Gry lipca 2026Ukochane symulatory z początku lat 90.Interaktywna mapa Gothic RemakeTe gry zasłużyły na uwagę w 2026 rokuOdyseja Nolana to wielkie rozczarowanie.
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do wiadomości: Skala porażki Xboxa była gigantyczna. Nowy dyrektor zdradza, jak katastrofalna w skutkach była 50-procentowa podwyżka ceny Game Passa

Forum Inne Gry
Dodaj komentarz
09.06.2026 12:56
MilornDiester
3
5
odpowiedz
20 odpowiedzi
MilornDiester
59
Generał

Kto by pomyślał, że jak podniosą cenę usługi, której główną kartą przetargową jest niski próg wejścia to spadnie im liczba subskrybujących...

Siłą tego rodzaju usług jest ich opłacalność ze względu na skalę przedsięwzięcia. 100 osób składających się po nawet 1000 $ miesięcznie, nie jest w stanie sfinansować stałej biblioteki kilkuset gier, w tym wielu wysokobudżetowych i nieraz na premierę. Natomiast 50 mln składających się po 9.99$ już daje stały przychód 6 mld $ rocznie. A to przekłada się na budżet kilkudziesięciu AAA, kilkuset AA i paru tysięcy indyków. A mówimy tu wyłącznie o produkcji nowych gier a nie np. dopełnianiu usługi grami sprzed ostatnich kilku lat, które już się zwróciły (albo z kolei okazały się komercyjnym niewypałem) i teraz wydawcy szukają sposobu na dorobienie sobie na nich. MS powinien więc iść w kierunku zwiększania liczby subskrybentów (którzy są też potencjalnymi klientami kolejnych usług) a nie wyciskanie kolejnych pieniędzy z już posiadanych. Tym bardziej, że granica opłacalności takiej usługi dla gracza jest bardzo cienka i zaledwie kilka $ może sprawić, że po podliczeniu bardziej opłaca mu się kupić oczekiwaną grę na przecenie za 50 zł niż płacić tyle za miesiąc subskrypcji (zwłaszcza gdy nie ma czasu ogrywać wszystkiego).

Takie usługi żyją też tym, że poniżej pewnego progu cenowego, klientom po prostu nie chce się każdorazowo decydować czy odnowić subskrypcję czy nie i po prostu zostawia odnawiającą się płatność również w tych miesiącach w których nie ma czasu pograć. Po prostu płaci za potencjalny dostęp do całego katalogu gier w zależności od nastroju i ochoty. Powyżej pewnego progu będzie kupować na miesiąc, ogrywać co go interesuje i anulować.

Drogą dla MS jest więc powiększanie liczby subskrybentów, tylko żeby to zrobić powinien zrobić ofertę, która jest "domyślna" dla każdego niedzielnego gracza: kupujesz niedrogą konsolę (albo instaluje platformę na PC), płacisz niedużą sumę za abonament i masz dostęp do "wszystkiego ważnego co dzieje się w branży". Tylko żeby tak było, to Xbox musiałby regularnie wypuszczać gry, którymi żyje cały growy światek. Wytyczać trendy. Mieć odpowiedź na każdą grę konkurencji. Tworzyć gry, które brylują na galach z nagrodami i zostają grami roku. A do tego walczyć by w ofercie mieć wszystkie "klasyczne" pozycje z ostatnich lat (np. kolekcja GOTY z ostatnich 15 lat).

Wtedy rzeczywiście byłoby tak, że jak chcesz wejść w światek growy to płacenie 30 paru złotych miesięcznie za subskrypcję, załatwia ci 90% tego co cię interesuje. I wtedy też mieliby taką bazę klientów, że stać by ich było na całą tę usługę.

I teoretycznie mają przecież studia i marki, które by to udźwignęły. Tylko to wymaga przynajmniej jednej, naprawdę głośnej i szeroko promowanej premiery, która trafia bezpośrednio do GP. I wbrew temu co wiele osób radzi, nie miesiąc po premierze do kupienia, ale odwrotnie - na jeden miesiąc premierowy. Niech każdy kto jest trochę zainteresowany będzie miał okazję wypróbować a jak kogoś interesuje to po miesiącu kupi żeby grać dalej. A potem po 12 msc. niech wraca na stałe. W ten sposób pokazuje się, że warto mieć GP ciągle bo zawsze można ograć jakąś nowość. A nie kupić na miesiąc i ograć wszystko co się nazbierało. Jednocześnie też sprzedając trochę kopii w klasyczny sposób.

