W punkt.
Owszem można się bawić w politykę. Można np. wrzucić jakiegoś świra prawnika, który chce usilnie walczyć z gierkami i pisze do Kongresu, ale który młodziak zrozumie, że chodzi o Jacko the Wacko, który swą krucjatę prowadził prawie 2 dekady temu? Czy też pomerdaną psychicznie Clintonównę, jak startowała na prezydenta i otępiona lekami pieprzyła bzdury. Ale kto o tych szczurach jeszcze pamięta?
Co innego wszelkiej maści, tfu, influencerzy, celebryci i inni pato-pajace, których jest dziś wysyp. Oj, tu jest i będzie używanie :)
Czyli można to odczytać, że GTA6 będzie nudne jak flaki z olejem z tym tempem rozgrywki przedstawionym na trailerze...
Bo to, że 30 FPSów to było wiadomo, ale zdaje się, że porobili przejścia cutscenkowe, w których postać porusza się z prędkością schorowanego emeryta...
W RDR2 już to było upierdliwe, w GTA6 będzie jeszcze bardziej...
Tego sie można było spodziewać.
Ale przypadkiem to nie właśnie o to chodzi, żeby coś nie było dla wszystkich oczywiste? Jak to się ma np. do easter-eggow, które odnoszą się do jakichś gier czy filmów. Nie każdy oglądał np. No Country for Old Men. No to co, nie wrzucamy bo głupi konsument nie zrozumie? Oczywiście komentarz może podsuwać ludziom takie wnioski, że wszystko zostanie delikatnie mówiąc ugrzecznione, no bo wiadomo, dziś samym spojrzeniem można kogoś urazić.
Nie zapoznałem się z tym wywiadem, ale ponoć padło w nim coś takiego, że w grze nie będzie żadnych mizoginistycznych żartów etc., więc chyba wiadomo w jaką to stronę poszło.
I faktycznie, oglądając wczorajszy materiał z N., odniosłem wrażenie, że wszystko tam jest jakieś takie poprawne, bez pazura. Jest akcja, są strzelaniny i przemoc, ale brakuje w dialogach mięsa. W tym aspekcie materiał był zwyczajnie nudny.
Śmiem twierdzić że żarty będą nudne jak flaki z olejem. W dobie poprawności politycznej nikt nie odwarzy sobie żartować z kogokolwiek
Co nie zmienia faktu, że zgadzam się ze stwierdzeniem, że żarty będą nudne jak flaki z olejem. Nudne, bezpieczne i bezpłciowe.