w jrpgi ale i tu są wyjątki np. fantastyczne remajki Trails in the Sky) często wracjąc do niektórych tytułów po kilka razy na przestrzeni lat.
Dawnwalker jest świetny i jak się człowiek wczuje w klimat to nie odpuszcza.
Ale hejterzy płakają, aż robi się żałośnie. Niektórzy potrafią być naprawdę wybredni i kapryśne. Dobrze się czujecie? Naprawdę macie smutne życie. 😂🤣
Pamiętam, jak niektórzy narzekają na oryginalny Gothic 1-2, jakie jest "drewniany". Nie moja wina, że niektórzy nie potrafią dobrze się bawić i się cieszyć, co mają.
fabuła jest tandetna a postacie nudne i ckliwe
ale z "dobrą grafiką" to zdecydowanie bym się nie zgodził. To jest poziom 10 lat wstecz.
Fabuła jest tandetna? To nigdy nie widzieliście gry z tak słabej fabuły. Może to nie jest poziom Planescape Torment, ani serii Legacy of Kain, ale fabuła podoba mi się. Nie jest źle.
Grafika bardzo słaba?
XXXXDDDDD
Może to nie jest poziom Alan Wake 2, ani Red Dead Redemption 2, ale grafika bardzo podoba mi się. Świat jest dla mnie bardzo urokliwy. Nie raz podziwiałem dużo pięknych widoków. Nigdy nie widzieliście gry z tak brzydką grafika.
The Blood of Dawnwalker może nie jest idealna gra z 10/10, ale to dla mnie całkiem spoko gra.
Owszem, gra ma swoje minusy. Nie każdy musi się podobać gry i uszanuję opinie, nawet jeśli są negatywne. Ale wasze opinie to już poziom "skrajność" do bólu i daleko do rzeczywistość. Może zrezygnujcie z oglądanie Internet codzienne, ani granie w grach i to na długo. Wakacje na świeżym powietrze dobrze Wam zrobi.
Sama gra, jak dla mnie jest niezła / dobra - gdzieś w tym miejscu. Teraz patrząc na cenę, która nie była zachęcająca, nie dziwię się, że część osób jest oburzona i się im ulewa. W ostatnim czasie wyszedł Gothic - 209zł, Beast of Reincarnation - 199zł, Resonance - 149zł. Można się zastanowić, czy 289zł za Dawnwalkera jest zasadną ceną? W mojej opinii część negatywnych opinii jest uzasadniona, z pewnością poziom irytacji wiąże się z ceną.
Ja sam dostałem grę za darmo...no więc, w tej cenie to i ocet słodki 😉(W formie wyjaśnienia, nie promuję gry, dużo kolegów pracuje w branży i dostają darmowe klucze, to i mi czasem coś skapnie).
Wypowiedź Linka czysto odnosi się do ludzi i ich ocenia. To nie jest w porządku.
Jak już przeczytałeś, to już zauważyłeś, że dużo doświadczone użytkownicy na forum, co mają długi staż, też nie raz wytykają innych za głupotę lub za błędy. Tak się dzieje od parę lat. Nie jestem tu jedyny i mam uzasadniony powód.
Tylko mnie czepiasz. Widać, że moja prawda Cię boli i czujesz się urażony. Takie mam wrażenie.
Teraz patrząc na cenę, która nie była zachęcająca, nie dziwię się, że część osób jest oburzona i się im ulewa. W ostatnim czasie wyszedł Gothic - 209zł, Beast of Reincarnation - 199zł, Resonance - 149zł. Można się zastanowić, czy 289zł za Dawnwalkera jest zasadną ceną?
To już osobny temat. Ale zgodzę się, że rzeczywiście jest za drogi. Ale niektórzy piszą o grafiki lub fabuły, a nie cena.
Wracają do tematu Dawnwalkera; Czuję, że cena to główny powód wszelkich boleści. Gdyby gra kosztowała 50zł, raczej nikt nie narzekałby na niedociągnięcia, no bo to tytuł za 50zł. Tu mamy tytuł za prawie 300zł i już każde niedociągnięcie boli bardziej. Także chyba ta słaba optymalizacja, fabuła, grafika, czy na co kto narzeka boli przez te 300zł.
Mi na tą chwilę w grze brakuje porządnej optymalizacji. Zdarza się też, że zawisnę na jakimś krzaku, czy ławce na 1-2 sekundy. Ścinki animacji w walce też się zdarzają i przez to parę razy nie wyrobiłem się z klawiszami. Mam nadzieję, że połatają. Już jest patch 1.03, ale nic się nie zmieniło - jak dla mnie.
Też nie mam nic do Ciebie i nie czuję się urażony. Ale nie zawsze potrafię przejść obojętnie, kiedy ktoś ocenia gry w sposób niesprawiedliwy, a opinie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
no bo to tytuł za 50zł
Tu nie zgodzę się. Gdyby to byłby gra Indie z grafika pixel-art, to może być. Ale to jest gra na poziomie AA. Im dłużej gram, tym bardziej utrzymuję opinie, że ta gra nie zasługuje na 50 zł. No, gra nie jest krótka. To nie jest zwykły "kopiuj i wklej" prosto z Wiedźmin i Kingdom Come, bo ma parę dość unikalne mechaniki. Jesteś niesprawiedliwy. Twórcy zasługują na większe zarobki. Ale na pewno nie 289 zł, bez przesądy. Chyba że wolisz, by oni zamkną firmy i nie będą tworzyć The Blood of Dawnwalker 2?
Chyba że ślepo wierzysz, że ta cała gra powstała tylko dzięki AI i to bez wysiłki twórcy?
Co do słaba optymalizacja... Tak samo było z większości gry AAA na Unreal Engine. Gry AA również. Pewnie to wina OGROMNY świat gry z zbyt bogate detali i to bez podziału na wiele, mniejsze mapki i to razem z unikalne mechaniki gry. Czy to naprawią? Pożyjemy i zobaczymy.
Ale jeśli grafika i fabuła jest dla Ciebie słaba, to nic nie poradzę. Twoja strata. Który to tytuł gry, który uznasz za idealny, jeśli chodzi o grafika i fabuła? Pytam to z czystej ciekawostki.
Mi na tą chwilę w grze brakuje porządnej optymalizacji. Zdarza się też, że zawisnę na jakimś krzaku, czy ławce na 1-2 sekundy. Ścinki animacji w walce też się zdarzają i przez to parę razy nie wyrobiłem się z klawiszami.
W moim przypadku nie mam problem z płynnością w grze i nie mam ścinki. Jaka masz karta graficzna i procesor?
Braki w optymalizacji to jedyne do czego obecnie mogę się przyczepić. Pozostałe aspekty dla mnie są solidną pozycją z segmentu AA i jestem zadowolony.
Fabuła i grafika bardzo mi odpowiadają. Tu nie mam do czego się przyczepić. Szczególnie podoba mi się wątek ratowania rodziny, jest taki naturalny. Mimo, że gra jest w świecie fantasy, to cel sam w sobie jest bardzo przyziemny. Spodobało mi się to, że już na wstępie nie niosę na barkach całego świata.
Fabularnie i graficznie blisko ideału jest dla mnie CP2077. Fabularnie (bez wczuwania w grafikę) świetne są w mojej opinii: Mafia 1, Bioshock Infinite, Titanfall 2. Jest też kilka perełek, które cenię za niesamowitą grywalność, przy tych tytułach nie mogłem się oderwać, miałem syndrom jeszcze troszkę, jeszcze tu zajrzę itd: Divinity Original Sin 1; 2 , Control, Divinity 2, Intravenous. Podziel się swoimi tytułami, może akurat trafię na jakiś tytuł, którego jeszcze nie znam, a warto.
Gram na i7 13700k, RTX4070 Super
Grafika też bardzo mi się podoba. Tylko szkoda, że nie usprawiedliwia to tak wysokie wymaganie sprzętowe. Optymalizacja jest tu bardzo tragiczna. Tu się zgodzę całkowicie.
Spodobało mi się to, że już na wstępie nie niosę na barkach całego świata.
Też mnie cieszy. Za dużo gry o ratowanie świata, a mam już serdecznie dość. Co za dużo, to niezdrowo.
Podziel się swoimi tytułami, może akurat trafię na jakiś tytuł, którego jeszcze nie znam, a warto
Nie wiem, jakie tytuły już ograłeś. Też nie wiem, jakie inne gatunki gry lubisz. Jeśli lubisz RPG i wysoko cenisz fabuła, to zdecydowanie Ci polecam Planescape Torment. Też polecam Disco Elysium. Jeśli Blood of Dawnwalker Ci się podoba, to polecam też A Plague Tale: Innocence (w tej chwili kosztuje 12,99 zł, bo promocja 90%), albo Banishers: Ghosts of New Eden. Jeśli lubisz wampiry, to zdecydowanie Ci polecam Vampire Bloodlines 1 i to razem z Unnoficial patch 9.7 po polsku:
https://gamesub.eu/vtmb
Ale też polecam Legacy of Kain 1, Soul Reaver 1-2, Legacy of Kain: Defiance. Fabuła bije na głowę wielu gry o wampirach. Szkoda tylko, że nie ma napisy, ani po polsku. Dlatego mam plików DOCX z skryptów PL od fanowskie strony, co bardzo mi to pomaga.
Znam bardzo dużo dobrych gier, ale bardzo trudno tutaj wymienić. Bo ponad kilka tysięcy gier w katalogu (mój osobny notatnik na aplikacja Collectorz.com). Też polecam Ci gry skradankowe Thief 1-3. Może mają przestarzałe grafiki, ale za to mają bardzo dobrze napisane misji z interesujące dialogi i scenariuszy.
Twój sprzęt jest bardzo dobry. Niektórzy mogą tylko Cię pozazdrościć.
Życzę Ci miłej przygody. Miło mi z Tobą podyskutować i dziękuję za radę. 😉
Banishers jeszcze nie próbowałem, chyba wrzucę go do kolejki.
Dzięki za pogawędkę! 😉
Ale ta gra ma często drewniany dubbing i ogólnie dialogi, i mimika często gorsza niż w gothic remake xd.
Dla tych co mówią że to słaba gra mam jedna poradę: Przestańcie grać w gry i zajmijcie się czymś innym niż narzekaniem. Bo po prostu ciężko będzie już znaleźć grę, która was zadowoli.
Pamiętajcie "hejterzy" czyli każdy kto ma odmienne zdanie, niewolno wam dawać innej opinii niż pozytywna :D
Może by tak wyłączyć w ogóle pisanie komentarzy i zabronić ludziom wypowiadania się na dane tematy hmmm XD
Tak jak myślałem że lepiej poczekać, gra nie jest zła ale po prostu taki średniak tylko ta cena 300zł to kpina, poczekam aż spadnie do jakiś 150zł.
Też wolno dawać negatywne opinii, ale muszą być zgodne z rzeczywistości i faktem. Nie wolno siać dezinformacji i bzdury.
Proszę się wyobrazić, że gry są podzielone na kategorii co do fabuły, grywalność i grafiki:
6 - rewelacyjna
5 - bardzo dobra
4 - dobra
3 - niezła
2 - kiepska
1 - bardzo słaba
Załóżmy, że grafika i fabuła jest na poziomie "dobra", a nie "bardzo dobra", ale Ci "hejterzy" nie będą pisać "niezła", albo "dobra", a będą pisać tylko "bardzo słaba" lub "tandetna".
Jeśli grafika The Blood of Dawnwalker jest bardzo słaba, to jak się nazywasz grafika przykładowa gra "The Mansion of The Macabre"?
https://store.steampowered.com/app/3189010/The_Mansion_of_The_Macabre/
Niektórzy nie wiedzą, co to jest słowo "słaba", ani nigdy nie widzieli gorsze gry na własne oczy. Chyba że robią to celowo. W ten sposób wprowadzają niektórzy w błąd. 😂🤣😅
I to jest powód, dlaczego nie wolno brać oceny gry na STEAM na poważnie, ani Metacritic. Nie zawsze. Tak jak IGN bardzo nisko ocenił MOUSE, bo "za dużo serów". 😅
Dobra, nie będę czepiał. Ale opinie niektórzy na forum bardzo mnie rozbawiają. Miłej przygody!
PS:Zapomniałeś napinać, że to wszystko tyczy się poczęści również tych pozytywnych opinii, które również często zakłamują to, jak dany produkt w rzeczywistości wygląda, tylko dziwnym trafem w większości nikt z tym problemu nie widzi taka hipokryzja.
Też się zgadzam. Dlatego pisałem, że do oceny na STEAM i Metacritic też nie można brać na poważnie. Nawet te pożyteczne. Bo często są zawyżone, lub zaniżone do bólu. 😉
Z tego powodu pozostaje mi ocenić gry tylko na podstawie gameplay, screeny, reputacji twórcy gier, oraz na własne doświadczenie i wiedzy z grania i przeżycie. Czasami zaglądam do recenzji tylko sprawdzone osoby takich jak quaz9 na YouTube. Do recenzji graczy też zaglądam dla czystej ciekawostki, ale z ostrożnością i z odpowiednim dystansem.
Dzięki temu poznałem jedna z niedocenione gry takich jak Souldiers, nawet jeśli ta gra jest dla niektórzy bardzo trudna i "niegrywalna" gra. Albo nie mogłem docenić Gothic 1-2, gdyby nie wypróbowałem.
bawią opinie niektórych osób, uwielbiających zaglądać innym do "portfela"
Dobra, dobra, zrozumiałem. Już nie czepiam się. Ale dzięki za radę. Pozdrawiam. 😘
Jeszcze raz miłej przygody.
Może mi ktoś wytłumaczyć czemu ludzie tak bardzo biorą do siebie krytykę jakiejś gry? Niektórzy zachowują się jakbyś im rodzinę obraził.
Ludzie zawsze gadają, jak to pięknie kwitują npcty w Gothiku. Mnie natomiast bardzo śmieszy inna sprawa.
Większosć płacze że każdy kolejny RPG z otwartym światem to szablonowy klon i następna gra rodem z Ubisoftu. Dostajemy więc nową produkcję z rzadko używaną mechaniką czasu którą nie mnie póki co oceniać, aczkolwiek po ponad 15 godzinach z grą na pewno jest całkiem wyjątkowa i motywuje do trochę innej rozgrywki i podejmowania różnych decyzji przez trochę inny pryzmat.
Teraz te same, za przeproszeniem, pizdy płaczące na przesyt formuły na rynku narzekają że boją się uczyć nowych skilli w grze bo zużywa się na to czas. Po czym idą na nexusmods i pobierają moda który zwiększa maksymalny limit z 30 na 90 dni. Nie wiedząc nawet, czy faktycznie cokolwiek przez te decyzje stracą. Jest to widocznie tak silny mechanizm, że strach i FOMO wyuczone przez dzisiejsze gry petryfikuje ich przed podjęciem decyzji i ponoszeniu ich konsekwencji.
Już dawno nie widziałem tak pięknego fikołka🤣
Tak samo było z granie Dark Souls na niskim poziomie trudności za pomocą moda, a potem narzekanie, że ta gra jest taka płytka i nudna. 🤣
Tak to jest, jak ktoś nie gra zgodnie z oczekiwanie twórcy gier. To tak jakby ktoś dodał za dużo sól do zupy, a potem okazuje się, że jest za słona. Zupa nie będzie tak smakować, jak powinno. Powinno być "zawsze najpierw spróbować zupy (gra), zanim doda sól (mod)".
Na temat gry nie mogę się wypowiedzieć gdyż w nią nie gram. Natomiast bazując na opiniach graczy prezentowanych na Steam - których obecnie jest już kilka tysięcy - można przyjac że pomimo pewnych problemów gra jest przynajmniej dobra.
W sumie nie gram w gry o wampirach (poza kilkoma wyjątkami w przeszłości) ale cieszy fakt że nowy polski tytuł buduje sobie pozytywną renomę na świecie.
Dla mnie gierka bomba. Walka jest super choć trzeba przywyknąć. Płynna, szybka i satysfakcjonująca. Polecam poziom pojedynek - przyspiesza sieczkę. Grafika rzeczywiście jest co najwyżej dobra, szczególnie wygląd postaci ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Muzyka i klimat super. Dialogi bardzo dobre i w miarę naturalne. Fabuła jak na razie wciągająca (20h gry). Upływ czasu wymusza ważenie decyzji co jest miłym dodatkiem (nie polecam ludziom z syndromem FOMO)
Nie tylko przyspiesza sieczkę, ale walka też wygląda bardziej naturalne, a ciosy są bardziej śmiercionośne. Jak w prawdziwym życiu.
Przeciwnicy w prawdziwym życiu przecież nie będą czekać na parę sekund, aż ktoś skończy. Walka z zbyt wielu przeciwnicy i zostać otoczony, to już prawdziwa samobójstwo. Szczególnie, jak masz za niski poziom i masz kiepski wyposażenie. To wymusza gracz do myślenia, jak unikać niepotrzebne walki. Wielu walki w grze Blood da się uniknąć, ale trzeba się wykazać sprytu, albo czekać na właściwy moment (np. nie warto przyjść do młynu w środku nocy). Podoba mi się podejście twórcy. To daje poczucie realne zagrożenie.
Upływ czasu wymusza ważenie decyzji co jest miłym dodatkiem (nie polecam ludziom z syndromem FOMO)
Cieszy mnie, że jest ktoś, kto rozumie wizji twórcy gier.
Ludzi z syndromem FOMO? No tak. Ale zapomnieli, że mają do czynienia z gatunkiem RPG. Większości gry RPG mają do siebie, że nie da się odkrywać wszystko za pierwszym razem, takich jak Wiedźmin 2, albo Baldur's Gate 3. Trzeba przechodzić wiele razy, by móc odkrywać wszystko. Jak przystało na prawdziwym RPG i przygodówki, gdzie wybory i konsekwencji mają naprawdę znaczenie. Nie taki jak Walking Dead, gdzie większości wybory są tylko iluzoryczne.
Gdzie uderzyć najpierw? Komu warto pomagać? Gdzie się uczyć i odkryć skarby w pierwszej kolejność? Czy warto odpoczywać i poczekać, a może lepiej nie? Nasze decyzji w grze mają naprawdę duże znaczenie, jeśli zależy nam się na dobrego zakończenia. To daje do myślenia, że wdanie w bójki z chuliganem (prolog) to kompletnie strata czasu i czasami lepiej jest zignorować. Jak w prawdziwym życiu.
Podoba mi się takie rozwiązanie twórcy, bo znudziło mnie się takie przypadki, że bohater w wielu grach ma "mało czasu" do ratowanie całego świata (tak mówi fabuła), a ma czas, by 100 razy pomagać farmerzy do zbieranie marchewki, albo do przekazanie tak mało ważne przesyłki. Lol! 🤣
Też zabija tanie sztuczki graczy co do odpoczywanie. Wystarczy odpoczynek i zdrowie bohater odzyska, a świat spokojnie poczeka. Lol! To za duże ułatwienie. W grze Blood czas jest na wagę złota, a każdy odpoczynek lub czekanie w pobliżu kapliczek ma swoją cenę (wreszcie!). Szkoda tylko, że wielu graczy tego nie zrozumieją.
Też podoba mi się podejście twórcy co do rozwiązanie mechanika czasu. Jeśli nie wykonuję jakiś questa, albo kluczowe czynności, to mogę stać i spokojnie podziwiać krajobraz. Znaleźli "złoty środek" w przeciwieństwie do wielu gry z limitem czasu. Nie lubię, jak w wielu gry czuję się presji czasu i nie mam czasu, by podziwiać grafiki i to przez całą grę.
Pozdrawiam.
P.S. Grałem w grze Regalia: Of Men And Monarchs i wybrałem wysoki poziom trudność. Tam dają naprawdę mało dni do spłacenie długu. Wtedy każda decyzja co do podjęcia kolejny kroku ma duże znaczenie. Wbrew pozorom, co myślą niektórzy, to nie daje mi poczucie frustracji. Jak udało mi się ukończyć grę, to daje mi ogromne poczucie satysfakcji. Tak samo było z Civilization i Total War, gdzie każda tura jest na wagę złota, bo przeciwnik nie będzie czekał grzecznie.
Ale mechanik czasu i limit czasu nadal jest bardzo kontrowersyjny. Nie każdy to lubi. Ta mechanika daje jedni "dreszczyki emocji" (tak jak ja, jak mechanik jest dobrze zrealizowany), a inni tylko "złość i frustracji". To kwestia gustu i ... umiejętności graczy. Nieważne, co wymyślą twórcy gier, to nie da się zadowolić wszystkich. Dobrze, że jest mod do Blood, co tylko pomaga w osiągnięcie lepsze wyniki sprzedaży. Liczę na kontynuacji Blood.
Podejrzewam, że niektórzy nie lubią mechanika czasowy w Blood, wynika głównie z faktem, że gra jest bardzo długa. Nie każdy ma czas, by móc przejść grę 2-3 razy. Niektórzy wolą przejść i odkrywać wszystko za pierwszym razem. Stąd ten popularny mod o przedłużenie czasu do 90 dni. Więc bardzo długa gra i limit czasowy nie jest to dobra kombinacja. Dlatego ten mechanik jest bardzo kontrowersyjny.