09.06.2026 12:12
Last_Redemption
1
2
odpowiedz
Last_Redemption
67
Senator

Chyba MS w koncu doczekal sie madrego kierownictwa

Dla mnie to bylo oczywiste, ze konsument ktory ma do wyboru konsole z grami zarowno z ps jak i xboxa wybierze ps 😆

post wyedytowany przez Last_Redemption 2026-06-09 12:14:33
09.06.2026 12:49
Herr Pietrus
2
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

"Miliony" to konkretna liczba? Was już chyba do reszty po... Rozumiem baity i teksty, których 3/4 można pominąć,ale niech gdzieś chociaż k... będzie ukryte to, co sugeruje nagłówek

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-06-09 12:50:36
09.06.2026 13:05
jiker
2.1
2
odpowiedz
jiker
171
Gladiator

GRYOnline.plNewsroom

Herr Pietrus Nie tysiące, nie setki tysięcy, tylko miliony. Przecież masz pokazaną skalę.

09.06.2026 13:24
Herr Pietrus
2.2
1
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

jiker Ale dwa miliony czy dwadzieścia dwa miliony?

09.06.2026 13:47
jiker
2.3
odpowiedz
jiker
171
Gladiator

GRYOnline.plNewsroom

Herr Pietrus To już byłaby konkretna liczba. Ball mówi o skali.

09.06.2026 13:50
2.4
1
odpowiedz
nazgul-r4jdowi3c
2
Pretorianin

Dupa, a nie skali. Wystarczyło napisać przykładowo 3-5 mln.

09.06.2026 13:52
jiker
2.5
1
odpowiedz
jiker
171
Gladiator

GRYOnline.plNewsroom

nazgul-r4jdowi3c No ale Ball nie powiedział. Nic nie zrobisz.

post wyedytowany przez jiker 2026-06-09 13:58:20
09.06.2026 13:59
2.6
1
odpowiedz
nazgul-r4jdowi3c
2
Pretorianin

Dobra, faktycznie powiedział "millions".

jiker I see what you did there...

post wyedytowany przez nazgul-r4jdowi3c 2026-06-09 14:00:30
09.06.2026 12:56
MilornDiester
3
5
odpowiedz
20 odpowiedzi
MilornDiester
59
Generał

Kto by pomyślał, że jak podniosą cenę usługi, której główną kartą przetargową jest niski próg wejścia to spadnie im liczba subskrybujących...

Siłą tego rodzaju usług jest ich opłacalność ze względu na skalę przedsięwzięcia. 100 osób składających się po nawet 1000 $ miesięcznie, nie jest w stanie sfinansować stałej biblioteki kilkuset gier, w tym wielu wysokobudżetowych i nieraz na premierę. Natomiast 50 mln składających się po 9.99$ już daje stały przychód 6 mld $ rocznie. A to przekłada się na budżet kilkudziesięciu AAA, kilkuset AA i paru tysięcy indyków. A mówimy tu wyłącznie o produkcji nowych gier a nie np. dopełnianiu usługi grami sprzed ostatnich kilku lat, które już się zwróciły (albo z kolei okazały się komercyjnym niewypałem) i teraz wydawcy szukają sposobu na dorobienie sobie na nich. MS powinien więc iść w kierunku zwiększania liczby subskrybentów (którzy są też potencjalnymi klientami kolejnych usług) a nie wyciskanie kolejnych pieniędzy z już posiadanych. Tym bardziej, że granica opłacalności takiej usługi dla gracza jest bardzo cienka i zaledwie kilka $ może sprawić, że po podliczeniu bardziej opłaca mu się kupić oczekiwaną grę na przecenie za 50 zł niż płacić tyle za miesiąc subskrypcji (zwłaszcza gdy nie ma czasu ogrywać wszystkiego).

Takie usługi żyją też tym, że poniżej pewnego progu cenowego, klientom po prostu nie chce się każdorazowo decydować czy odnowić subskrypcję czy nie i po prostu zostawia odnawiającą się płatność również w tych miesiącach w których nie ma czasu pograć. Po prostu płaci za potencjalny dostęp do całego katalogu gier w zależności od nastroju i ochoty. Powyżej pewnego progu będzie kupować na miesiąc, ogrywać co go interesuje i anulować.

Drogą dla MS jest więc powiększanie liczby subskrybentów, tylko żeby to zrobić powinien zrobić ofertę, która jest "domyślna" dla każdego niedzielnego gracza: kupujesz niedrogą konsolę (albo instaluje platformę na PC), płacisz niedużą sumę za abonament i masz dostęp do "wszystkiego ważnego co dzieje się w branży". Tylko żeby tak było, to Xbox musiałby regularnie wypuszczać gry, którymi żyje cały growy światek. Wytyczać trendy. Mieć odpowiedź na każdą grę konkurencji. Tworzyć gry, które brylują na galach z nagrodami i zostają grami roku. A do tego walczyć by w ofercie mieć wszystkie "klasyczne" pozycje z ostatnich lat (np. kolekcja GOTY z ostatnich 15 lat).

Wtedy rzeczywiście byłoby tak, że jak chcesz wejść w światek growy to płacenie 30 paru złotych miesięcznie za subskrypcję, załatwia ci 90% tego co cię interesuje. I wtedy też mieliby taką bazę klientów, że stać by ich było na całą tę usługę.

