Lojalność i sumienność się nie opłacają. Trzeba było wykonywać swoje obowiązki w standardowym tempie i zwyczajnych godzinach pracy. A o wyniki niech się martwi kierownictwo. To nie jest problem szeregowego pracownika.
Cisnęli ich ponad wszelką miarę tylko po to, żeby móc ich dzięki temu szybciej zwolnić (a przy okazji zaraportować lepsze wyniki w kwartale, bo z jednej strony premiera, a z drugiej rzeźnia pracow... przepraszam, "restrukturyzacja"). Wyjątkowe skur*********.