Jak kierownictwo zobaczy odpływ graczy ku pecetom, to na zebraniach rad nadzorczych cicho nie będzie
Ci, którzy są uzależnieni od $ony i ich gierek, pewnie się zmęczą i zaakceptują nową rzeczywistość. Natomiast rozsądny człowiek oleje ich firmę i ich konsole.
Jestem starym graczem. Gram praktycznie na wszystkim i obserwuję ten rynek od naprawdę bardzo, bardzo dawna. I z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć jedno – Sony jedzie po swoich fanach od premiery PS5 i robi to coraz bardziej bezczelnie.
Jeżeli ktoś nie chce tego widzieć, to oczywiście nie zobaczy. Ale slogan "For the Players" jest dziś chyba najbardziej obłudnym i zakłamanym hasłem w całej branży.
Sony od lat jedzie na sile swojej marki, świetnych grach ekskluzywnych i społeczności, która jest z nimi od pierwszego PlayStation. Problem w tym, że od pewnego czasu ewidentnie testują, jak daleko mogą się posunąć.
Dla mnie wszystko zaczęło się przy premierze PS5. Konsola była wypuszczona zdecydowanie za wcześnie. Brakowało funkcji, był chaos z dostępnością, pojawiały się problemy techniczne, ale trzeba było ją wydać, bo Xbox Series X był już na rynku i na starcie prezentował się po prostu lepiej. Sony najwyraźniej za wszelką cenę nie chciało powtórki z lat 2005–2006, kiedy Xbox 360 miał kilka miesięcy przewagi nad PS3 i bardzo utrudnił im start generacji.
Oczywiście gracze wszystko przełknęli.
Potem przyszły podwyżki cen gier, podwyżki PS Plus, remastery remasterów, coraz większy nacisk na cyfrową dystrybucję, a teraz całkowite porzucenie płyt. I co? Znowu liczą, że wystarczy przeczekać kilka tygodni, internet się zmęczy i wszyscy wrócą do kupowania.
Szczerze? Trudno im się dziwić. Sami ich tego nauczyliśmy. Jeżeli przez lata społeczność akceptuje kolejne antykonsumenckie decyzje, to zarząd dostaje jasny sygnał: możemy zrobić jeszcze więcej, bo i tak kupią.
I właśnie dlatego wcale mnie nie dziwi informacja, że kazali pracownikom siedzieć cicho. To pokazuje tylko jedno – doskonale wiedzieli, że reakcja graczy będzie fatalna. Gdyby naprawdę wierzyli, że robią coś dobrego dla klientów, nie musieliby wprowadzać praktycznie całkowitego zakazu wypowiadania się.
Ja osobiście mam to gdzieś. Konsole PlayStation nadal kolekcjonuję, ale głównie dla ekskluzywnych tytułów i starszych gier. Moją główną platformą był, jest i będzie PC, który pod względem możliwości, otwartości i swobody użytkownika jest dla mnie lata świetlne przed konsolami.
PS6? Pewnie kiedyś kupię. Ale wyłącznie wtedy, gdy wyjdzie jakiś naprawdę fenomenalny exclusive, którego nie będę chciał przegapić. Nie zamierzam już kupować sprzętu Sony na premierę ani nagradzać ich za coraz bardziej antykonsumenckie decyzje. Im później, tym lepiej.
zamierza ignorować komentarze graczy, poczekać, aż ci się zmęczą
Niestety ale to prosta i skuteczna metoda i pewnie tak bedzie :/
zamierza ignorować komentarze graczy, poczekać, aż ci się zmęczą
Niestety ale to prosta i skuteczna metoda i pewnie tak bedzie :/
Ci, którzy są uzależnieni od $ony i ich gierek, pewnie się zmęczą i zaakceptują nową rzeczywistość. Natomiast rozsądny człowiek oleje ich firmę i ich konsole.
Era tytulow ekskluzywnych jest juz dawno za nami. Jesli mam do wyboru tylko cyfrowa wersje gry to wybiore steam ktory daje mi pewnosc posiadania tytulu po zakupie nawet jesli sciagna go z platformy, do tego support steam dziala rowniez w weekend. Podlacze pada i bede mial te samo doswiadczenie z mozliwoscia modowania za pomoca kilku klilniec dzieki steam workshop.