I teoretycznie mają przecież studia i marki, które by to udźwignęły. Tylko to wymaga przynajmniej jednej, naprawdę głośnej i szeroko promowanej premiery, która trafia bezpośrednio do GP. I wbrew temu co wiele osób radzi, nie miesiąc po premierze do kupienia, ale odwrotnie - na jeden miesiąc premierowy. Niech każdy kto jest trochę zainteresowany będzie miał okazję wypróbować a jak kogoś interesuje to po miesiącu kupi żeby grać dalej. A potem po 12 msc. niech wraca na stałe. W ten sposób pokazuje się, że warto mieć GP ciągle bo zawsze można ograć jakąś nowość. A nie kupić na miesiąc i ograć wszystko co się nazbierało. Jednocześnie też sprzedając trochę kopii w klasyczny sposób.

09.06.2026 13:28
Herr Pietrus
3.1
6
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

MilornDiester Nie podpowiadaj im, bo w interesie wszystkich graczy jest,by abonamenty na gry upadły i sobie głupi ryj rozwaliły, zwłaszcza jeśli chodzi o nowości.

09.06.2026 13:34
MilornDiester
3.2
1
odpowiedz
MilornDiester
59
Generał

Herr Pietrus Mi tam akurat nie przeszkadza możliwość wydania kilku dyszek i ogrania całej gamy dobrych gierek.

Zwłaszcza, że bardzo lubię fabularne gry singlowe, które przechodzi się raz a potem ewentualnie kupuje na wyprzedaży za grosze jak chce się je przypomnieć (plague tale, medium, hellblade, vampyr, control, nowe tomb raidery).

Game Pass jest idealny do takich krótszych, bardziej eksperymentalnych, intensywnych gier na raz.

09.06.2026 13:55
3.3
odpowiedz
fenfir
196
Generał

MilornDiester Problem w tym, że baza klientów na gamepassa nie jest nieskończona bez względu na to czy ta usługa będzie kosztować 10, 20 czy 30$. Jak ją obniżysz o połowę to klientów musiałoby być ponad 2x więcej żeby całość przychodu z usługi została na tym samym poziomie bo dochodzi jeszcze zwiększony koszt utrzymania infrastruktury. Już teraz szacunkowo gamepass ma 30-40 mln klientów, niezbyt widzę tutaj potencjał na 80-100 mln żeby przy bardzo niskiej cenie przyniosło to finalnie zwiększony przychód.

Drugi pomysł też wydaje mi się dziwny i sprzeczny z ideą usług subskrypcyjnych. Wyobrażasz sobie, że wchodzi serial na netflixie i jest do obejrzenia przez kilka dni po czym powróci dostępny za rok? Nie jest to idealny przykład, ale w mojej ocenie wywołałoby to odwrotny skutek i bojkot firmy w internecie zamiast nagonić klientów.

09.06.2026 14:01
3.4
3
odpowiedz
SylwesterZ
82
Konsul

MilornDiester O ile masz czas akurat na tę grę. W przypadku singli bardzo liczy się możliwość rozpoczęcia dziś, a skończenia kiedyś tam. W przypadku abonamentu musisz często wygospodarować czas na grę, bo "gra się skończy", albo znów płacisz abonament na kolejny miesiąc i pieniążki lecą.

09.06.2026 14:57
Edziek
3.5
2
odpowiedz
Edziek
16
Pretorianin

MilornDiester Mi też kiedyś nie przeszkadzało płacenie niskich kwot za VOD.
Teraz taki Netflix życzy sobie ok. 80zł, a Disney nie lepszy.
Myśl Mark, myśl!

09.06.2026 15:46
3.6
odpowiedz
PeetBoss
8
Legionista

Edziek i dla tego trzymam tylko i wyłącznie amazon

09.06.2026 15:54
Kwisatz_Haderach
3.7
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
27
GIT GUD or die trying

Herr Pietrus W interesie wszystkich graczy jest zeby na rynku byly rozne sposoby legalnego dostepu do gier. W tym abonamenty.

Zostanie tylko abo - bedzie 200pln miesiecznie. Zostanie tylko kupowanie pojedynczych - gra w dzien premiery bedzie po 500pln.
Walka i konkurencja pomiedzy tymi zrodlami przychodu jest jedna z niewielu dobrych dla klienta koncowego rzeczy na tych rynkach. Owszem firmy niby konkuruja same z soba, ale konkuruja. Min. cenowo co widac w newsie.

"Uwazaj czego sobie zyczysz."

