Tak wiele razy ograłem Risen, że przywykłem do angielsiego dubbingu. Głosy wręcz znam na pamięć i dziwnie mi się tego słucha po Polsku. Gdyby taki dubbing był od razu to pewnie by mi się podobał.
Jednak oceniając to w sumie jest dobrze, głosy są w większości przyjemne ale główny bohater jest jednak zbyt 'inny' niż oryginał. Tak jakby sepleni albo mówi przez zęby i dość szorstko.
W angielskiej wersji brzmi bardzo młodo i rzeczywiście na zagubionego, trochę też jakby był zaspany lub zdezorientowany. Brakuje tutaj tej obojętności podobnej jaką też ma Bezi często w Gothic.
Aha, po 17 latach gierka otrzymuje dubbing. No świetnie, ale podziękuję. Ograłem ją 17 lat temu 😂
O, będzie pretekst by ograć Risena po raz szósty bodajże, ale to może za rok... Ostatnio ogrywałem rok temu chcąc wbić 100% osiągnięć na Steam. Nie słyszałem wcześniej o tym projekcie. Obsada całkiem zacna. Niektórzy aktorzy są nawet fizycznie podobni do bohaterów. Ciekawy jest ten jesienny texturepack, ale o ile nie wyobrażam sobie pierwszego Gothica bez jesieni, tak pierwszy Risen zawsze kojarzył mi się z wakacyjnymi, śródziemnomorskimi klimatami.
Ah, dla mnie o miesiąc za późno to info Właśnie ograłem Risen 1 z dubbingiem AI :) To brzmi oczywiście znacznie lepiej. Fajna sprawa. Dorzucę się :) Zaczynam właśnie Risen n 3 z dubbingiem AI. Do tej części nie planują robić, to zaczekam i wspomogę :)
Głosy spoko, ale same dialogi są napisane okropnie. Grając w angielską wersję, lepiej je zapamiętałem (choć PB nigdy w tej materii specjalnie dobra nie była), więc może to kwestia przekładu?
Ta nieszczęsna Cenega, jak można było nie zrobić dubbingu do pierwszego Risena po sukcesie serii Gothic w Polsce.
przeszedłem dwa razy. nawet nie wiedziałem, że tam nie ma polskiego dubbingu.
Risen piękna gra, taki nowożytny Gothic 2 taki przypakowany. Pamiętam że ta gra zrobiła na mnie tak samo duże wrażenie jak G1-G2, mimo że było tam dużo powielonych schematów z G2. Ale walka to mistrzostwo świata, nigdy nie zapomnę pierwszej stoczonej walki na początku gry podczas łapanki gdy wpadłem. Nie pamiętam już ile, ale może 10-15 minut trwała walka zanim powaliłem dziada. Oczywiście nie zabiłem co też jest świetne w tych grach, ale w żadnej grze Piranii nie lubiłem tak walki jak tutaj.
No i projekt spoko, być może się skuszę jak znowu najdzie mnie ochota.
Mnie na premierę najbardziej brakowało w Risenie klimatu gier Piranii. Dopiero przy dwójce, choć jest ogólnie mniej lubiana, znowu poczułem, że gram w grę od tego studia.
Nawet nie pamiętałem teraz, że dwójka miała polski dubbing. Pierwszy Risen był ok, ale nie czułem, żebym grał w grę tego samego studia, które stworzyło Gothiki. Raczej jakby ktoś starał zrobić podobną grę, ale czegoś ostatecznie zabrakło. Dopiero właśnie dwójka, mimo zmiany scenerii znowu miała dla mnie ten klimat.