"W pierwszej kolejności musieli jednak zdobyć dostęp do danego systemu, na którym instalowali przestarzałą wersję programu."
I dziękuję, po co to straszenie? Kto zostawia kompy w miejscach publicznych same sobie?
Dopóki nie ma zdalnego przejęcia przez kod np. przeglądarkę to nie ma sensu nawet o tym wspominać.
Tak samo było z tym Spectre i innymi dziurami CPU - haker musiał mieć dostęp fizyczny do maszyny - dali łatkę i wszystkim spowolnili kompy bo teoretycznie ktoś może ich zhackować xD kij tam że komp jest w domu i scenariusz że ktoś obcy go zhakuje jest tylko teoretyczny.
"Między innymi zezwala to na uruchomienie Linuxa."
I dlatego trzeba się tym zająć, bo jeszcze ktoś mi odpali syfiaste distro XD na moim ukochanym kompie z bardziej ukochanym Windowsem.
Przestępcy mogli w prosty sposób wykorzystać luki w zabezpieczeniach shimów. W pierwszej kolejności musieli jednak zdobyć dostęp do danego systemu, na którym instalowali przestarzałą wersję programu.
Artykuł sugeruje że haker musi mieć dostęp fizyczny do kompa, więc raczej nie, nie wystarczy kliknąć w podejrzany link. Tu trzeba mieć konto admina z uprawinieniami do uruchamiania exe i to jeszcze bez włączonego defendera. Jak ktoś wchodzi na dziwne linki i uruchamia każde pdf i exe to sam sobie jest winien.
"A MOK allowlist (think of it as a shim-specific “extension” of the UEFI db database) is stored in a boot-only NVRAM variable named MokList, and a forbidden list (the shim-specific “extension” of the UEFI dbx database) is stored in a boot-only NVRAM variable named MokListX; physical access is required to modify both variables on a system with UEFI Secure Boot enabled (boot-only variables can only be modified during boot, before the OS loader calls the UEFI boot services function ExitBootServices).
"Tak samo było z tym Spectre i innymi dziurami CPU - haker musiał mieć dostęp fizyczny do maszyny"
No nie. Większość odmian Spectre i Meltdowna nie potrzebowała fizycznego dostępu. Wystarczył złośliwy js na stronie. Przypominam, że przeglądarki tymczasowo obniżyły wtedy dokładność pewnych API, żeby uniemożliwić tego rodzaju bocznokanałowe ataki do czasu wydania poprawek przez producentów procesorów.
"A MOK allowlist (think of it as a shim-specific “extension” of the UEFI db database) is stored in a boot-only NVRAM variable named MokList, and a forbidden list (the shim-specific “extension” of the UEFI dbx database) is stored in a boot-only NVRAM variable named MokListX; physical access is required to modify both variables on a system with UEFI Secure Boot enabled (boot-only variables can only be modified during boot, before the OS loader calls the UEFI boot services function ExitBootServices).
Fizyczny dostęp wymagany.
Pewnie kolejny celowy backdoor dla FBI, tak jak ten z bitlockerem, który niedawno wyciekł
Microsoft dobrze wiedział co zostawił, a teraz gra głupa jak zwykle bo ktoś odkrył.
Pytanie w takim wypadku, jaki sens ma wymaganie włączenia Secure Boota przy antycheatach ?