Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Komentarze do opinii: Od mrocznych głębin po jaszczurze bóstwa. W Cyfrowych Podziemiach Drenza wyciągam dobre gry, które łatwo przeoczyć

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
08.08.2026 11:03
Bukary
3
13
odpowiedz
8 odpowiedzi
Bukary
251
Legend

Super! Mam nadzieję, że tego rodzaju teksty będą się regularnie ukazywały.

BTW, notka biograficzna jest ucięta.

08.08.2026 19:24
SnakePlissken
👍
10
8
odpowiedz
SnakePlissken
230
Ulubieniec forum Claude

Polecam tego Golowicza!

Dobry tekst Mister Drenz 👍

08.08.2026 22:12
Brucevsky
11
8
odpowiedz
Brucevsky
154
Playing with writing

GRYOnline.plTeam

Świetny materiał! Takie teksty są bardzo potrzebne, bo dzisiaj mnóstwo ciekawych gier przepada w natłoku premier, a tak jest szansa, że kilka zyska dodatkowe zainteresowanie.

08.08.2026 22:14
Araneus357
👍
12
8
odpowiedz
Araneus357
68
Hellwalker

Naprawdę fajny tekst i trzymam kciuki, by "Cyfrowe Podziemia" stały się stałą serią.

08.08.2026 14:25
Bogas
5
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Bogas
218
Senator

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Gratulacje i powodzenia. Btw. jak tam Hellslave? Grasz?

09.08.2026 00:08
WolfDale
👍
13
6
odpowiedz
WolfDale
110
~sv_cheats 1

Świetna robota Kolego, mam nadzieję że to dopiero początek i dostaniemy więcej Twoich publikacji.

08.08.2026 10:55
abesnai
1
4
odpowiedz
abesnai
115
Kociarz

Drenza debiut widzę na łamach GoLa. Gratuluję, przeczytałem z przyjemnością i czekam na więcej!
Spojrzałem na sam Steam i z niszowych tytułów mam obecnie zainstalowane: Dragonkin: The Bansihed, Hell Clock, Miasma Chronicles, Niffelheim, Lords of Xulima, Iron Danger, Earthlock, Dungeons of Sundaria, Perseus: Titan Slayer, Shadows: Awakening, Wigmund, Aarklash: Legacy, Krater... . Bez wymieniania FPS.
Zdaje się, że mam tego od groma z różnych gatunków, starszych bądź nowszych, jak wspomniane. Pełno grywalnych średniaków ale również i tych bardzo dobrych.
Dodam może jeszcze co mam obecnie na tapecie do zakupu z h'n's/aRPG/roguelite: FATE: Reawakened, Alaloth: Champions of The Four Kingdoms, SWORN, Ash & Rust, Coridden, Dwarven Realms, Mythos, Batora: Lost Haven.

post wyedytowany przez abesnai 2026-08-08 12:33:34
08.08.2026 14:28
Drenz
1.1
1
odpowiedz
Drenz
52
Senator
MAX

abesnai Dzięki! Niffelheim mnie kiedyś dobrze wciągnęło, podobnie jak LoX. Kilka rowniez mam w bibliotece i czekają na ogranie. I przypomniałeś mi o Iron Danger :)

08.08.2026 18:46
RoyRedemptioned
1.2
odpowiedz
RoyRedemptioned
38
Generał

Drenz Akurat przypomnienie o Iron Danger to raczej niedźwiedzia przysługa.

08.08.2026 23:30
abesnai
1.3
odpowiedz
abesnai
115
Kociarz

RoyPremium Iron Danger może nie jest jakimś wybitnym przedstawicielem indie ale wg. mnie to solidny, porządny średniak. Wyjaśnisz dlaczego niedźwiedzia?

post wyedytowany przez abesnai 2026-08-08 23:30:52
09.08.2026 20:41
RoyRedemptioned
1.4
odpowiedz
RoyRedemptioned
38
Generał

abesnai system walki i cofania czasu czyni grę banalnie prostą. Do tego brak customizacji, brak jakiegoś lore większego prócz tego niedźwiedzia, no a jak fabuła zaczyna się rozkręcać to jest koniec i widać, że gra powstała jako wstęp do czegoś większego, co nigdy nie nadejdzie już.

08.08.2026 10:59
Diabeł z Caroc
2
3
odpowiedz
18 odpowiedzi
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Super wpis, ale prośba dla p. Marcina, żeby dodać wyróżnione zdanie o tym, czy dostępny jest język polski. Tak samo, jak przy premierach miesiąca. Dla wielu użytkowników to czynnik esencjonalny

08.08.2026 14:22
Drenz
2.1
4
odpowiedz
Drenz
52
Senator
MAX

Diabeł z Caroc Słuszna uwaga. Przy następnym artykule dodam stosowne informacje o języku polskim. Z powyższych gier po polsku nie są Idols of Ash i Gecko Gods. Reszta ma porządne tłumaczenia.

