I co na tych gamingowych smartfonach byśmy mieli grać? gry które są dobre na max 20 min w czekaniu u lekarza czy na przystanku pełne mikropłatności z reklamami co 4 min?
Nadal mnie bawi, że najlepsze gry na smartfony wyszły w czasie, kiedy większość ludzi siedziała jeszcze na tradycyjnych klawiszowcach. Jak można nie było wykorzystać potencjału takiego sprzętu to ja nie wiem, w dobie telefonów mocniejszych niż komputery sprzed kilkunastu lat, zamiast fajnych i pomysłowych gier mamy raj dla reklamiarzy i wszędobylskie mikropłatności.
Zdarzają się tytuły, które zaczynają jako mobilki, by potem pójść w PC i czasem też konsole i zwykle są to gry robione przez jedną lub kilka osób typu Vroomies, Pawbarian czy PewPew Live 2
Telefony dla graczy nie mają sensu. Brak wymagających gier i agresywny wygląd skutecznie odstraszały potencjalnego zainteresowanego. Po prostu standardowe telefony są dużo bardziej uniwersalne i całkowicie wystarczające.
Odkad pojawily sie handlety smartfony do gier stracily jakikolwiek sens.
Po co to komu? Nie dość, że smartfony nie są przeznaczone do grania to jest raz, a po drugie żeby to chociaż było w co grać na tych smartfonach.
Gdyby te telefony chociaż miały jeszcze wysuwane wbudowane kontrolery, to myślę że większy sukces by odniosły. Tak wiem że N-Gage nie odniósł czy Sony Ericssony, ale ten pierwszy wyprzedzał trochę swoją epokę i nie zdobył popularności mimo że miał wiele świetnych gier. Tak ten drugi za mało oferował, a tak chcą sprzedawać smarty dla graczy bez żadnego kontrolera do grania w dotykowe wyłudzacze pieniędzy.
Jako posiadacz Asusa ROG Phone 6 powiem wam co widziałem w tym telefonie:
- nie miał żadnych głupich dziur w ekranie, kamera była nad nim
- miał normalne głośniki stereo skierowane symetrycznie do przodu telefonu
- miał złącze słuchawkowe.
- miał najwydajniejsze podzespoły
- miał świetny agresywny wygląd
- nakładka na system była cudowna, miała mnóstwo opcji personalizacji systemu, a te wszystkie funkcje dostępne podczas gry działały natychmiast i komponowały się z całym stylem ROG
Do tego dochodzą elementy stricte gamingowe, jak świetne przyciski ultradźwiękowe na boku obudowy. Dzięki nim jak grałem w jakąś strzelankę, np. CoD, to zawsze byłem pierwszy w rankignu. Na tym telefonie można było grać jak padem. Te przyciski można było dowolnie mapować, także świetnie się spisywały również jako przyciski do skoku i nitro w Rocket League. Telefon absolutnie genialny zarówno do gier, jak i na co dzień.
Ale żeby nie było kolorowo, miał też wady. Aparat po prostu był, na tym jego zalety się kończą. Zdjęcia wychodziły tragiczne, nawet nie miał OIS. Wiem, że to nie telefon do zdjęć, ale za 5500zł oczekuję przynajmniej przyzwoitego aparatu, żeby tak nie odstawał od reszty. Kolejną wadą były aktualizacje. Asus w każdej z nich musiał coś zepsuć. Nie były to błędy krytyczne, ale irytujące fuszerki, jak np. górny głośnik nie przełączał się z powrotem w tryb multimedialny po zakończeniu rozmowy, tylko ciągle grał cicho. Później doszła jeszcze fizyczna degradacja płytki z aparatem (jakby jego jakość nie była wystarczającą męką), przez co po włączeniu aparatu telefon się wieszał i resetował. Albo wpadał w bootloop spowodowany zwarciem w tej płytce i tak można było sobie czekać nawet kilkanaście minut. Albo rzucić nim o ziemię.
Mam bardzo mieszane odczucia w kwestii tego telefonu, bo bardzo niewiele zabrakło aby był telefonem 10/10. Niestety błędy projektowe i olanie wsparcia softu sprawiły, że po zmianie telefonu szybko przestałem za nim tęsknić. Niemniej mam ogromny żal do Asusa za niedopilnowanie tego, oraz że zamiast się ogarnąć, bo niewiele im zabrakło, to woleli całkiem zakończyć produkcję telefonów. Telefony gamingowe jako jedyne wyróżniały się spośród tej obrzydliwie nudnej i brzydkiej armii klonów. Każdy telefon z dziurą na górze ekranu, każdy z jednym głośniczkiem w dolnej krawędzi obudowy, bez złącza słuchawkowego. Nie ma różnicy jakiej marki telefon wybiorę, otrzymam dokładnie to samo. Najbardziej żałosne są te pstrokate obudowy i różnice w cenie pomiędzy nimi. Każdy telefon i tak trafia do etui, a oni pajacują z czymś, czego nikt nie widzi przez cały okres korzystania z telefonu.
Także nie cieszcie się, że telefony gamingowe właśnie odchodzą jeden po drugim, bo to był jedyny segment, który jakkolwiek się wyróżniał i miał wiele zalet względem zwykłych nudnych słuchawek.