Cóż się stało, że się zesrało? Co chwila słychać o jakichś problemach w tym studio.
Bardzo typowe podejście polskiej januszerki...
Świetnym przykładem jest mój pracodawca, choć jest to zupełnie inna branża. Obcięto ilość stanowisk i zwolniono część pracowników. Ich obowiązki oraz zadania wykonywane na ich stanowiskach zostały przerzucone na pozostałych pracowników. Z powodu większej ilości pracy wykonywanej w tym samym czasie, trudniej jest zamykać się w terminach. W konsekwencji ograniczana jest premia. To nazywa się optymalizacja, restrukturyzacja, oszczędności... Jak tam chcecie.
Uważam, że studio padło ofiarą własnego sukcesu.
Komuś posmakowały obfite zyski, ale równocześnie nie chce ponosić kosztów coraz większych ambicji.
to sie nazywa kapitalizm. Zwykłay przepływ ludzi. Za chwile inne studia beda potrzebowały ludzi do pracy to zwolnieni przejda do innych. Część może zarzuci ten biznes jako niestabilny ale prawdpopodobnie teraz wszystko będzie już niestabile. Produkcja gier, produkcja oprogramowania, produkcja...
Druga część Frostpunk oraz The Alters nie okazały się takim dużym sukcesem jak cześć pierwsza FP oraz This War of Mine dlatego muszą kombinować jak by tu utrzymać stabilność finansową.
Zobaczcie sobie jakie premię wypłacał sobie zarząd w poprzednich latach to zrozumiecie skąd wziął się deficyt budżetowy :)
Przykre to i to bardzo, wolę już czytać jak zwalnia ubisoft czy microsoft aniżeli robi to ktoś z rodzimego gamedev.
A co wyszło z przepaleniem tych 50 milionów na Projekt 8 które nigdy nawet na oczy nie ujrzeliśmy ? Ktoś za to beknał ?
Ciekawe, że nigdy te zabezpieczanie przyszłości firmy nie odbywa się przez zmniejszanie ZBEDNEJ kadry menedżerskiej, tylko wywalają specjalistów, którzy mieli realny wpływ na zyski i rozwój czego o zarządzie na pewno powiedzie nie można.
Niestety teraz tak firmy robią bardzo często. Mówią, że wszystko jest git i zwalniają hurtowo ludzi z godziny na godzinę na raz, żeby przypadkiem nie poszła fama i ktoś nie wziął np. L4