08.08.2026 16:34
2.2
4
odpowiedz
Ummon
75
Konsul

Diabeł z Caroc
Nauczenie się angielskiego to 500-600 godzin pracy. Mi licznik Steam na samym Factorio pokazuje 1 000 godzin, a podejrzewam ze większość graczy ma nawet kilka tysięcy godzin nabite na którejś grze online.
Za ułamek czasu który poświęcasz na granie, dostajesz umiejętność, która nie tylko jest szalenie przydatna w hobby które już masz, ale także niesamowicie rozszerza zakres dostępnych treści praktycznie w każdej dziedzinie życia.

08.08.2026 20:39
2.3
6
odpowiedz
Akuzativ1994
35
Generał

Ummon Nawet nauczyciele od angielskiego w żaden sposób nie powiedzą ile moze zająć nauka, bo to absolutnie zależy od jednostki i w żaden sposób nie da rady przeliczyć tego na takie konkretne godziny, jak ty to zrobiłeś. Zawsze bawi mnie takie gadanie xD

btw 500 godzin to jest marne 2,5h w 200 dni. Lekko ponad pół roku i ogarnięty angielski żeby grać z pełnym zrozumieniem w gry bez naszego języka? u przeciętnego dorosłego? tia. To tak tylko żeby podkreślić absurd tego, co napisałeś.

post wyedytowany przez Akuzativ1994 2026-08-08 20:47:15
09.08.2026 07:20
Diabeł z Caroc
2.4
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Ummon Praktycznie nie ma czegoś takiego, jak nauczenie się języka, chyba że jesteś od dziecka biligwalny, a już na pewno nie w 600 h. Za każdym razem, gdy mam czelność prosić o język ojczysty, wyskakuje ktoś "a może się angielskiego naucz", więc przekleje komentarz, który zostawiam w takich sytuacjach:

Mam B2 w angielskim i B1 we francuskim, ale gdy dostaję grę pokroju Rogue Tradera czy Disco Elisium ze specyficznym słownictwem, to ucieka mi kilka procent zasobu leksykalnego, co jest dla mnie nieakceptowalne. Nie wspominam o tym, że angielski to prymitywny i paskudny język, dziesięć razy bardziej szanuję języki narodowe, a w dzisiejszych czasach zrobić translację jest szybciej i łatwiej niż kiedykolwiek. Ergo: lenistwo i niechlujstwo wydawców + usłużni klienci, którzy nawet nie domagają się, by za taką samą cenę co na zachodzie dostać przetłumaczony produkt

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-08-09 07:20:55
09.08.2026 13:37
2.5
1
odpowiedz
Ummon
75
Konsul

Diabeł z Caroc
Za każdym razem, gdy mam czelność prosić o język ojczysty, wyskakuje ktoś "a może się angielskiego naucz".
I nie zmusza cię to do myślenia?

09.08.2026 14:09
Diabeł z Caroc
2.6
1
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Ummon I nie zmusza cię to do myślenia? A Ciebie do czytania? Napisałem: mam B2 w angielskim (czyli jakieś 600 h w Twoim przeliczniku), a potem odpalam Disco Elysium i widzę to commodify albo antecentennial albo mudanity i nie wiem, co to znaczy. Nie będę szukał każdego słowa w Gemini, bo zapłaciłem tyle co Anglik i tak powinienem być traktowany, chyba że coś się zmieniło odkąd ostatnio spojrzałem na mapę i żyjemy w anglosaskim zaborze.

No chyba że grasz w Call of Duty i wystarczą Ci słowa start, save, load.

09.08.2026 14:45
2.7
2
odpowiedz
Jerry_D
86
Senator

Diabeł z Caroc Tak naprawdę Disco Elysium to bardzo zły przykład. W tej grze to i native speaker niektóre zdania musi przeczytać ze 2 razy, żeby zrozumieć o co chodzi.

09.08.2026 14:51
Diabeł z Caroc
2.8
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Jerry_D Bo DE bawi się językiem i to nie tylko angielskim. Np. koleżanka Cuno to Cunoesse, a -esse tworzy we francuskim rodzaj żeński. Albo nawet "drewniane" nazwisko bohatera można sobie rozbierać i interpretować.

Tak naprawdę Disco Elysium to bardzo zły przykład.

Tym bardziej chcę, żeby kolega Ummon mi wyjaśnił, jak mam grać w tę grę bez spolszczenia. Te 600 h z całą pewnością przeterminowałem na nauce angielskiego. Tylko okaże się zaraz, że tych "złych przykładów" jest cała masa: Rogue Trader bo neologizmy, Dragons Dogma bo język stylizowany na wczesnonowożytny, Torment bo ma 1,3 mln słów...

12.08.2026 10:52
2.9
odpowiedz
Peregrino82
8
Centurion

Diabeł z Caroc Nauka języka wymaga jednak pewnego wysiłku i zaangażowania. W przypadku języka angielskiego jest jednak również świetną inwestycją, która w dramatyczny wręcz sposób poszerza nasze możliwości konsumowania różnego rodzaju treści – od książek, przez filmy po gry.

