Różnica polega na tym że Giants wydaje dodatki do swojego własnego produktu i tylko oni mają prawo wydawać je za paywallem.
Różnica polega na tym że Giants wydaje dodatki do swojego własnego produktu i tylko oni mają prawo wydawać je za paywallem.
Dobrze. Już wystarczająco dużo było problemów z modami, za które twórcy chcą kasę.
Prawdziwą hipokryzją jest postawa Bethesdy która psuje wszystkim mody przez wydawanie patchy do gry które jedyne co robią to ulepszają obsługę ich płatnych modów, które są do tego gorsze od tych darmowych, oczywiście nigdy im nawet nie przyszło do głowy żeby naprawić jakieś bugi przy okazji.
W każdej innej grze gracze by się cieszyli że coś tam poprawili w kilkunastoletniej grze, ale przy Skyrim i Fallout 4 jedyną reakcją jest przekleństwo pod nosem
Ludzie naprawdę mają problemy z myśleniem. Porównywać dlc do płatnych modów. 🤦Ciekawe jakby mieli własną firmę i ktoś by na niej zarabiał. Rozumiem, że machnęli by ręką i stwierdzili, że spoko, niech sobie zarabia. 😂
Może mi ktoś wytłumaczy bo nie rozumiem. Skoro ktoś wydaje moda i chce za niego pieniądze (co według mnie jest normalną rzeczą) a ktoś uznaje, że ów mod nie jest warty swojej ceny (co według mnie jest normalną rzeczą), to jaki jest problem takiego moda nie kupować? Nikt nikomu rąk nie wykręcał jak rozumiem żeby tą mapę kupować?
Tak samo jest z modami, twórcy gry pozwalają na to, aby ktoś dobrowolnie docenił cię jakąś kwotą (np. przez dotacje), ale mody, które produkujesz, muszą być darmowe dla każdego, a nie schowane za paywallem.
To jest zwyczajna kradzież i każdy moder, który próbuje w ten sposób obchodzić prawo, doskonale o tym wie. Zadajesz pytanie, „przecież nikt nie zmusza do zakupu”, ale moderów też nikt nie zmuszał do okradania twórców gry. Skoro wiedzą, że studio się na to nie godzi, to mogą przecież nie robić takich modów i zająć się czymś innym, nikt ich do tego nie zmusza.
Kupując grę, zgodziłeś się na to, co zawiera licencja, a licencja jasno mówi, co możesz robić, a czego nie odnośnie modów. I te akurat zapisy są zgodne z prawem w wielu krajach.
I nadal nie rozumiem gównoburzy dookola ceny mapy. Autor może chcieć 500 zł, 5000 zł albo 500 000 zł. Jeżeli nikt nie uzna mapy za wartą tej ceny, to nikt jej nie kupi i autor sam się przekona na ile rynek wycenia jego pracę. To nie jest produkt pierwszej potrzeby, który człowiek musi kupić niezależnie od ceny. To opcjonalna mapa do gry. Nie podoba ci się cena to nie kupujesz. Kwestia EULA to osobna sprawa i nie była przedmiotem mojego komentarza.
Niektóre modyfikacje nie potrzebują nawet discorda czy innych, ponieważ posiadają własne dedykowane strony internetowe. Giants schodzi na psy w ostatnich latach bo każda kolejna odsłona poniekąd wygląda jak poprzednia z kilkoma modyfikacjami.
Według mnie kwestia płatności za moda powinna być między twórcą moda a potencjalnym kupującym. I tyle.
Dobrym przykładem jest np. jayserpa - jeden z najpopularniejszych, ulubionych moderów Skyrima, wielokrotnie wymieniany jako osoba, która się "nie sprzedała". Po zmianie monetyzacji na Nexusie zaczął publikować o wiele rzadziej, za to w międzyczasie wydał dwa płatne mody w Creation Clubie.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, ile można było zarobić na Nexusie - koleś po prostu żył z monetyzacji, a po tym, kiedy ta została ograniczona, dostajemy od niego mniej albo wcale.
Sprzedawanie modów nie spowoduje, że będą darmowe - spowoduje to, że ich w ogóle nie dostaniemy.
Chłopie, prawo w Polsce i w wielu innych krajach jasno definiuje, czym jest własność intelektualna i co muszą spełnić osoby, które nie są jej właścicielami, aby móc na niej zarabiać. Nie musisz nawet czytać licencji gry, którą zakupiłeś, bo nieznajomość prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
Kupując grę, kupujesz tylko licencję na jej użytkowanie, a nie prawa autorskie do kodu, silnika czy marki. Moder nie tworzy produktu od zera na własnym silniku, buduje go na cudzej własności.
A w przypadku oprogramowania jest to już zupełna normalność. I szaraczki bronią tego ograniczania własnych praw. To jest absurdalne.
To niech nie poswieca. Moga sobie zrobic swoja gre od zera jak tacy zdolni i zajebisci sa (a nie sa bo wiekszosc modow nie tworzy praktycznie nic nowego, tylko przerabia albo wrzuca na chama gotowce w ten czy inny sposob (z innych gier itd..).
Znakomita wiekszosc modow za paywallem to slop i tyle. Zreszta ogolnie od paru lat ogolnie wiekszosc modow to slop.
spowoduje to, że ich w ogóle nie dostaniemy.
Mody powstawaly od zawsze i takze wtedy kiedy nie bylo patreonow i innych glupot. Ludzie robili je dla funu, jako hobby - bo tu nikt nikogo nie zmusza.
Poprostu wraz z naplywem coraz mlodszych "moderow" i wraz z rozwojem narzedzi, ktore to modowanie ulatwiaja pojawila sie roszczeniowosc.
Musialo by mnie niezle pogrzac zebym placil jakiemus randomowi za texture/color swapa (wlasciwie 90% "modow" dzisiaj to texture swapy albo okolice tego), albo zmiany w plikach konfiguracyjnych (bo i takie cuda sie zdarzaja).
Wyjatkiem sa dla mnie megamody, nad ktorymi pracuja cale grupy i ktore naprawde zajmuja miesiace i lata. Ale to jest promil w morzu gowna i popierdolek zmieniajacych 2 animacje albo dodajacych 5 spelli.
Większość modów to badziew, ale biorąc taki flagowy przykład moddingu jak Skyrim - każdego miesiąca wychodzi do niego kilka czy kilkanaście modów, które są rewolucyjne/rewelacyjne - postęp w ciągu ostatnich kilku lat jest ogromny.
Zresztą, w przypadku innych gier też - w ciągu ostatnich kilku lat dostaliśmy chociażby Kroniki Myrtany, więc sorry, ale pierdzielisz od rzeczy.
Bo nadal ciężko ludziom pojąć, że fizyczne rzeczy są czymś innym niż istniejące tylko cyfrowo. Dlatego producenci oprogramowania muszą w inny sposób zabezpieczać to co wytworzą.
Lepiej powiedzcie co za mapa... Skoro gość chciał 500 zł to musi to być jakaś konkretna robota. Z chęcią bym sprawdził ;)
Ja tu rozgrzanym głowom przypomnę, że to że mody są darmowe to stało i stoi u podstaw całej sceny moderskiej.
To, że z biegiem czasu pojawili się cwaniacy, którzy postanowili na tym zarabiać jest tak nie do końca w ogóle legalne i nic dziwnego, że część studiów z tym walczy.
Przede wszystkim dlatego, że mody mimo większego lub mniejszego dodania i zmian zawartości gry mody działają na: silniku który stworzyli lub zakupili licencję sami twórcy, podobnie jak niektórych technologiach od firm trzecich, stworzonym przez twórców kodzie źródłowym, mechanikach, assetach, a nawet jeśli wydali takowe oficjalnych narzędziach moderskich. PRAWA AUTORSKIE, MAJĄTKOWE I LICENCYJNE DO TEGO WSZYSTKIEGO MAJĄ TWÓRCY. Tworząc moda siłą rzeczy z tego korzystasz, dlatego też zwykle twórcy się nie czepiają, jeśli dystrybuujesz moda za darmo albo za dobrowolne wsparcie twórcy.
Zresztą... gdyby nie to że były pierwotnie darmowymi modami to prawdopodobnie takie mody jak CS, DayZ, Team Fortress czy PlayerUnknown's Battle Royale nie przerodziłyby się w pełnoprawne gry i nie były tak popularne, a tym samym nie wywarły takiego wpływu na branżę w ogóle.