Serio ktoś w to wierzy? Czemu by niby mieli nie mieć odtwarzacza? Przecież one kosztują grosze i są cały czas w użytku.
Ja zamówiłem winyla (kolekcjonerka Ace Combat), ale jeszcze nie mam odtwarzacza.
Płyty CD odtwarzam w moim zaawansowanym sound system w Mazdzie szóstce z 2003 roku.
Przypomnialy mi sie czasy jak rodzice kupili mi Crash Bandicoota na PSX bo ich strasznie o to meczylem. Tylko problem byl taki ze nie mialem wtedy PSX...
No nie wiem ... Jestem fanem muzyki filmowej i to przez amerykanów od 2017 praktycznie soundtracki nie wychodzą na CD, bo Oni kupują już tylko pliki MP3, więc obecnie muzyka z każdego filmu wychodzi cyfrowo w dniu premiery ale praktycznie nic nie wychodzi na CD, czasami coś wyjdzie po kilku miesiącach, czasami coś zostanie wydane w Japonii ale to są pojedyncze przypadki.
wczoraj skonczylem montowac regaly na plyty, bo na starych juz miejsca brak ;)
Myślę że każdy czasem posiada i kupuje jakieś nośniki których nie jest w stanie na niczym odtworzyć. Ja przykładowo jeszcze do niedawna byłem w posiadaniu kartridża na Nintendo 64 najważniejszej dla mnie platformówki, czyli Mario 64. Miałem też Mario Sunshine na GameCube czy Mario Galaxy 1-2 na Wii, lecz odkąd wyszło Super Mario 3D All Stars gdzie posiadam dwie fizyczne kopie (jedną zafoliowaną) plus wariant cyfrowy to spieniężyłem tamte gry. Z takich rarytasów zostało mi jeszcze Super Mario 64 DS, bo to niestety nie wyszło na Switcha w jakiejkolwiek formie. A że lubię, DS jest tani jak barszcz to jak najdzie mnie ochota to zagram ponownie.
PlayStation aktualnie też żadnego nie posiadam, a mam w swojej kolekcji Gran Turismo 4 nawet razy dwa bo jedno w folii nigdy nie otwarte jak i Metal Gear Solid 4 też zafoliowane. Oczywiście jeszcze znajdzie się kilka tytułów w kolekcji na sprzęty których nie posiadam.
Szczerze powiedziawszy to miałem (i mam) podobnie. Pierwsze numery Playa z grami na PC, gdy zmienił profil właśnie na PC kupowałem nie mając Peceta.
Tak samo dalej przechowuję dwa kartridże na Pegasusa z grami Ferrari Grand Prix Challenge i Tiny Toon Adventures, które mi cudem zostały z mojej dawnej biblioteki gier na Pegasusa, mimo że dawno nie mam Pegasusa, ani innego Famiklona.