Mnie na przykład w liceum nie chciało się uczyć drugiego języka. Konsekwencją tego jest to, że dziś nie posługuję się językiem francuskim. Nie przerzucam jednak odpowiedzialności na producentów gier, którzy wbrew temu co niektórzy twierdzą, nie kierują się uprzedzeniami wobec Polski nie tłumacząc swoich gier na język polski, lecz przede wszystkim decyzjami biznesowymi.

Dla mnie nie jest problemem, żeby raz na jakiś czas przetłumaczyć sobie jakieś pojedyncze słowo, zwłaszcza jeśli jest ono istotne dla zrozumienia fabuły czy dialogu. Zastanowiłbym się raczej, czy nie tracisz więcej, rezygnując z gier, które nie zostały spolszczone. A jest ich przecież całkiem sporo.

Poza tym języka można nauczyć się nawet w późniejszym wieku. Osobiście znam osobę, która zaczęła naukę niemieckiego od podstaw i w ciągu zaledwie trzech miesięcy opanowała go na tyle, by zdać egzamin na poziomie A2. No ale znowu, wymagało to dużego wysiłku.

12.08.2026 11:31
Diabeł z Caroc
2.10
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Peregrino82 lecz przede wszystkim decyzjami biznesowymi.

Lenistwem i chciwością się kierują, nie kryptonimujmy tego, czym są korporacje. Mała giereczka jak Moonlighter, indyk, może mieć polski? Może. To gry jak Dragons Dogma też powinny.

Konsekwencją tego jest to, że dziś nie posługuję się językiem francuskim.

Wy nie rozróżniacie posługiwania się językiem od bilingwalności, mając nawet solidny poziom B2 zawsze jesteś w strefie dyskomfortu, braku, umknie Ci idiom, ironia, aluzja, gra słów.

Dla mnie nie jest problemem, żeby raz na jakiś czas przetłumaczyć sobie jakieś pojedyncze słowo

No właśnie, pasywna klientela. Robiłem sobie ostatnio z AI test zrozumienia Pyre na paru losowych fragmentach, zrozumienie od 85 do 90% - nieakceptowalne. Anglik nie ma takich problemów, a płaci tyle samo. Czemu ja mam sięgać po słowniki? Dostanę zniżkę? Guzik.

Zastanowiłbym się raczej, czy nie tracisz więcej, rezygnując z gier, które nie zostały spolszczone.

Gdzie pisałem, że rezygnuję? W takim Kenshi mam 100+ godzin. Dla mnie po prostu gra niespolszczona to z miejsca ławka rezerwowych. Mogę kupić Bastion albo Pyre od Supergiant Games - którą grę wybiorę? Spolszczoną.

Poza tym języka można nauczyć się nawet w późniejszym wieku.

"Nauczyć się języka" - Wam się dalej myli z paroma miesiącami pracy, po których umiecie "how are you". Po takim czasie nawet nie myślisz po angielsku, który jest pozycyjny (a polski deklinacyjny). Wy naprawdę nie macie pojęcia, jaką ignorancją się wykazujecie, pisząc "nauczyć się języka".

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-08-12 11:36:44
13.08.2026 00:33
2.11
odpowiedz
Peregrino82
8
Centurion

Diabeł z Caroc Do kogo się zwracasz pisząc "wy"? Aż dla pewności obejrzałem się za siebie. Na szczęście za mną jest tylko ściana. Ale tak na poważnie

"Nauczyć się języka" - Wam się dalej myli z paroma miesiącami pracy, po których umiecie "how are you".
Niewłaściwie interpretujesz moje słowa. Nigdzie nie napisałem, że po trzech miesiącach ta osoba nauczyła się języka niemieckiego. Stwierdziłem jedynie, że zdała egzamin na poziomie A2. Był to jedynie przykład, który miał potwierdzić mój argument.

mając nawet solidny poziom B2
Aby uniknąć dalszych nieporozumień, moja znajomość angielskiego jest na nieco wyższym poziomie aniżeli B2. Jak dla mnie albo posługujesz się językiem na poziomie zbliżonym do native'a mogąc swobodnie dyskutować na dowolny temat, albo tego języka tak naprawdę nie opanowałeś.

Wy naprawdę nie macie pojęcia, jaką ignorancją się wykazujecie, pisząc "nauczyć się języka".
Czyli co, według Ciebie nauczenie się języka obcego jest niemożliwe? Muszę przyznać, że jest to dość nieortodoksyjne podejście.

Lenistwem i chciwością się kierują, nie kryptonimujmy tego, czym są korporacje.
Nad opisywanymi grami pracowały zapewne kilku- czy kilkunastoosobowe zespoły. Moim skromnym zdaniem, raczej nie spełniają one definicji korporacji. A jeżeli chciałyby wydać jakąkolwiek grę, jest raczej oczywistym, że muszą kontrolować koszty. Ci bezczelni, chciwi deweloperzy🤬

I teraz pytanie (ciekawe zwłaszcza w kontekście tego, co zarzucasz deweloperom), dlaczego tak naprawdę się tego języka nie nauczyłeś na takim poziomie by móc się nim swobodnie posługiwać. Jeżeli nie jesteś w wieku 50+ lat, miałeś zapewne język angielski zarówno w szkole podstawowej jak i średniej. W zaokrągleniu daje to 10 lat nauki. Czym innym można wytłumaczyć fakt, że nie opanowałeś języka w tym czasie jak nie lenistwem?