Oprocz tego jesli nie grasz tylko w gry po 50h+, i masz np. miesiac w ktorym chcesz sobie pograc tylko w cos lzejszego to gamepass jest mega zajebista usluga.
Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-06-09 16:02:51
09.06.2026 16:11
MilornDiester
3.8
odpowiedz
MilornDiester
59
Generał

fenfir SONY udało się sprzedać do tego momentu jakieś 100 mln PS5. To wyznacza jakiś próg dla dobrze sprzedającej się konsoli i MS powinien celować w ofertę, która ten wynik osiągnie. Dobrze ogarnięty Game Pass to bardzo mocny argument za wejściem w ekosystem Xboksa, zwłaszcza jeśli pojawiające się na nim gry będą jednocześnie nieobecne na konsoli konkurencji a sama konsola będzie dobrze wyceniona.

Wiadomo, że nie osiągną tego wyniku od tak i nie wszyscy będą mieć GP, ale przecież do tego dochodzi jeszcze PC, który też jest ich platformą... dlatego myślę, że 80-100 mln to przesada, ale 50-60? całkiem realny próg przy dobrej ofercie.

Natomiast koszty utrzymania rosną, ale nie jest to wzrost proporcjonalny. Jeśli na początku wydajesz 50% przychodu na koszt infrastruktury, to przy 10x wzroście liczby subskrypcji te koszta też wzrosną, ale będą stanowiły niewielki stosunkowo % wszystkiego.

A co do drugiego pomysłu. Problem obecnie jest taki, że wydawca chce mieć ciastko i zjeść ciastko tzn. jednocześnie zarabiać na abonamencie oraz na sprzedanych egzemplarzach. W przypadku mniejszych produkcji jest to minimalny problem nie istnieje ponieważ są tańsze w produkcji a ich sukces często nie jest pewien. Jest jednak zrozumiałe w przypadku wielkich hitów bo tu mówimy o przeogromnych kwotach. Przy okazji CODów są to już miliardy $ na przykład.

No więc co zrobić żeby jednocześnie sprzedać ludziom abonament obietnicą zagrania w nowe, popularne gry oraz zachęcić ich do kupienia własnego egzemplarza? Możemy albo wydać je w tym samym czasie i liczyć, że część kupi pomimo obecności w GP (ale duża część tego nie zrobi), albo wrzucić do abonamentu później (ale wtedy abonament staje się mniej atrakcyjny), albo zrobić tak jak zaproponowałem. Chodzi o to, że mamy dwie grupy konsumentów - zapalonych fanów którzy kupią na premierę oraz średnio zainteresowanych, którzy chętnie sprawdzą, ale jest to dla nich co najwyżej dodatkowy argument za kupnem abonamentu (no jak już zapłaciłem to zobaczę czym się tak wszyscy zachwycają). Cały problem leży w tym by oba rodzaje zainteresowania maksymalnie skomercjalizować tzn. zachęcić średnio zainteresowanych do kupna subskrypcji, ale nie zniechęcić mocno zainteresowanych do kupna gry po cenie wynoszącej tyle co 5-6 subskrypcji i więcej. Moja propozycja jest trochę kontrintuicyjna, ale zdaje się dawać optymalne rozwiązanie - kto chce tylko próbować w ramach GP, temu miesiąc wystarczy do zapoznania się z grą. A ten kto wie, że będzie do produkcji regularnie wracał, ten kupi ją od razu całą, ewentualnie po miesiącu jeśli ma GP. A do tego pewnie dojdzie grupa ludzi, którzy normalnie by nie zagrali, ale te 30 dni ich skłonią żeby jednak się w nią wyposażyć.

Różnica z netfliksem polega na tym, że N. nie zarabia na sprzedaży filmów oraz seriali, a w branży growej wciąż są tam kolosalne kwoty do wygrania.

W proponowanym układzie GP byłby dość budżetową usługą, zawierającą przede wszystkim uznane gry z ostatnich kilku lat, które już się dobrze sprzedały i które w ramach subskrypcji można sobie tanio nadrobić. Do tego zaś miałby dodatkową niejako usługę, która polega na możliwości ogrywania wszystkich dużych premier od MS i wybranych third-party, przez miesiąc od ukazania się ich na rynku. A po 30 dniach zniżka na zakup pełnej wersji. A po roku/dwóch, gra trafia już do GP na stałe i wisi tam jako zachęta dla wszystkich, którzy by chcieli skorzystać z usługi.

W takim układzie mniej się opłaca wykupienie gry na miesiąc i ogrywanie wszystkich najnowszych premier, a bardziej opłaca się trzymanie stałej subskrypcji, która pozwala być na bieżąco z premierami a międzyczasie ogrywać klasyki (pisząc klasyki nie mam na myśli gier sprzed 20 lat, ale tego typu produkcje jak Plague Tale: Requiem, Clair Obscure, poprzednie DOOMy, CODy z ostatnich lat, seria AoE, AC Mirage, Control, CKIII, Death Stranding, Diablo IV, Deatloop etc. etc. Duże i średnie gry z ostatnich lat, niekoniecznie z ostatnich 12 mscy.

Zresztą takie Plague Tale czy ekspedycja to nie jest wielki problem mieć to od premiery na stałe, ale w przypadku takich CODów, Diablo, TESa czy innych wielkich marek można by pójść na taki kompromis (zamiast zabierać z usługi całkowicie).

