Przestańcie kłamać, że coś miało miejsce, tylko dlatego że jakiś analityk sobie tak ubzdurał. Piszecie jakby to było oficjalna informacja od studia, a nie szacunki jakiegoś typa, który się określa "badaczem gier" o czym nawet bezczelnie nie wspominacie w tekście. Tak na prawdę to produkcja mogła kosztować 250 mln, albo 150, ale tego nie wiemy!
Poza tym sądzisz, że duński publiczny nadawca radiowo-telewizyjny by kłamał? Dania to Polska.
Via Tenor
To teraz lekki szok. Że przez 7 lat "strugali" taką gierkę. Się wierzyć nie chce. Musiał być to baaardzoo mały zespół albo robili długie przerwy, tygodniowe czy miesięczne. Ale kasa ładnie przepalona, nawet gdyby to tyle wyniosło.
A sama gra na 15-20h. Eh.
Także przepalili pieniądze nie wiadomo na co, a przez tyle lat to za wiele nie robili, i nie zrobili czegoś takiego co by ten czas w pełni to odzwierciedliło, końcowym efektem wow, epickością produktu i tym że będzie to prostu ponadczasowy.
Nie wiem, jak autor doszedł do tych wyliczeń. Jeśli budżet gry rzeczywiście wyniósł około 200 mln dolarów, to sprzedaż na poziomie 3–4 mln egzemplarzy raczej nie wystarczy, aby zwrócić koszty produkcji.
Trzeba pamiętać, że od ceny detalicznej odliczane są prowizje platform sprzedażowych (np. Steam pobiera standardowo około 30%), a dodatkowo dochodzą podatki i inne opłaty. W praktyce do studia trafia zwykle znacznie mniej niż pełna cena gry – często około 40–50% kwoty zapłaconej przez gracza.
Przy takich założeniach gra musiałaby sprzedać się w znacznie większym nakładzie, aby wygenerować 200 mln dolarów przychodu dla studia i zacząć na siebie zarabiać. I mówimy tu o pełnej cenie, a nie o promkach, które na pewno za dwa-trzy miesiące się pojawią.
co ludzie tacy zdziwieni, że 7 lat? To chyba standard, że gry teraz bardzo długo się produkuje. Mało macie gier, które powstawały nawet 10 lat?
Lepszy byłby Remake Blood Money w tym roku na dwudziestolecie zamiast tego "Bonda".