Twój powyższy zarzut świadczy raczej o nieumiejętności wzięcia odpowiedzialności za własne błędy/decyzje oraz o przerzucaniu odpowiedzialności na innych.

13.08.2026 12:48
2.12
odpowiedz
Jerry_D
86
Senator

Diabeł z Caroc "Anglik nie ma takich problemów, a płaci tyle samo. Czemu ja mam sięgać po słowniki? Dostanę zniżkę? Guzik."
Mogę zrozumieć irytację, że gra nie jest po naszemu, a płacimy tyle samo co ci, którzy mają ją w swoim języku, ba, w przeliczeniu czasem nawet więcej. Tylko może warto po prostu potraktować to sięganie do słownika jak inwestycję w siebie? To chyba lepiej, zamiast zakuwać, żeby wyjść poza to naciągane szkolne B1, połączyć przyjemne z pożytecznym i poszerzać zakres słownictwa przy okazji robienia czegoś, co sprawia przyjemność? Połączyć przyjemne z pożytecznym i stopniowo okaże się, że już nie musisz sprawdzać co trzeciego słówka, tylko raz na ruski rok.

"Wy nie rozróżniacie posługiwania się językiem od bilingwalności, mając nawet solidny poziom B2 zawsze jesteś w strefie dyskomfortu, braku, umknie Ci idiom, ironia, aluzja, gra słów."
No to, kurde, sprawa pierwsza: nie, B2 to nie jest jakiś pułap, którego żaden nie native speaker nie może przekroczyć. Można przy okazji rozrywki zainwestować w siebie, co może później zaprocentować i w innych sferach.

I sprawa druga: chyba za wielkie zaufanie pokładasz w tłumaczach i tłumaczeniach. Nie, oficjalne tłumaczernie często nie przeniesie na nasze gier słów, aluzji czy ironii. Jeszcze dorzuci własne błędy i przeinaczenia. A powodów jest wiele: taki sobie tłumacz, który sam nie wychwycił, że tam jest jakaś gra słów czy aluzja, nieprzetłumaczalność pewnych gier słów i brak możliwości jakiegoś obejścia tego problemu np. w dialogu, brak znajomości kontekstu i testów, które by w samej grze wyłapały problemy z kontekstem, brak wiedzy/słownictwa technicznego i przetłumaczenie na pałę/czuja/chłopski rozum/dosłownie, walnięcie tłumaczenia maszynowego/AI, bo "jest wystarczająco dobre" i "jakoś to będzie".

Tak kilka przykładów z głowy: "press card (legitymacja prasowa)" - "naciśnij kartę", "shrink (psychiatra) - "skurcz", "McCall gon off his rocker (McCallowi odbiła palma)" - "McCall wstał z fotela", ".38 revolver (rewolwer kalibru 0.38)" - "trzydziestoośmiocalowy rewolwer", "it doesn't burn (w kontekście gry to nie płonie/to jest niepalne)" - "to nie parzy", "my mind is elsewhere (mam co innego na głowie albo bardziej górnolotnie: moje myśli są zaprzątnięte czymś innym)" - "słabno myślę".

Kiedyś, dawno temu cieszyłem się jak gra miała spolszczenie i z jakości tłumaczenia byłem zazwyczaj zadowolony. Ale stopniowo przyszła lepsza znajomość angielskiego i zacząłem zauważać, jak wiele mi czasami umyka w polskiej wersji (mowa o tłumaczeniach oficjalnych, profesjonalnych, nie o fanowskich, gdzie często zapał tłumacza mocno przewyższa talent). I teraz świadomie w 99% przypadków wybieram wersję angielską, bo raz, że od czasu do czasu podłapię coś nowego, czegoś się nauczę, a dwa, że w tłumaczeniu właśnie często umyka sporo niuansów, zabawnych gier słownych itp.

Peregrino82
"Jak dla mnie albo posługujesz się językiem na poziomie zbliżonym do native'a mogąc swobodnie dyskutować na dowolny temat, albo tego języka tak naprawdę nie opanowałeś."
No po prostu nie mogę się zgodzić z tym "na dowolny temat". Jakikolwiek bardziej specjalistyczny temat z nie twojej dziedziny, ze specjalistycznym słownictwem i nie będziesz w stanie dyskutować nawet po polsku. Ba, co niektórych nazw np. bardziej złożonych związków chemicznych możesz nie być w stanie nawet wymówić. Czy to oznacza, że tak naprawdę nie opanowałeś polskiego? W języku polskim masz ok. miliona słów, a przeciętny Polak na co dzień posługuje się mniej niż 100 tysiącami. Widać języka nie opanował.