SylwesterZ
Dlatego do GP najbardziej pasują gry krótkie i intensywne. Odpalasz ciekawy tytuł, przechodzisz w kilka dni i bierzesz kolejną. A domyślnie niska cena abonamentu ma służyć właśnie temu, że nie kupujesz na miesiąc i speedrunujesz wszystko co cię interesuje (ja kiedyś kupiłem chyba na 3 msc i tak nadrabiałem bo w tamtym momencie miałem dużo czasu), ale po prostu opłacasz sobie te 30 kilka zł miesięcznie (na ten moment to cena tak dwóch AAA w roku) i cieszysz się tym, że w każdym momencie masz w co grać.

Edziek
Dlatego też nie opłacam ani Netfliksa, ani Disneya ani Game Passa na ten moment. Jak zaoferują mi coś co uznam za opłacalną ofertę to mogę się skupić. Do tego czasu mam i tak większą bibliotekę niż czas na to pozwala.

09.06.2026 17:11
3.9
2
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

MilornDiester

Mi tam akurat nie przeszkadza możliwość wydania kilku dyszek i ogrania całej gamy dobrych gierek.

Faktycznie bardzo dobre rozwiązanie. Wydajesz kilka stów rocznie i nie masz nic. O to chodzi!

09.06.2026 17:26
Kwisatz_Haderach
3.10
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
27
GIT GUD or die trying

Halabarda Geralta Za ta sama cene moge miec cale 3 gry (po ktorych normalny czlowiek bedzie rzygal po miesiacu/dwoch) przez rok.
Potem sa dzieciaki z konsolami, ktore maja CODa i FIFE i wiecej to moze za pol roku jak mikolaj da. I mecz sie.

Aha no i narzekaj tez, ze ludzie graja w kolko w to samo... no nie dziwne. Jesli za kazdy eksperyment trzeba zaplacic miedzy 150 a 300 PLN.

Znakomita wiekszosc ludzi gier nie zbiera, wiec pudelko na wlasnosc im na nic niepotrzebne.

Kwestia ceny. Przy cenie 60mc to 3miesiace gamepassa daje mi jedna gre "na wlasnosc" (a i to nie zawsze bo AAA first party to juz 350PLN).

Co kto lubi.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-06-09 17:34:24
09.06.2026 18:07
3.11
odpowiedz
Malaga
172
ma laga

MilornDiester bardzo przejaskrawiony przykład i z pewnością nie oddający realiów.

Natomiast podając bardziej realistyczny, bo oparty o dość aktualne dane (ostatnie oficjalne od MS):
34 000 000 subskrybentów x 19.99 usd = 679 660 000 usd

ekstremalny odpływ graczy po podwyżce szacuje się na jakieś 5-8mln, tak więc przyjmując górną granicę 8mln mamy:
26 000 000 x 29.99usd = 779 740 000 usd

nawet gdyby popłynąć i policzyć 10mln graczy, którzy zrezygnowali z usługi po podwyżce to nadal mamy ponad 719mln usd

09.06.2026 19:43
3.12
odpowiedz
woseba8
18
Chorąży

Herr Pietrus Chyba w interesie fanatycznych graczy, którzy mają ból 4 liter, że ktoś może ograć kilka gier za ułamek ceny, podczas gdy taki zapalony gracz kupuje preorder w pełnej cenie, bo myśli, że tak robi prawdziwy gracz.

09.06.2026 19:46
3.13
odpowiedz
woseba8
18
Chorąży

Halabarda Geralta To o to chodzi w grach, żeby je kolekcjonować? O jaaa, myślałem, że chodzi o granie. To ty do kina pewnie nie chodzisz? Smutne.

09.06.2026 19:53
3.14
odpowiedz
MidnightMover
2
Junior

MilornDiester Dawno nie czytałem tak logicznego komentarza (na jakikolwiek temat, gdziekolwiek) zawarłeś w nim całą istotę błędnego rozumowania "tych na górze". Mam ochotę dodać coś od siebie, ale na prawdę nie ma co, bo powiele Ciebie innymi słowami. Chciałbym żeby fora, sekcje komentarzy, lub inne takie miejsca w całym internecie były pełne takich ludzi! Pozdrawiam!

09.06.2026 20:29
MilornDiester
3.15
odpowiedz
MilornDiester
59
Generał

Halabarda Geralta Gry komputerowe to nie środek tezauryzacji kapitału żeby w nich lokować majątek.

To rozrywka.

Czy jak kupujesz bilet do kina, teatru albo na koncert to też nie warto bo "nic nie masz"?

Kupiwszy kiedyśc 3 msc gamepassa ograłem tyle ciekawych i świeżych tytułów ile nigdy wcześniej ani potem w tak krótkim czasie. To w tamtym momencie mocno wyklarowałem swój gust growy i poznałem kilka pozycji po które bym nie sięgnął inaczej. Jak dla mnie - doskonały układ za kilkadziesiąt pln.