Dlatego 3 poprzednie generacje miały masę hitów, gdzie obecne można na palcach jednej ręki policzyć, bo miały eksy. I jakimś trafem, prawie zawsze to te eksy zdobywały GOTY. Jak MS i Sony poszły w produkcje gier masowych, to skończyło się tym, że ich gry nie były konkurencyjne.
Na ps5 jak na razie dostalismy kontynnuacje ip gier, ktore debiutowaly na ps4, wiec sa one blizniaczo podobne
Ale.moze na ps6 doczekamy nowych ip
W Internecie kompletnie nie widać wkurzenia. Na portalach, kanałach czy prasie branżowej, kompletnie tego nie widać. Kto większy, zrobił artykuł o tym i tyle. Nie ma jakieś zażartej dyskusji. Na mediach Sony, też cisza. Sony mogło być jedynie zaskoczone, że tak bez większego echa to się obejdzie. Informacja jak każda inna - Internet "pobawił" się przez 2 dni i żyje kolejnymi informacjami całkiem innymi.
Jedynie portale nastawione na kliki nie na treść, raz w tygodniu coś tam skrobną o tym, cytując kogoś czy wrzucając post jakiegoś nonejma z reddita. Ale chyba słabo się już klika. Większy szum zrobiła premiera Stalkera 2 patrząc po ilości komentarzy niż likwidacja pudełek.
Gracze są zbyt zróżnicowana grupą, by zrobić szum o cokolwiek. Problem był z zebraniem podpisów pod "Stop Kilking Games"
Przy premierze PS6 o Xboxa zrobi się znowu szum na 2 tygodnie, że nie ma płyt i tyle. Nie specjalnie wpłynie to na branże a tym bardziej na kase dla MS czy Sony.
Dlatego konsole wygrywaly bo jeden z drugim kupił czesto w promocji zalozyl konto i miał spokój mógł się zająć tylko grami a te gry też były przyjazne zawsze działały można było kupić podczas zakupów w pudelku pożyczyć od kumpela czy wymieniać się kupić cyfrę w promocji gdyby sie nie spodobała czy znudzial odsprzedac nie martwic się o szybki internet za który tez trzeba płacić abonament a w razie potrzeby i tytułów pewnych skorzystać z ich sklepu. Produkt kompletny i przyjazny graczom.
Jak zlikwidują pudelka sytuacja juz nie będzie taka oczywista. Rynek pc tez ma swoje zalety które beda uwzględnienie i tutaj konsole beda tracić klientów jak choćby możliwość grania na laptopie połączonym pod tv i pada który zachwycaj i tak jest potrzebny w domu tetaz kupując ludzie będą uwzględniać możliwości grania w gry, tańsze gry piraty czy rożne promocje czy wspoldzielenie gier mody trainery ułatwiające granie itp.
Wbrew pozorom rynek gier jest konkurencyjny a pudełka były jednym z ważnych atutów konsol i jednym z czynników zmniejszenia się piractwa.
Jestem starym graczem. Gram praktycznie na wszystkim i obserwuję ten rynek od naprawdę bardzo, bardzo dawna. I z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć jedno – Sony jedzie po swoich fanach od premiery PS5 i robi to coraz bardziej bezczelnie.
Jeżeli ktoś nie chce tego widzieć, to oczywiście nie zobaczy. Ale slogan "For the Players" jest dziś chyba najbardziej obłudnym i zakłamanym hasłem w całej branży.
Sony od lat jedzie na sile swojej marki, świetnych grach ekskluzywnych i społeczności, która jest z nimi od pierwszego PlayStation. Problem w tym, że od pewnego czasu ewidentnie testują, jak daleko mogą się posunąć.
Dla mnie wszystko zaczęło się przy premierze PS5. Konsola była wypuszczona zdecydowanie za wcześnie. Brakowało funkcji, był chaos z dostępnością, pojawiały się problemy techniczne, ale trzeba było ją wydać, bo Xbox Series X był już na rynku i na starcie prezentował się po prostu lepiej. Sony najwyraźniej za wszelką cenę nie chciało powtórki z lat 2005–2006, kiedy Xbox 360 miał kilka miesięcy przewagi nad PS3 i bardzo utrudnił im start generacji.