13.08.2026 13:15
Diabeł z Caroc
2.13
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Ponieważ żyję w kraju, w którym językiem urzędowym jest polski, nie chce mi się czytać Waszej angielskiej agendy. Sorki, chłopaki. Polecam wyjazd do Biringham czy coś, będziecie się wówczas nurzać w Waszym języku ukochanym. Możecie się wtedy pyszczyć, ale pamiętajcie, że małe estońskie studio przetłumaczyło milion słów w Disco Elizjum, a w Tormencie z 1999 dołożyli nawet częściowy dubbing =) Ale pamiętajcie, „względy biznesowe", jak już usłużny kolega wyłuszczył.

post wyedytowany przez Diabeł z Caroc 2026-08-13 13:15:53
13.08.2026 22:41
2.14
1
odpowiedz
Peregrino82
8
Centurion

Jerry_D Nie, no jasne. Nie miałem na myśli tematyki poruszanej w takich periodykach jak Science czy The Lancet tylko raczej sytuacje, z jakimi spotykamy się na co dzień np. możliwość prowadzenia rzeczowych dyskusji w pracy, czytania artykułów prasowych, zrozumienia umowy czy regulaminu, załatwienia sprawy w urzędzie czy rozumienia żartów, ironii i aluzji.

Ponadto zgadzam się z tym, co piszesz na temat tłumaczy i tłumaczeń. Ja dodałbym jeszcze możliwość oglądania filmów w oryginalnej wersji, zamiast bycia skazanym na często słabego albo znudzonego polskiego lektora. Różnica jest kolosalna.

Diabeł z Caroc To rozumiem, że na obiad tylko pierogi i pyzy? Polecam czasami spróbować typowo polskiego dania - dönera :)

Mam też nadzieję, że nie przyczepiłeś nam łatki obcych agentów - UK nie jest dla nas w końcu państwem nieprzyjaznym.

Nikt nie tworzy tutaj peanów na cześć języka angielskiego. Jest to po prostu narządzie, którym warto umieć się posługiwać. Tyle i aż tyle.

14.08.2026 07:15
Diabeł z Caroc
2.15
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Peregrino82 Niedługo Narodowe Czytanie, a podobno w 2016 r. ukazał się niezły przekład, więc możecie sobie poczytać Dziady w Waszym światowym angielskim, zamiast w jakiejś prowincjonalnej polszczyźnie; zwłaszcza ten kolega (może Ty, bo mylę nicki), który mówił, że przespał w szkole naukę języków, a teraz poucza frazesami o inwestowaniu w siebie przy graniu w gry 😅 Niestety partnerzy do dyskusji z Was zerowi - nie trawię ludzi nieszanujących własnej kultury i języka, a puszących się wszędzie tą mdłą angielszczyzną. Jest nawet na to takie dobre i popularne słowo - disgust. Niestety nie udało się Wam się doczytać podstawowej informacji, że grom, które wymieniłem wyżej momentami bliżej do angielskiego z The Lancet właśnie, a nie sytuacji z urzędu. Także cya next time (hopefully not too soon).

14.08.2026 08:25
2.16
odpowiedz
Peregrino82
8
Centurion

Diabeł z Caroc Znajomość języka angielskiego nie wyklucza uznania dla dorobku własnej kultury. Przez swoje zacietrzewienie nie tylko błędnie interpretujesz to kto i co pisze ale także wyciągasz niewłaściwe wnioski i w konsekwencji szerzysz dezinformację.

cya next time (hopefully not too soon) - mocne B2 👍

Powodzenia!

14.08.2026 10:58
2.17
1
odpowiedz
Jerry_D
86
Senator

Diabeł z Caroc "Ponieważ żyję w kraju, w którym językiem urzędowym jest polski, nie chce mi się czytać Waszej angielskiej agendy"
Iks, kurde, de. 😂🤣😂 Dobrze chociaż, że nie ruskiej albo białoruskiej. Jak słusznie zauważasz, w tym kraju językiem urzędowym jest polski, a nie niemiecki, angielski czy francuski. A jednak w szkole po coś uczą tych języków. Chyba dzieciakom na złość, bo przecież "Tu jest Polska! Tu jest Polska! I ja nie będę gadał po murzyńsku." jak mówił niejaki Ferdynand Kiepski.

"Niedługo Narodowe Czytanie, a podobno w 2016 r. ukazał się niezły przekład, więc możecie sobie poczytać Dziady w Waszym światowym angielskim, zamiast w jakiejś prowincjonalnej polszczyźnie"
"nie trawię ludzi nieszanujących własnej kultury i języka, a puszących się wszędzie tą mdłą angielszczyzną."

Zasłaniaj się miłością ojczyzny, kultury i języka ile chcesz. I tak wiadomo, że pod górnolotnymi hasłami kryje się "nie chce mi się". Powiedz po prostu szczerze, zamiast zasłaniać się śmiesznie jakimś patriotyzmem, że ci się nie chce popracować nad tym, żeby ci te niuanse nie uciekały i skończymy dyskusję, bo nie będzie nic więcej do dodania.