A co do posiadania... mam jakieś 800 gier rozsianych po różnych platformach pctowych. Spośród nich, regularnie wracam do może kilkunastu pozycji. A bardzo wielu bym nie kupił gdybym mógł je wczesniej po prostu raz ograć i odłożyć.

09.06.2026 20:29
3.16
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

Kwisatz_Haderach

Chyba czegoś nie zrozumiałeś. Kupuję AC Odyssey Valhalla i Shadows. Do tego TC Ghost Recon. Mam grania na rok lub więcej i z niczym nie muszę się spieszyć. Wszystkie te gry kosztują tyle co 4 miesiące abonamentu.

Za ta sama cene moge miec cale 3 gry (po ktorych normalny czlowiek bedzie rzygal po miesiacu/dwoch) przez rok.

Bazując na tej opinii zapytam czy rzygasz już WoWem czy też nie jesteś normalnym człowiekiem? Dla mnie normalny człowiek gra w podobający mu się tytuł ile chce.

09.06.2026 20:30
MilornDiester
3.17
odpowiedz
MilornDiester
59
Generał

MidnightMover A dziekuję.

09.06.2026 20:32
MilornDiester
3.18
odpowiedz
MilornDiester
59
Generał

Halabarda Geralta No i w ten sposób przez cały rok grasz w jeden typ gry (open world od Ubi).

Tymczasem w ramach GP możesz sobie ograć i RTSA i izometrycznego RPGa i FPSa, i fabularnego akcyjniaka, i grę logiczną itd. Itd.

Możesz nawet zagrać w gry, po które normalnie byś nie sięgnął i odkryć coś nowego.

09.06.2026 23:51
Herr Pietrus
3.19
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

MilornDiester To jak przecenią je o 50% też mogę zagrać.
Próbujecie wyważać otwarte drzwi. Przy horrendalnych cenach premier (które wciąż na siebie zarabiają, o ile nie są slopem) mam taką kupkę wstydu z samych znanych tytułów i hitów, że głowa boli, a wydaje rocznie jakieś 600-900 zł. Na zbyt wysokie ceny gier można głosować portfelem. Nawet kupując za pól ceny masz już więcej gier, a różnicując to bardziej kupisz jeszcze więcej.

Tylko "głos" kupujących w dniu premiery się liczy? Niby racja, ale "grając " w GP też nie zagłosujesz portfelem, zwłaszcza, gdy będziesz miał tę usługę na stałe. No tak, będą w zamian statystyki "ogrania" - i co, tak idealnie działają z serialami na N?

Korpo jak widać pięknie już ludzi urobiło, że produkcja crapów na UE5, gdzie 30% budżetu idzie na marketing "musi tyle kosztować" - bo panie, to wszystko tera takie złożone.
No złożone. Kiedyś w Paintcie narysować fotorealistyczny oraz pixel po pikselu to byłaby masakra, teraz w darmowym Affinity z chińskim tabletem za 200 zł można szybciej tworzyć prawdziwe cuda - ale panie, to takie złożone.
Jasne, że wbrew pozorom w grach rozwinęła się nie tylko grafika, i jej tworzenie kosztuje (bo kiedyś nie nie malowanych tych obrazów, tylko pixele po kilka sztuk), są lepsze animacje, a nawet - co nie zawsze wprawdzie widać - AI... no ale jest czym to ogarniać.

Zresztą, skoro problem to cena najdroższych gier, to one i tak trafią do ewentualnego passa premium, czyli zysk będzie taki sobie, jeśli ktoś nie chce czekać z graniem. Przecież już wyżej dowiedliście, że trudno do wyskalować. Ale gdyby się mimo wszystko udało...

Już streaming pokazał, że korpo prędzej czy później wyciśnie klienta jak cytrynę. Model "na abonament", jeśli tylko zdobyłby większość rynku, zdemolowałby go całkowicie i zobaczylibyście, tak samo jak z serialami, co to znaczy trzymać klienta krótko a mordę i nie liczyć się z jego zdaniem "bo i tak miesięcznie wpływa 700 mln zielonych". Więc OK, jako kompromis podobny do dystrybucji cyfrowej, która oczywiście ma swoje ciemne strony, niech tam sobie abo żyje - jako alternatywa do ogrywania gier starszych, już i tak przecenionych - ale niech broń Boże z niej nie wypełza.

I nie, abo na muzykę to nie to samo, nawet abo na książki czy filmy, to są inne dzieła, inaczej konsumowane.
A jeśli to nieunikniona przyszłość, niech nadejdzie jak najpóźniej. :)

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-06-09 23:56:22
11.06.2026 16:38
3.20
odpowiedz
Halabarda Geralta
33
Konsul

MilornDiester

Sorry za opóźniona odpowiedź.

Czy jak kupujesz bilet do kina, teatru albo na koncert to też nie warto bo "nic nie masz"?

Muzyka teatr i film to nie jest to samo co gra. Dwugodzinne doświadczenie w teatrze nie jest tym samym doznaniem co zagranie w grę. Natomiast mogę kupić i płytę z filmem i z muzyką. Mógłbym też kupować dostęp do filmów i muzyki w abonamencie ale nie mam takiej potrzeby.

No i w ten sposób przez cały rok grasz w jeden typ gry (open world od Ubi).

Przez więcej niż rok to raz. A dwa - jak wcześniej napisałem - gram w to co lubię a otwarte światy w grach podobają mi się najbardziej. Dlaczego mam grać w co innego skoro taki typ gry jest jednym z moich ulubionych.

Tymczasem w ramach GP możesz sobie ograć i RTSA i izometrycznego RPGa i FPSa, i fabularnego akcyjniaka, i grę logiczną itd. Itd.

Wymienione tytuły to były wybrane przykłady. Gram i w gry strategiczne i symulatory (samolotów bojowych głównie) i gry rpg (zarówno izometryczne jak i fpp/tpp) i gry fps a także gry mmo. W takiego IŁ-2 czy DCS czy Naval Action (do kiedy była jeszcze grywalna) czy GW2 mam przegrane tysiące godzin. Tak samo w Civ6 i Civ5 i Victorię i Europa Universalis a wcześniej War in the Pacific Czy Combat Mission. Żadnej z powyższych gier nie ma w GP a Ty mi sugerujesz poszukania „czegoś innego” zamiast tytułów dających najciekawsze przeżycia z mojego pkt. widzenia.

Z GP skorzystałem 2x. Obie gry były porażką w moim odczuciu (Stalker 2 i Avowed). Zresztą wydaje mi się że S2 nie jest już dostępny w GP. Spodziewałem się jednak że tak będzie i faktycznie GP był dobrem miejscem do sprawdzenia tych tytułów bez wydawania pieniędzy na pełne wersje z dystrybucji elektronicznej. W opozycji do tego kupiłem COE33 (pomimo że była w GP) i pomimo ogólnego zachwytu nad tym tytułem także się rozczarowałem.

Tymczasem jedyną zmarnowaną kasą na grę kupiona w normalnej dystrybucji a niedostępną na GP jest 007 1st Light (gra się w miarę przyjemnie ale to rozgrywka na 17h szkoda czasu na instalacje i pobieranie człowiek się rozkręca a gra się kończy).

Podsumowując - żadna z gier które lubię nie jest dostępna w GP (poza grami Ubi w premium GP co jeszcze bardziej nie ma sensu). I nawet gdyby były to bardziej mi się je opłaca kupić w normalnej dystrybucji gdyż rozgrywka w większość tytułów które lubię zabiera najmniej kilkaset godzin na grę.

post wyedytowany przez Halabarda Geralta 2026-06-11 16:44:21
09.06.2026 13:33
Sebo1020
4
odpowiedz
Sebo1020
197
Senator

Moim zdaniem lepiej by było, gdyby MS wprowadził jakiś system, aby gry AAA z ich portfolio były dostępne tylko dla konsumentów stale opłacających game pasa, bo nie od dzisiaj wiadomo, że część graczy wykupuje tylko dostęp na miesiąc góra dwa, aby ograć jedną/dwie gry wartych zainteresowania, (wielu moich znajomych taki myk zrobiło w tamtym roku przy premierze indiany i dooma) moim zdaniem wtedy bez problemów mogliby nawet jeszcze bardziej zejść z ceny, nie usuwając ich głównych marek z tej usługi, jeśli MS będzie usuwał coraz to wiec tego typu gier, to jeszcze bardziej utwierdzi graczy w przekonaniu, że nie wato interesować się tą usługą, a tym bardziej za nią płacić

09.06.2026 15:37
5
odpowiedz
PeetBoss
8
Legionista

Ja osobiście nie mam xBoxa i nie wiem o co w nim chodzi, ale kiedyś kupiłem średni pakiet (na urodziny) chyba na 3 miesiące synowi od brata. I wg wszelkich informacji gdziekolwiek w tedy szukałem (jakieś 3-4lata temu), pisało, że w tym pakiecie ma dostęp do wszystkich gier, ale musi pobrać, i do niektórych tylko okazji "sezonowych" nie musi, a jakimś kur...a cudem nic się nie dało grać, mimo pomyślnej aktywacji, usługa przedłużona o kolejne miesiące, a zagrać nie mógł w żadną bo wymagało dodatkowej opłaty (co się okazało już po zakończonym doładowaniu) 8zł :/. Jak ja się nieziemsko cieszę że nigdy się w ten chłam nie wpartoliłem by kupować takie badziewie.

Wiem ze maksymalny pakiet pozwalał grać w chmurze, ten niższy we wszystkie ale pobierając, i sezonowo jak było coś w promce to tylko w chmurze, ale pal licho z tymi wybranymi, dla czego trzeba było dopłacać :/ ? przecież tym powinien się UOKiK zająć, oferowali (a może i nadal), coś co sugerowało dostęp, a potem sempić dodatkowe 8zł, niby nie wiele, ale skroić tak 800zł dziennie człowieka to zaraz się uzbierają miliony. Idiotyzm.

post wyedytowany przez PeetBoss 2026-06-09 15:41:20
09.06.2026 16:52
baltazar1908
6
odpowiedz
baltazar1908
47
Senator

Via Tenor

Fajna podwyżka o 50%.
Mimo że wszystko już wróciło do normy, potencjalny klient przy przedłużaniu abonamentu trochę się zdziwił, gdy zobaczył ile musi beknąć.

09.06.2026 17:06
7
odpowiedz
9 odpowiedzi
Charles Le Biega
1
Legionista

Sony to kolos na glinianych nozkach. Wystarczy:
-Obnizyc cene gamepassa
-Przestac dawac gry sony
-Wylacznosc dla TES6
-Nie wydawac coda na ps. Albo gorsza, okrojna wersje

Rockstara sila zmusic do xboxa i pc. Jakby fikali zawsze mozna wypuscic jakis update do windy, zeby im sie ten launcher posypal. Sony jest drapieznikiem a ms do nich z przekaskami i glaskaniem. A tu drzwi z kopa trzeba.

09.06.2026 17:10
7.1
odpowiedz
Charles Le Biega
1
Legionista

Mozna jeszcze bardziej napsocic. Mozna naprzyklad tak zrobic, zeby winda nie dzialala na laptokach sony. Albo w diablo grind wlaczyc. Albo serwery im wylaczyc, niech do amazona ida. Wyjatkowo nie lubie sony, najwiekszy szkodnik na rynku.

09.06.2026 17:15
7.2
1
odpowiedz
Shagwest
68
Centurion

Charles Le Biega Rockstara siłą zmusić :D

Rockstar to jest na takiej pozycji, że mógłby ogłosić RockstarOS i pecetową ekskluzywność swoich gier tylko na ten system i wyszliby na swoje.

09.06.2026 23:02
WolfDale
😂
7.3
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Charles Le Biega Widzę że Kolega dobrze by się odnalazł w ZSRR albo w Korei Północnej, ewentualnie u Trumpa. Siłą zmusić Rockstar poprzez szantaż, dobre dobre...

Natomiast co do TES VI to do tematu może wrócimy przy okazji premiery PlayStation 10.

09.06.2026 23:27
7.4
odpowiedz
Charles Le Biega
1
Legionista

WolfDale poki co, to koree polnocna uprawia sony, tyrania, egoizm, wyduszanie kasy i mord na psygnosis i ukatrupienie wipeouta. Sony od czasu do czasu potrzebuje kuksanca, zeby sie ogarnac. Tak byloz nintendo, tak bylo z ps3. Wyszlo tylko na zdrowie.

09.06.2026 23:33
Herr Pietrus
7.5
1
odpowiedz
Herr Pietrus
245
Jestę Grifterę

Charles Le Biega Chyba fanboystwo wjechało za mocno :)

10.06.2026 07:36
7.6
odpowiedz
Charles Le Biega
1
Legionista

Herr Pietrus bylem fanbojem ps kiedys. Tak do ps4pro. Do tej pory mam ps3cfw. Sony wkur@%%^ mnie, gdy sie polapalem o co chodzilo w 4theplayers. Skutki tego widoczne sa dzisiaj. Bardzo lubie Apple, ale wszystkie makbooki miedzy 2016-20 byly badziewne. Windowsa nie cierpialem od visty i teraz kupilem cudo z blachy z 5070 na wypasie i lubie. Nie jestem materialem na fanboja.

10.06.2026 07:40
7.7
odpowiedz
Charles Le Biega
1
Legionista

Herr Pietrus a dodam, ze teraz jestem w cyklu ogrywania wszystkich wipeoutow. Cykl zajmuje rok, potem mam rok spokoju i potem musze od nowa rok pozniej. Patrze krytycznym okiem. Na xboxa tez moge ponarzekac, np ms to cieple kluchy. XSX fajna konsola, ale ms ja zniszczyl zlymi decyzjami od czasu x360. Tak samo bylo z winda. Dobry 98, siwtny xp i cyk - demolka z vista.

10.06.2026 22:35
WolfDale
😊
7.8
odpowiedz
WolfDale
108
~sv_cheats 1

Znowu zaczęli pisać o exach, to fanboje odżywają i będą toczyć swoje śmieszne wojenki.

11.06.2026 17:33
7.9
odpowiedz
Charles Le Biega
1
Legionista

Shagwest Jestes pewien? Ile lat steamowi zajal steamos?

Forum Forum Inne Gry
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl