Ale recenzenci to ściery muszą być, że najwyżej w serii oceniają tę część. Twórcy jasno wyłożyli lachę na graczy i dali im to, czego ich odbiorcy nie chcieli, więc zero smutku, że się nie sprzedaje.
Moim zdaniem to najlepsze Gearsy zaraz po trylogii.
Problem w tym, że wydali je w GP. Albo chcesz zarobić, albo chcesz wydawać gry w abonamencie.
Marka ma swoje lata, dla wielu nowych graczy to nic ważnego. Kto to kupi skoro może ogrywać w GP?
Jeśli robisz coś "ekskluzywnego" to zostawiasz to na swojej konsoli i wydajesz, a nie udostępniasz razem z innymi grami w cenie 55 zł miesięcznie.
Wydawanie tego w abonamencie jednocześnie nie wydając tego na PS to najbardziej absuralny ruch jaki można sobie wyobrazić.
Oni liczyli że zwróci im się to podejmując takie decyzje?
Tam ktoś ma sporego gwoździa w głowie.
Gra jest dobra, to i dostała wysokie oceny. No tylko po co ją kupować, skoro można ograć za pół darmo w GP? Ja tak zrobiłem, bawiłem się świetnie, ale nie mam zamiaru wracać, bo po co? Zapłacenie pełnej kwoty mijałoby się z celem w tym wypadku. Natomiast ktoś ewidentnie popłynął z kosztami produkcji, bo to nie jest wielka gra z otwartym światem na dziesiątki godzin. No cóż, kolejne studio do zaorania, a gracze znów powiedzą: należało im się.
Via KLIPY
Są stratni ale chociaż postawili na swoim. Czego oczekiwali? Że nagle 6 letni Xbox zacznie się sprzedawać? Teraz się obudzili z eksluzywami?
500 milionowy budzet to jest jakis horror, musieliby sprzedac ile kopii, zeby sie zwrocilo, o zarabianiu nawet nie mowiac? Jakies 10 milionow? To nie bylo realne.
Gears of War: E-Day - opencritic - 85 %, videogamescritic - 65 % Komu wierzyć ?
Clive Barker's Hellraiser: Revival - 73 %, 86 %
Coraz bardziej sie rozjeżdżają opinie recenzentów i graczy.
Ja wiem, ze trylogia nie była jakoś fabularnie wybitna, no ale ładnie skomentowała E-Day pani odpowiedzialna za Gears of War 1 i 2 ;)
https://www.youtube.com/watch?v=1u3-TOK5oDs&t=2s
Po wszystkich materiałach które widzę to Mags jest po prostu żenująca. Nie da jej się lubić, jest niepotrzebna, jest wciskana na środek by przyćmić innych i jest po prostu na siłę. Jeżeli to są tylko 2, 3 momenty to da się przeboleć, jeśli przez pół gry to już trochę gorzej, a im więcej no to już komentować nie trzeba. Chętnie zagram bo graficznie wygląda to świetnie, klimat wylewa się z ekranu, ale pełnej ceny za to nie dam, a ta powinna lecieć szybciutko w dół po tak słabej sprzedaży... ;)
No tak, dobra gra, że sprzedaż szoruje po dnie. To zawsze była gra o napakowanych facetach i braterstwie, w której całkowicie odsunięto główne postacie, by dać tragicznie napisane żeńskie postacie. I serio, baba z astmą, Z ASTMĄ, na wojnie, na pierwszej linii, w superciężkim pancerzu, litości ja wiem ze to fikcja ale śmiech na sali co będzie następne uzbrojony wózek inwalidzki. A no tak, ktoś napisze, że kobiety też służą w armii, no, ten 1% jest rzeczywiście mega istotny, że trzeba go pokazać i to jeszcze tak nieudolnie. Zamiast napisać ciekawą historię i dać nowe, ciekawe postacie, nawet kobiece, zrobili to samo co z Halo. Wylali wiadro estrogenów i przerobili kobiety na udających facetów, rzucających cringowymi tekstami.
Dlaczego takie RDR2 potrafiło wykreować genialnie silną kobietę jak Sadie Adler. Cholera, jakby te tłumoki z Coalition dali mi taką „Sadie Adler” w tej grze, to chyba wiwatowałbym z zachwytu, zamiast tych pokracznych, udających facetów kobiet.
Chcę żeńskie postacie kopiące innym tyłki, ale takie jak Sadie Adler.
PS: tylko błagam bez argumentu o game pass bo jest kilka gier które w nim były a osiągnęły ogromną sprzedaż.
ta gra jest już tak oklepana że nie ma o czym mówić, stworzenie E-day wywróciło do góry nogami całą markę tej gry, co ważniejsze, zrobili to bardzo dobrze, gra się w to świetnie, jest klimat... ale nie widzę już tej gry jako coś jak final fantasy... ile można tłuc się z tym samym wrogiem, czy wymyślać następnych... ta gra potrzebuję kompletnie nowego uniwersum z nowymi bohaterami i mechaniką