"Niestety nie udało się Wam się doczytać podstawowej informacji, że grom, które wymieniłem wyżej momentami bliżej do angielskiego z The Lancet właśnie, a nie sytuacji z urzędu."
A to pewnie jakiś naśladowca z moim nickiem zwrócił powyżej uwagę na fakt, że z DE, to i rodowity Anglik będzie miał kłopot. Tak, to musiał być sobowtór, bo ja przecież nie doczytałem. 😂 Nawiasem mówiąc, DE dostało wersję polską, więc o czym tu mowa? Rogue Trader? Torment? No mają swoją specyfikę, nie są banalne, ale czy nie do przeskoczenia? Dragon Dogma nie grałem, nie wypowiadam się. PT zresztą też ma świetną polonizację, więc zostały ci całe dwa przykłady (sam dorzucę ci jeszcze 3 z tych trudniejszych: LA Noire, seria Thief i Vampire The Masquerade Bloodlines, gdzie gadają dużo, czasem slangiem, czasem specyficznym słownictwem, żebyś miał ich przynajmniej pięć) na dziesiątki tysięcy wychodzących gier, gdzie masz angielski bardziej podstawowy, niż potrzeba ci w urzędzie.

"który mówił, że przespał w szkole naukę języków, a teraz poucza frazesami o inwestowaniu w siebie przy graniu w gry"
Moi? Non! Widzę, że zabrakło argumentów, to zaczęły się wycieczki osobiste i insynuacje.

"Niestety partnerzy do dyskusji z Was zerowi"
Z nas dwóch to na razie ty uciekasz się do ad personam i insynuujesz, że spałem na lekcjach. Więc, kto tu nie umie dyskutować pozostawię bez komentarza.

P.S. Przypomniał mi się jeszcze jeden piękny przykład tego nieumykania idiomów, aluzji itd. w przetłumaczonych grach, w które tak niezachwianie wierzysz. Gibbous, a Cthulhu Adventure, tłumaczenie polskie oficjalne: "greenhorn (żółtodziób/nowicjusz)" - "mój zielony rogaty przyjacielu". No tak, tłumaczowi nie umknął żaden idiom, aluzja czy gra słów. I mam nadzieję, że tobie nie umknęła w tym tłumaczeniu ironia.

15.08.2026 14:32
Diabeł z Caroc
2.18
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Zablokowałem Was i co mi zrobicie 😝 Ten pere-coś tam na śmietnik historii, totalny ignorant. Ale Ty, Jerry_D , masz ode mnie wyzwanie - pogadamy o grach RPG - Disco Elisium, Tormencie itd. - pogadamy se w czasie rzeczywistym i zamieścimy link pod tą dyskusją. Po francusku? No średnio. Po angielsku? B2, dam se radę! Gadamy o RPG. Czas rzeczywisty XD

08.08.2026 11:03
Bukary
3
13
odpowiedz
8 odpowiedzi
Bukary
251
Legend
MAX

Super! Mam nadzieję, że tego rodzaju teksty będą się regularnie ukazywały.

BTW, notka biograficzna jest ucięta.

08.08.2026 14:25
Drenz
3.1
odpowiedz
Drenz
52
Senator
MAX

Bukary Dzięki! Czy będą regularne? To już zależy od czytelników i pewnie od tego jak się będą te teksty klikać :)

08.08.2026 16:42
3.2
4
odpowiedz
rzepak321
116
Pretorianin

Bukary Nie wolisz promocji na powerbanki w Amazonie?

08.08.2026 22:05
Grifter
3.3
odpowiedz
Grifter
59
Generał

Bukary Coś takiego od miesiąca (czy więcej), robi NRGeek. Tylko lepsze rzeczy pokazuje.
Tutaj widzę jakieś fortepianowe śmieci ze "Stima".

post wyedytowany przez Grifter 2026-08-08 22:06:31
08.08.2026 22:25
Araneus357
3.4
12
odpowiedz
Araneus357
68
Hellwalker

Grifter NRGeek pokazuje średniobudżetówki, a tutaj masz gry z mniejszym budżetem, które nie są turbo-niszowe i mają szansę przypodobać się wielu osobom. Grom z artykułu też daleko do śmieci, ale to wystarczy wyjąć łeb z własnej dupy.

08.08.2026 23:14
abesnai
3.5
4
odpowiedz
abesnai
115
Kociarz

Grifter W ile spośród wymienionych tytułów grałeś, że nazywasz je śmieciami?

post wyedytowany przez abesnai 2026-08-08 23:15:53
09.08.2026 16:48
Diabeł z Caroc
3.7
2
odpowiedz
Diabeł z Caroc
17
Konsul

Grifter Po prostu duszę się ze śmiechu widząc takie gówno

Niektóre z tych gier mają wyższe oceny na Steam niż wspomniane Limbo. Z dwoma, o których poczytałem - Dive or die i Shards of order - wiążę pewnie nadzieje; z całą pewnością jednak daleko im do bycia "gównem".

09.08.2026 16:52
Grifter
3.8
1
odpowiedz
Grifter
59
Generał

Diabeł z Caroc Gównem był mój post, który napisałem. Bywa :)
Przyznaję się do błędu.

