zamierza ignorować komentarze graczy, poczekać, aż ci się zmęczą
Niestety ale to prosta i skuteczna metoda i pewnie tak bedzie :/
Ci, którzy są uzależnieni od $ony i ich gierek, pewnie się zmęczą i zaakceptują nową rzeczywistość. Natomiast rozsądny człowiek oleje ich firmę i ich konsole.
Era tytulow ekskluzywnych jest juz dawno za nami. Jesli mam do wyboru tylko cyfrowa wersje gry to wybiore steam ktory daje mi pewnosc posiadania tytulu po zakupie nawet jesli sciagna go z platformy, do tego support steam dziala rowniez w weekend. Podlacze pada i bede mial te samo doswiadczenie z mozliwoscia modowania za pomoca kilku klilniec dzieki steam workshop.
Dlatego 3 poprzednie generacje miały masę hitów, gdzie obecne można na palcach jednej ręki policzyć, bo miały eksy. I jakimś trafem, prawie zawsze to te eksy zdobywały GOTY. Jak MS i Sony poszły w produkcje gier masowych, to skończyło się tym, że ich gry nie były konkurencyjne.
Na ps5 jak na razie dostalismy kontynnuacje ip gier, ktore debiutowaly na ps4, wiec sa one blizniaczo podobne
Ale.moze na ps6 doczekamy nowych ip
W Internecie kompletnie nie widać wkurzenia. Na portalach, kanałach czy prasie branżowej, kompletnie tego nie widać. Kto większy, zrobił artykuł o tym i tyle. Nie ma jakieś zażartej dyskusji. Na mediach Sony, też cisza. Sony mogło być jedynie zaskoczone, że tak bez większego echa to się obejdzie. Informacja jak każda inna - Internet "pobawił" się przez 2 dni i żyje kolejnymi informacjami całkiem innymi.
Jedynie portale nastawione na kliki nie na treść, raz w tygodniu coś tam skrobną o tym, cytując kogoś czy wrzucając post jakiegoś nonejma z reddita. Ale chyba słabo się już klika. Większy szum zrobiła premiera Stalkera 2 patrząc po ilości komentarzy niż likwidacja pudełek.
Gracze są zbyt zróżnicowana grupą, by zrobić szum o cokolwiek. Problem był z zebraniem podpisów pod "Stop Kilking Games"
Przy premierze PS6 o Xboxa zrobi się znowu szum na 2 tygodnie, że nie ma płyt i tyle. Nie specjalnie wpłynie to na branże a tym bardziej na kase dla MS czy Sony.
Ciekawe czy jak wejdę z kumplami do siedziby Sony z pałkami teleskopowymi i petardami to czy będzie im do śmiechu
Jestem starym graczem. Gram praktycznie na wszystkim i obserwuję ten rynek od naprawdę bardzo, bardzo dawna. I z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć jedno – Sony jedzie po swoich fanach od premiery PS5 i robi to coraz bardziej bezczelnie.
Jeżeli ktoś nie chce tego widzieć, to oczywiście nie zobaczy. Ale slogan "For the Players" jest dziś chyba najbardziej obłudnym i zakłamanym hasłem w całej branży.
Sony od lat jedzie na sile swojej marki, świetnych grach ekskluzywnych i społeczności, która jest z nimi od pierwszego PlayStation. Problem w tym, że od pewnego czasu ewidentnie testują, jak daleko mogą się posunąć.
Dla mnie wszystko zaczęło się przy premierze PS5. Konsola była wypuszczona zdecydowanie za wcześnie. Brakowało funkcji, był chaos z dostępnością, pojawiały się problemy techniczne, ale trzeba było ją wydać, bo Xbox Series X był już na rynku i na starcie prezentował się po prostu lepiej. Sony najwyraźniej za wszelką cenę nie chciało powtórki z lat 2005–2006, kiedy Xbox 360 miał kilka miesięcy przewagi nad PS3 i bardzo utrudnił im start generacji.
Oczywiście gracze wszystko przełknęli.
Potem przyszły podwyżki cen gier, podwyżki PS Plus, remastery remasterów, coraz większy nacisk na cyfrową dystrybucję, a teraz całkowite porzucenie płyt. I co? Znowu liczą, że wystarczy przeczekać kilka tygodni, internet się zmęczy i wszyscy wrócą do kupowania.
Szczerze? Trudno im się dziwić. Sami ich tego nauczyliśmy. Jeżeli przez lata społeczność akceptuje kolejne antykonsumenckie decyzje, to zarząd dostaje jasny sygnał: możemy zrobić jeszcze więcej, bo i tak kupią.
I właśnie dlatego wcale mnie nie dziwi informacja, że kazali pracownikom siedzieć cicho. To pokazuje tylko jedno – doskonale wiedzieli, że reakcja graczy będzie fatalna. Gdyby naprawdę wierzyli, że robią coś dobrego dla klientów, nie musieliby wprowadzać praktycznie całkowitego zakazu wypowiadania się.
Ja osobiście mam to gdzieś. Konsole PlayStation nadal kolekcjonuję, ale głównie dla ekskluzywnych tytułów i starszych gier. Moją główną platformą był, jest i będzie PC, który pod względem możliwości, otwartości i swobody użytkownika jest dla mnie lata świetlne przed konsolami.
PS6? Pewnie kiedyś kupię. Ale wyłącznie wtedy, gdy wyjdzie jakiś naprawdę fenomenalny exclusive, którego nie będę chciał przegapić. Nie zamierzam już kupować sprzętu Sony na premierę ani nagradzać ich za coraz bardziej antykonsumenckie decyzje. Im później, tym lepiej.