Chyba MS w koncu doczekal sie madrego kierownictwa
Dla mnie to bylo oczywiste, ze konsument ktory ma do wyboru konsole z grami zarowno z ps jak i xboxa wybierze ps 😆
"Miliony" to konkretna liczba? Was już chyba do reszty po... Rozumiem baity i teksty, których 3/4 można pominąć,ale niech gdzieś chociaż k... będzie ukryte to, co sugeruje nagłówek
Kto by pomyślał, że jak podniosą cenę usługi, której główną kartą przetargową jest niski próg wejścia to spadnie im liczba subskrybujących...
Siłą tego rodzaju usług jest ich opłacalność ze względu na skalę przedsięwzięcia. 100 osób składających się po nawet 1000 $ miesięcznie, nie jest w stanie sfinansować stałej biblioteki kilkuset gier, w tym wielu wysokobudżetowych i nieraz na premierę. Natomiast 50 mln składających się po 9.99$ już daje stały przychód 6 mld $ rocznie. A to przekłada się na budżet kilkudziesięciu AAA, kilkuset AA i paru tysięcy indyków. A mówimy tu wyłącznie o produkcji nowych gier a nie np. dopełnianiu usługi grami sprzed ostatnich kilku lat, które już się zwróciły (albo z kolei okazały się komercyjnym niewypałem) i teraz wydawcy szukają sposobu na dorobienie sobie na nich. MS powinien więc iść w kierunku zwiększania liczby subskrybentów (którzy są też potencjalnymi klientami kolejnych usług) a nie wyciskanie kolejnych pieniędzy z już posiadanych. Tym bardziej, że granica opłacalności takiej usługi dla gracza jest bardzo cienka i zaledwie kilka $ może sprawić, że po podliczeniu bardziej opłaca mu się kupić oczekiwaną grę na przecenie za 50 zł niż płacić tyle za miesiąc subskrypcji (zwłaszcza gdy nie ma czasu ogrywać wszystkiego).
Takie usługi żyją też tym, że poniżej pewnego progu cenowego, klientom po prostu nie chce się każdorazowo decydować czy odnowić subskrypcję czy nie i po prostu zostawia odnawiającą się płatność również w tych miesiącach w których nie ma czasu pograć. Po prostu płaci za potencjalny dostęp do całego katalogu gier w zależności od nastroju i ochoty. Powyżej pewnego progu będzie kupować na miesiąc, ogrywać co go interesuje i anulować.
Drogą dla MS jest więc powiększanie liczby subskrybentów, tylko żeby to zrobić powinien zrobić ofertę, która jest "domyślna" dla każdego niedzielnego gracza: kupujesz niedrogą konsolę (albo instaluje platformę na PC), płacisz niedużą sumę za abonament i masz dostęp do "wszystkiego ważnego co dzieje się w branży". Tylko żeby tak było, to Xbox musiałby regularnie wypuszczać gry, którymi żyje cały growy światek. Wytyczać trendy. Mieć odpowiedź na każdą grę konkurencji. Tworzyć gry, które brylują na galach z nagrodami i zostają grami roku. A do tego walczyć by w ofercie mieć wszystkie "klasyczne" pozycje z ostatnich lat (np. kolekcja GOTY z ostatnich 15 lat).
Wtedy rzeczywiście byłoby tak, że jak chcesz wejść w światek growy to płacenie 30 paru złotych miesięcznie za subskrypcję, załatwia ci 90% tego co cię interesuje. I wtedy też mieliby taką bazę klientów, że stać by ich było na całą tę usługę.
I teoretycznie mają przecież studia i marki, które by to udźwignęły. Tylko to wymaga przynajmniej jednej, naprawdę głośnej i szeroko promowanej premiery, która trafia bezpośrednio do GP. I wbrew temu co wiele osób radzi, nie miesiąc po premierze do kupienia, ale odwrotnie - na jeden miesiąc premierowy. Niech każdy kto jest trochę zainteresowany będzie miał okazję wypróbować a jak kogoś interesuje to po miesiącu kupi żeby grać dalej. A potem po 12 msc. niech wraca na stałe. W ten sposób pokazuje się, że warto mieć GP ciągle bo zawsze można ograć jakąś nowość. A nie kupić na miesiąc i ograć wszystko co się nazbierało. Jednocześnie też sprzedając trochę kopii w klasyczny sposób.