Inna sprawa, że akurat oceny ze Stima gówno są warte. Jak Metro Exodus poszło na wyłączność na EPICA, to się stimpacki posrały i reviev-bombing poszedł na rzadko nawet do starszych części. A to tylko jeden przypadek, wszak było ich więcej. Trudno traktować tych głupków poważnie...
Już nie mówiąc, że średnia gry niszowej pizdówki, oceniona przez 100 graczy, zawsze będzie będzie wyższa niż coś, ocenione przez 10 tysięcy.

post wyedytowany przez Grifter 2026-08-09 16:57:51
09.08.2026 18:40
abesnai
3.9
3
odpowiedz
abesnai
115
Kociarz

Grifter Również nie grałem w żadną z tych gier z tą różnicą, że jako pożeracz indyków lubię czytać polecenia Drenza i ani razu się na nich nie przejechałem wyłuskując tytuły pod siebie. Istnieje zapotrzebowanie na małe wielogatunkowe produkcje o różnej treści i stylu więc dobrze, że zaczął oficjalnie publikować.

post wyedytowany przez abesnai 2026-08-09 18:49:52
08.08.2026 13:27
4
3
odpowiedz
Ummon
75
Konsul

Super artykuł i ciekawe propozycje. Proszę o więcej!

08.08.2026 14:25
Bogas
5
6
odpowiedz
1 odpowiedź
Bogas
218
Senator

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Gratulacje i powodzenia. Btw. jak tam Hellslave? Grasz?

08.08.2026 14:30
Drenz
5.1
odpowiedz
Drenz
52
Senator
MAX

Bogas Dzieki! Co do Hellslave 2 to jeszcze nie uruchamialem. Czeka zainstalowane na niedzielny wieczór :)

08.08.2026 16:50
USSCheyenne
6
3
odpowiedz
1 odpowiedź
USSCheyenne
3
Centurion
MAX

Bardzo potrzebne są takie teksty na tej stronie, oby się przyjęło i było ich więcej:) Mnie przy graniu praktycznie już tylko indyki trzymają i czasem jakiś AA. AAA to od lat kwintesencja wtórności, nudy, tandety i często fatalnego stanu technicznego.

Z wymienionych gier, Shards of Order mnie bardzo zainteresował, 20 zł to niemal jak za darmo.

post wyedytowany przez USSCheyenne 2026-08-08 18:03:32
08.08.2026 20:37
6.1
1
odpowiedz
Akuzativ1994
35
Generał

Morena Skąd wiesz jak wygląda rynek AAA, skoro sam przyznajesz, że w nie nie grasz? :)

Nadal wychodzą świetne produkcje w tym segmencie, wystarczy nie narzekać jak stary dziad, który po prostu znudził się graniem i szuka wymówki.

08.08.2026 17:43
PersonifikacjaCienia
😊
7
4
odpowiedz
PersonifikacjaCienia
43
Brat

Good job 👍
Keep it up 💪

08.08.2026 17:48
8
5
odpowiedz
verify
237
Generał

W koncu cos ciekawego na stronie glownej GOL :)

08.08.2026 18:45
RoyRedemptioned
9
odpowiedz
1 odpowiedź
RoyRedemptioned
38
Generał

Czy polska wersja jest to nieistotne, ale powinna być informacja, czy są cycki w grze i jak dużo.

11.08.2026 16:45
9.1
odpowiedz
Zdyszany Mleczarz
36
Centurion

RoyPremium O zgadzam się, najlepiej dużo

08.08.2026 19:24
SnakePlissken
👍
10
8
odpowiedz
SnakePlissken
230
Ulubieniec forum Claude
MAX

Polecam tego Golowicza!

Dobry tekst Mister Drenz 👍

08.08.2026 22:12
Brucevsky
11
8
odpowiedz
Brucevsky
154
Playing with writing

GRYOnline.plTeam

Świetny materiał! Takie teksty są bardzo potrzebne, bo dzisiaj mnóstwo ciekawych gier przepada w natłoku premier, a tak jest szansa, że kilka zyska dodatkowe zainteresowanie.

08.08.2026 22:14
Araneus357
👍
12
8
odpowiedz
Araneus357
68
Hellwalker

Naprawdę fajny tekst i trzymam kciuki, by "Cyfrowe Podziemia" stały się stałą serią.

09.08.2026 00:08
WolfDale
👍
13
6
odpowiedz
WolfDale
110
~sv_cheats 1

Świetna robota Kolego, mam nadzieję że to dopiero początek i dostaniemy więcej Twoich publikacji.

09.08.2026 08:53
14
3
odpowiedz
Jerry_D
86
Senator

Przeczytałem z przyjemnością i mam nadzieję, że cykl będzie kontynuowany.

09.08.2026 09:45
Artur676
15
3
odpowiedz
Artur676
71
Generał

Z całym szacunkiem do reszty ekipy, ale prezentujesz ciut wyższy poziom. Czyta się to wręcz fenomenalnie.

09.08.2026 09:53
16
2
odpowiedz
1 odpowiedź
gamechanger
36
Centurion

Zniechęcony ostatnimi wyczynami Sony kupiłem laptopa z ekranem oled i mam zamiar nadrobić indyki z ostatnich lat. Dzięki za polecane gry i czekam na nowe.

