Wyczuwam zmowę na której stracą użytkownicy. Wszyskie auta uzależnione i kontrolowane przez grupę trzymającą władzę. Dużo łatwiej wymusić funkcje, które normalnie byłyby nie do przyjęcia jak nie masz możliwości przejścia gdzie indziej. Jak firma A wprowadzi ci inwigilację to straci. Co innego gdy nie będzie firmy B która tego nie zrobi, wtedy inwigilacja przestaje być opcją, a staje się częścią systemu i możesz sobie co najwyżej samochodu nie kupić żadnego. Do tego taka sytuacja jest idealna dla aparatu państwowego, który będzie dorzucał kolejne funkcje ograniczające wolność, własność i prywatność do tego systemu. Wyłączenie na pilota przez policję - proszę bardzo. Komornik nagle dostanie wyłącznik do twojego samochodu. Bank jak spóźnisz się z ratą wyłączy Ci auto. Kolejne będą abonament na kilometry. Automatyczne mandaty, czarna skrzynka ONLINE gdzie dostęp będzie miała nieokreślona grupa osób na nieokreślonych zasadach. Jak dla mnie to pierwszy krok, żeby twój samochód przestał być twój.
Czyli wkrótce standard z BMW:
- podgrzewanie kierownicy + 500 ojro
- podgrzewane siedzenia + 1000 ojro
- wentylacja siedzeń + 1000 ojro
- ….
stanie się standardem w każdej europejskiej marce.
Po mału znaczek na masce znaczy coraz mniej więc życzę powodzenia w walce z azjatycką konkurencją kiedy auto kosztuje 50% więcej a dodatkowe funkcje to kolejne 50%.
Kiedyś samochód działa analogowo. Nawet w radiu nie było ziarnka oprogramowania, a tutaj jakieś systemu muszą wdrażać żeby w ogóle mógł samochód odpalić.