„Sony ma problem nie z samym tylko Naughty Dog, lecz z tym, z czym mierzy się prawie cała branża gier: długim i kosztownym powstawaniem gier w ogóle” — ah, te nowoczesne silniki gier. Miały pomagać, a tu widzę, że coś nie hula jak trzeba. Setki–tysiące pracowników, a gra i tak powstaje 10 lat i dalej jest zabugowana, zaglitchowana itd., nawet zwykłe korytarzówki.
W naszej branży jak się słyszy deklaracje to trzeba je jak najbardziej brać pod uwagę tylko z odwrotnym znaczeniem i nikt wtedy nie będzie zawiedzony.
ND nie wydało ani jednej gry podczas tej generacji, która się już praktycznie kończy. No chyba że ktoś uzna remastery kilkuletnich gier, które wywołały masę negatywnego PR całemu PlayStation. Dodatkowo trailer nowo zapowiedzianej gry został w najlepszym wypadku odebrany z mieszanymi odczuciami graczy co nie znaczy, że gra się nie sprzeda, ale może się okazać, że te x graczy wcześniej kupujących wszystko od ND tej gry już nie kupi i zważywszy na jak się można domyślać ogromny budżet może on ostatecznie zostać pod kreską, co mogło by się okazać zabójcze dla smego ND.
Zgliszcza po Jimie "Płaczku" Ryanie, które zamiast zostać wyniesione jak śmieci, oni dalej się w to pchali i ładowali kasę i nadal pchają bo FairGame$ (Break in?), Horizon i jeszcze parę GaaS jest w piekarniku.
Może zamiast tworzyć te 100-milionowe kolosy jeden na generację niech zaczną robić kilka mniejszych. Teraz każdy chce być Rockstarem. zrobić jedną grę na 10 lat i zarabiać na niej przez tą dekadę.
Zeby jeszcze Naughty Dog pracowalo nad kolejna czescia ze swoich najlepszych serii co stanowiloby pewny sukces sprzedazowy. Ten Heretic Prophet jakos nie wzbudza we mnie wiekszego zainteresowania.
Ja już od dawna nie gram w żadne gry od sony i też na nic nie czekam. Chyba sobie tylko jeszcze astro bota zagram. Tak to nie mają nic ciekawego dla mnie. Trzymam ps5 tylko dlatego że mam dużą kolekcje fizycznych gier. Gdyby nie to, to już dawno bym to pogonił.