09.08.2026 22:56
Herr Pietrus
16.1
odpowiedz
Herr Pietrus
247
Jestę Grifterę

gamechanger (...)

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-08-09 22:56:31
09.08.2026 16:44
Herr Pietrus
17
odpowiedz
6 odpowiedzi
Herr Pietrus
247
Jestę Grifterę

Serio Derez opisał jakieś ciekawe gry? Nie chce mi się sprawdzać, szczerze mówiąc, bo założę się, że mowa o samych niszowych, drewnianych, topornych, irytujących, paskudnych rogalach... jeśli to ma być ostatni przebłysk jakości na tym portalu...

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-08-09 16:45:27
09.08.2026 18:07
17.1
4
odpowiedz
Procne
97
Generał

Herr Pietrus No i po co to? Widzisz przeciez, ze wielu ludziom to odpowiada. To chyba dobrze, ze portal pisze o roznorodnych grach, a nie tylko tlumaczy artykuly o mainstreamowych produkcjach?

09.08.2026 18:25
USSCheyenne
17.2
6
odpowiedz
USSCheyenne
3
Centurion
MAX

Herr Pietrus Wszyscy wiedzą, że ty gier nienawidzisz i tobie ktoś ewidentnie każe w nie grać... za trudne, za brzydkie, rogal, piksele, soulslike... może daruj więc sobie komentowanie pasji innych bo raczej niczego wartościowego do dyskusji nie wnosisz, w odróżnieniu od autora tekstu.

09.08.2026 18:34
abesnai
17.3
2
odpowiedz
abesnai
115
Kociarz

Herr Pietrus Jaki z Ciebie bywa malkontent. Idź poczytać w takim razie n-tą zapowiedź kolejnego zwiastuna GTA 6.

post wyedytowany przez abesnai 2026-08-09 18:53:34
09.08.2026 18:59
17.4
2
odpowiedz
Jerry_D
86
Senator

Herr Pietrus Jednak lepiej chyba poczytać o niszowych "popierdółkach" i być może znaleźć coś, o czym się nie miało pojęcia, a co zachwyci, niż milionowego newsa jak to fan w trailerze GTA zobaczył drzewa, z czego wywróżył, że w GTA 6 nie zabraknie drzew.

Nawet jeśli tobie osobiście to zwisa, to nie jesteś jedynym odwiedzającym GOL-a i zapewniam, że nie każdy ma dokładnie takie same preferencje jak ty.

09.08.2026 22:56
Herr Pietrus
17.5
1
odpowiedz
Herr Pietrus
247
Jestę Grifterę

Procne No z jednej strony racja, wciąż lepsze to niż kolejny chamski bait "pod Google Discover" w stylu "wielki hit znanego reżysera znika z platformy potentata, zostały trzy godziny byś obejrzał i się zesrał" - a z drugiej... Po prostu kojarzę wpisy-litanie Deraz z forum i wiem, czego się spodziewać. :)

Chociaż częściowo muszę zwrócić honor, bo widzę, że pozycji tylko kilka, zrzuty pozwalają odsiać crapy bez googlowania, a ta gra z pozytywką nawet mnie zaintrygowała. 👍

09.08.2026 22:58
Herr Pietrus
17.6
odpowiedz
Herr Pietrus
247
Jestę Grifterę

Morena Spokojnie, nadal jest trochę gier, które nie są paskudnymi, pixel-artowymi low-effort rogalami opartymi na chamskim RNG ani idiotycznymi w samych założeniach soulslike'ami dla masochistów z OCD. :)

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2026-08-09 23:05:39
10.08.2026 12:43
snake_case
18
1
odpowiedz
snake_case
26
Legionista

Świetny artykuł, dzięki, mam nadzieję że będzie ruch chciałbym więcej takich. Dive or Die wygląda mega ciekawie, na pewno sprawdzę.

Z ostatnich wygrzebanych perełek polecam Obenseuer (twórcy INFRA), niby w 2018 w EA wyszla (contentu jest sporo, warto), a nie zdobyła super rozgłosu. Szkoda bo zajebisty survival crafting z bardzo dobrym lore, ciekawym światem przedstawionym i miodną immersją - plus słodko gorzki klimat życia. Kierunek artystyczny też genialny, finlandcore

12.08.2026 01:29
Silvaren
19
3
odpowiedz
Silvaren
14
Konsul

Odpowiedni człowiek na właściwym miejscu. Mam nadzieję, że pierwsza z wielu publikacji.

Dive or Die zapowiada się klimatycznie.

12.08.2026 10:17
20
3
odpowiedz
Peregrino82
8
Centurion

Świetny pomysł na cykl! Ja nie mam ani czasu ani ochoty by go tracić w grach AAA obliczonych na 100+ godz. Chętnie natomiast gram, w krótkie ale za to ciekawe gry wyróżniające się dobrą historią, narracją, pomysłem czy oryginalną oprawą wizualną.

Z przedstawionych gier, trzy mnie zaciekawiły.

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl