Dlaczego Sony miałoby zależeć na tym rynku, skoro nie trafia do nich nawet cent z tego wszystkiego?
Sony gdyby chciało to by mogło na tym zarabiać, wystarczy że w swoich sklepach stworzyli by punkt skupu używanych gier lub ich wymianę. Tak samo jak kiedyś zarabiali ponownie na odnowionych konsolach które mieli ze zwrotów, reklamacji czy wymian i sprzedawali w charakterystycznych jeśli dobrze pamiętam zielonych pudełkach. Często wymieniali zasilacz, laser, czyścili chłodzenie i czasem obudowę zmieniali jeśli była mocno zniszczona.