Oczywiście gracze wszystko przełknęli.
Potem przyszły podwyżki cen gier, podwyżki PS Plus, remastery remasterów, coraz większy nacisk na cyfrową dystrybucję, a teraz całkowite porzucenie płyt. I co? Znowu liczą, że wystarczy przeczekać kilka tygodni, internet się zmęczy i wszyscy wrócą do kupowania.
Szczerze? Trudno im się dziwić. Sami ich tego nauczyliśmy. Jeżeli przez lata społeczność akceptuje kolejne antykonsumenckie decyzje, to zarząd dostaje jasny sygnał: możemy zrobić jeszcze więcej, bo i tak kupią.
I właśnie dlatego wcale mnie nie dziwi informacja, że kazali pracownikom siedzieć cicho. To pokazuje tylko jedno – doskonale wiedzieli, że reakcja graczy będzie fatalna. Gdyby naprawdę wierzyli, że robią coś dobrego dla klientów, nie musieliby wprowadzać praktycznie całkowitego zakazu wypowiadania się.
Ja osobiście mam to gdzieś. Konsole PlayStation nadal kolekcjonuję, ale głównie dla ekskluzywnych tytułów i starszych gier. Moją główną platformą był, jest i będzie PC, który pod względem możliwości, otwartości i swobody użytkownika jest dla mnie lata świetlne przed konsolami.
PS6? Pewnie kiedyś kupię. Ale wyłącznie wtedy, gdy wyjdzie jakiś naprawdę fenomenalny exclusive, którego nie będę chciał przegapić. Nie zamierzam już kupować sprzętu Sony na premierę ani nagradzać ich za coraz bardziej antykonsumenckie decyzje. Im później, tym lepiej.
Natomiast większość ludzi patrzy tylko na cenę samej konsoli, a to dopiero początek wydatków.
Kupujesz konsolę załóżmy za ok. 5000 zł. Bardzo często od razu dochodzi drugi pad (ok. 300 zł), a prędzej czy później również dodatkowy dysk SSD, bo gry zajmują coraz więcej miejsca. To kolejne ok. 1000 zł. Mamy już około 6300 zł.
Do tego dochodzi abonament PS Plus, jeśli chcesz grać online. Załóżmy ostrożnie średnio 350 zł rocznie. Przez około 7 lat życia konsoli daje to mniej więcej 2500 zł.
Teraz gry. Załóżmy tylko jedną nową grę co dwa miesiące, czyli 6 gier rocznie. Jeśli po całkowitym przejściu na cyfrę Sony będzie dyktowało ceny w swoim sklepie, to patrząc na obecne trendy można spokojnie założyć okolice 350 zł za premierowy tytuł. To daje około 2100 zł rocznie, czyli przez 7 lat około 14 700 zł.
Podsumowując:
- konsola + drugi pad + SSD – ok. 6300 zł,
- PS Plus – ok. 2500 zł,
- gry – ok. 14 700 zł.
Łącznie wychodzi około 23,5 tys. zł przez jedną generację.
I nie piszę tego po to, żeby kogokolwiek przekonywać. Jeśli komuś odpowiada taki model, to super. To jego pieniądze i jego wybór. Chcę tylko pokazać, że konsola też kosztuje bardzo dużo – tylko płaci się za nią w ratach przez kilka lat, a nie jednorazowo.
Co do PC też się z Tobą nie zgodzę. Często słyszę, że "na premierę wszystko jest zepsute". Owszem, zdarzają się słabo przygotowane porty i nikt temu nie zaprzecza. Ale równie często gry multiplatformowe na konsolach dostają łatki wydajnościowe tygodniami lub miesiącami po premierze. To nie jest problem wyłącznie PC.
Żeby jednak być uczciwym – gry od wewnętrznych studiów Sony praktycznie zawsze są bardzo dobrze zoptymalizowane na PlayStation. God of War, Spider-Man, Ghost of Tsushima czy Horizon są tego najlepszym przykładem. Natomiast kiedy mówimy o grach multiplatformowych, sytuacja wygląda już zupełnie inaczej i konsole wcale nie są wolne od problemów z wydajnością czy konieczności późniejszego łatania.
Na swoim komputerze naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem problem z nową grą. Gothic Remake działa u mnie świetnie, nowy Bond również, Assassin's Creed Black Flag Remake wygląda i działa znakomicie. Dla mnie PC od dawna przestał być platformą, na której "ciągle trzeba coś naprawiać".
No i dochodzi sama jakość grania. Dla mnie różnica jest już ogromna: wyższa jakość grafiki, więcej detali, znacznie wyższy framerate i większa swoboda konfiguracji. Nie wyobrażam sobie powrotu do grania głównie na konsoli.
Na koniec jeszcze jedno. Często krytykuje się DLSS czy Frame Generation, jakby były tylko "protezą" PC. Tylko że konsole robią dokładnie to samo. PS5 Pro wykorzystuje PSSR, a kolejne generacje również będą korzystały z rekonstrukcji obrazu i generowania klatek. To jest kierunek całej branży, a nie wyłącznie pecetów. Jeśli technologia jest dobrze zaimplementowana, efekt końcowy potrafi być naprawdę świetny.
A jeśli ktoś jest ciekawy, jak wyglądają nowe gry na mocnym PC, zacząłem wrzucać krótkie materiały z rozgrywki. Na razie są dwa filmy, ale z czasem będzie ich więcej. Zapraszam. 🙂
https://www.youtube.com/@UltimateGaming-80
A jeszcze jedno, od premiery ps5 pro siedze tylko na cyfrze, z abonamentem i co miesiac zakupuje kilka gier, mniejszych badz wiekszych. Moja biblioteka to juz ponad 500 tytulow, łacznie z tymi z plusa(duzo nie duzo,kazdy oceni sam)No ale za darmo nie sa, w koncu placi sie abonament.. Aa moje V8 5.0 tez lubi swoje wypić,szczegolnie jak się depnie, stac by Cie bylo? Czy do mamusi po zapomoge?😉
- na PS plus wydaję rocznie 150 PLN
-gry - tutaj już różnie ale więcej jak 500 pln nie wydałem w rok , więc 10 lat daje 5000
Wyliczenia z dupy :)
Ja nigdzie nie napisałem, że każdy MUSI kupić drugi pad, SSD czy PS Plus. Napisałem wręcz, że wielu z tych rzeczy nie trzeba kupować od razu, ale założyłem scenariusz, z którego korzysta bardzo duża część graczy.
Ty nie kupujesz SSD? OK. Ja znam mnóstwo osób, które dokładały dysk już przy PS5, bo nie chciały co chwilę usuwać i pobierać po 100–150 GB.
Płacisz 150 zł za PS Plus? Super, ale to dlatego, że korzystasz z promocji albo kupujesz doładowania taniej. Ja liczyłem orientacyjnie cenę katalogową i to, ile realnie może kosztować usługa w kolejnych latach.
500 zł na gry rocznie? To wychodzi mniej niż dwie premierowe gry w roku. Jeśli tyle kupujesz, to oczywiście Twój koszt będzie znacznie niższy. Ale są też gracze, którzy kupują 5–10 nowych tytułów rocznie i dla nich wyliczenia będą bliższe moim niż Twoim.
Mój komentarz nie miał pokazać, ile Ty wydasz, tylko że koszt posiadania konsoli to nie jest wyłącznie cena samego pudełka. Bo bardzo często ludzie porównują tylko "PS kosztuje 5000 zł, a PC 12 000 zł", kompletnie pomijając wszystkie późniejsze wydatki.
Tak się składa że mam na chacie i plejaka, Nintendo i topowego pc i farmazony że ps5pro jest niewiele gorsze mogę z miejsca między bajki włożyć, co do reszty twojej wycieczki w moją stronę to się nie będę zniżał do twojego poziomu.
Jak kierownictwo zobaczy odpływ graczy ku pecetom, to na zebraniach rad nadzorczych cicho nie będzie
Sam takim graczem jestem. Na PS2 i PS3 kupowałem wszytko niemal jako nowe. Nie grałem praktycznie na PC, wszytko niemal na PS.
Na PS4 kupiłem dwie nowe gry, reszta z rynku wtórnego. Na PS5 ani jednej nowej gry. Więc de facto dla sony przez ostatnie 13 lat, byłem tylko generatorem strat, bo korzystam z ich infrastruktury, nie wkładając ani grosza do ich kieszeni.
PS6 na pewno kupię, ale to jak wyjdzie kilka tytułów, które mnie interesują. Potem sprzedam. Gdyby PS5 nie miało płyt, to zrobiłbym tak samo. Kupił używkę teraz, ograł to czego nie ma na PC i sprzedał. Szkoda, że likwidują, bo dzięki pudełkom, granie w nowe gry było mega tanie. Na PC już tak kolorowo nie będzie.
Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak ignorować poczynania sony i omijać szerokim łukiem ich produkcje oraz sprzęt
Zastanawiający jest fakt, że ogłoszenie o odejściu od fizycznych nośników zbiegło się w czasie z wiadomością o braku wydania GTA VI na płytach. Wygląda to na celowe porozumienie prezesów firm, mające na celu całkowite wygaszenie tego formatu. W przeszłości premiera GTA 3 wyznaczyła nowe standardy jakości i zmusiła branżę do zmiany filozofii tworzenia gier. Obecnie GTA VI może odegrać podobną rolę, ale w kwestii formy dystrybucji.
I to z tej strona należało by uderzyć. Jakby mnie ludzi kupiło GTA VI to może by to bardziej zastanowiło Sony czy naprawdę warto odchodzić od płyt.
ja rozumiem że nie można działać na szkodę firmy albo ujawniać niektórych rzeczy (lojalki itd) ale co ich interesuje co pracownik robi po godzinach. Jeśli sprawa jest jawna i nie podlega żadnej tajemnicy to w świetle prawa mogą wyrazić swoją opinię na forum publicznym.
Założę się że taki pracownik nie idzie do zwolnienia tylko trafia do korporacyjnej czarnej dziury i sam składa wypowiedzenie po czasie.
Jak z poważniejszymi sprawami to działa to tutaj też zadziała. Polski rząd odpiernicza takie wały że szkoda słów, zwłąszcza kurdep i jego fanatycy i jakos dalej go nie wywiezli na takczach to co ma sie stac z tematem gierek na plytach... nic
Dlatego sprzeciw graczy nie może ograniczyć się do mediów społecznościowych. Muszą widzieć ten sprzeciw w tabelkach i wykresach. To jest sposób komunikacji który korporacje rozumieją najlepiej.
Zawsze wiedziałem, że gdy już 10 lat temu toczyłem wojny z fanbojami Sony za czasów PS4 to stałem po dobrej stronie.
Ciężkie to były bitwy, a Sony wtedy miało dobrą prasę, było usuwanie komentarzy i bany za mówienie prawdy ale wyszło na moje z dzisiejszej perspektywy.
EA, Acti, Ubisoft - kiedys super firmy
Ms za to zmienia sie co pol.roku xD
Korporacje dopasowują się do rynku, zmian a także należy pamiętać że ludzie za sterami się zmieniają i celem jak każdej innej firmy jest zarabianie. I niestety często są to zmiany na gorsze, a czasami na lepsze. Patrząc na aktualne trio Sony - Microsoft - Nintendo to najmniej zmienia się to ostatnie, ale to dlatego że tam nadal w większości u sterów siedzą ci sami ludzie. Gdyby była taka rotacja jak w Sony czy MS to pewnie Nintendo by szło podobną drogą do swoich konkurentów, a tak w ogóle wysiedli z wagonika i stworzyli własną niszę robiąc to co zawsze. Jednym się to podoba, drugim się nie podoba, trzeci jeszcze krzyczą że są anty bo są ale tu też trzeba rozgraniczyć. Bo są anty w stosunku o dbałość swojego interesu do innych podmiotów, ale że do graczy to już gruba przesada bo to w końcu oni przynoszą im zysk.
Sony nie wycofa się z zabicia płyt? To ja się wycofam z Sony. We wszystkich kategoriach sprzętu będę unikał Sony z PS6 na czele.
Ale czemu mieliby nie widzieć że ludzie będą wkurzeni? Przecież to oczywiste, że będą.
Może i będzie odpływ graczy chodź tego wg mnie nie będzie za duży. Ludzie na steam też kupują cyfrowe wersję. Większość PC nie na już napędów. Tyle że będzie się czekać na promocję i kupowanie gier w późniejszym terminie. Patrząc na przedsprzedaż GTA 6 ludzie kupują jak oszalali w pierwszym dniu słyszałem że zarobili 38 milionów dolarów na obydwu konsolach. Więc trochę ta gowno burza z płytami jest nad wyrost
To, że część graczy będzie narzekać, to może przewidzieć każdy. Nawet specjalnego powodu nie musi być. Zawsze można powód wymyśleć. A tu Sony faktycznie dało powód. Tylko nie przesadzałbym z tym, że wszystkich wkurzyli, bo zgaduję, że chyba jednak dla większości graczy nie jest to specjalnie istotne.
Ja osobiście liczę na to, że teraz Sony zostanie dojechane za to, że jest monopolistą i będzie musiało "podzielić się" możliwością sprzedaży gier cyfrowych z innymi sprzedawcami (cos na wzór tego, co jest w Steam). Argument, że mogą kupić płytę w sklepie za chwilę zniknie.
Popyt na pudełko z kodem też może być marny, a nie jestem pewien, czy jak nikomu nie będzie się opłacać wydawać gry/kody w pudełkach, to czy nie wróci temat monopolu. W sumie ciekawe, czy monopol dotyczy braku konkurencji, czy braku możliwości konkurowania, bo to trochę co innego.
I za takie akcje, gracze powinni po prostu pokazać takim firmom środkowy palec i pozwolić im upaść, bo to jest już jawne działanie na niekorzyść graczy. Co więcej nie gracze nawet nie powinni przyjmować żadnych przeprosin ani nic takiego.
Niech Sony czy inne szkodniki dla rynku sobie upadną i zrobią miejsce innym nowym firmom, które może w końcu zaczną dbać o gracza i zaczną robić naprawdę dobre gry. Nawet jeśli te inne firmy by nie powstały, to i tak nic straconego. Po prostu jeden rak dla branży gier mniej.
Jedyną opcją jest, ban dla Sony . Ja odrazu wystawił bym konsole na sprzedaż mam PC za 4 tys dolarów więc ps5 pro to dla mnie szajs. Każdy mądry człowiek wie że gra na płycie jest wieczna i zawsze twoja cyfrowa gra to gówno, wyłączają serwer gry i mówią koniec wsparcia, zostajecie z ikoną na ekranie ,, GRA NIEAKTYWNA,,
Jeśli wszystko co gracze będą potrafili zrobić to wylewać żale i dalej będą kupować gry od Sony to tylko przyznają im rację. Jak kilka milionów dolarów się skurczy przychód Sony to może zmienią zdanie ale dobrze wszyscy wiemy, że pewnie nie odzyskamy już płyt bo ludzie a zwłaszcza fanboye nie potrafią się buntować portfelem.
Sony tymi swoimi decyzjami tylko dolewa oliwy do ognia i jeszcze bardziej doprowadza graczy do białej gorączki i Szewskiej pasji jednocześnie. Zamiast bojkot słabnąć tylko ekaluje. Jak na to czytam to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Nie tylko gracze po 2028 roku pokażą Sony środkowy palec, zbojkotują ps6. Jak sony zauważy że nikt nie kupuje ps6 to na bank wycofa się z rynku konsolowego.
Nie kupiłem żadnej gry na płycie od 2012 roku , odkąd mam Steam to nigdzie indziej nie kupuje
Zabawniej będzie jak gracze zaczną ignorować PlayStation i Sony, wtedy zobaczymy kto będzie w gorszej sytuacji. Bo my mamy wybór, oni nie bardzo.
Chodzą plotki ze chcę wykorzystać decyzję Sony.
Nie byłoby to głupi pomysł zabrać cześć klientów chcących mieć większy wpływ i wybór i podbić tym swojestatystyki
"Microsoft chce wykorzystać słabość największego rywala, czyli Sony. Najnowsze przecieki sugerują, że kolejny Xbox nie porzuci płyt z grami i postawi na wsteczną kompatybilność. To może okazać się ważnym argumentem dla graczy, jeśli PlayStation 6 rzeczywiście będzie konsolą wyłącznie cyfrową."