Tzn jesli zastapia Blue-Ray jakas inna mniejsza i lepsza technologia to jestem jak najbardziej za zabiciem plyt.
To moga byc jakies malutkie soczewki albo pendrivy, wazne zeby byla na nich gra i licencja.
Ba, powiem nawet ze bede sklonny zplacic 20-50% wiecej za taka fizyczna wersje dla koneserow/pasjonatow.
Ja jeszcze po cichu wlasnie licze ze Sony wyjdzie i oglosi jakis nowy fizyczny format, bo przecize to oni wymyslil CD, UMD, Blue-Raya, Kartridze do vity ect.
Tak zawsze robilem do tej pory, np: kupowalem uzywane Stellar Blade za 250zl, przechodzilem w pare tygodni i odsprzedawalem za... 250zl komus innemu na OLX. Jednym slowem przeszdlem gre za darmo.
Rozumiem was i to jest coś do czego byliście nauczeni, przyzwyczajeni, przywiązani przez wiele lat. Ale chyba to jest ten czas gdzie znów coś się zmienia i trzeba to zaakceptować. No taka kolej rzeczy. Zawsze coś będzie wypierać starego, po czasie. Można to porównać do butelek z zakrętkami. Ekologia, koszta.
Przyznam się mi od bardzo dawna już było obojętne czy mam gre na płycie czy jest na platformie w necie. Zagrać, zagram, zagrałem. A co z tym później zrobią to tego nikt niewie. Jesteśmy do tego wszystkiego "uzależnieni".
Ale fakt, powinien być wybór by nie było sporów i konfliktów :) ale to już jest dobra wola producentów, dystrybucji, rynku. Jeszcze wrócą czasy lat 90' :) a moda na "stare" lubi wracać.
A przypomnę tylko, że parę dni temu Sony usunęło filmy, które ludzie kupili cyfrowo.
Nic nie jest na wieczność.
Skąd wiesz że mając płytkę i kiedyś tam zainstalujesz coś, a gra potrzebuje i tak dostepu do konta, autoryzacji, internetu, a wydawca sobie wymyśli że zablokuje dalszą możliwości gry/wspierania bo minęło wiele lat od premiery. I nic nam z płyt i nic nam z cyfry. Wtedy tylko pirat :)
I ogólnie temat dotyczy konsolowców jak i pecetowców. Niby każdy powinien grać do jednej bramki. Ale trzeba być w tym wszystkim realistą jak i racjonalnie myśleć, bez szufladkowania.
Aha, jeszcze dodam, że wielu moich znajomych jak nie popieprzyło już gier, to przesiadli się na przenośne konsole.
Sam wogle rozważam przenośną... ach czasy gameboya :D to był czas...
1. Nowa technologia nie wypiera automatycznie starej. Obok siebie istnieją e-booki i książki papierowe, winyle, płyty CD i streaming, płyty BluRay i serwisy VOD, kina i Netflix. Tak długo jak istnieją klienci, tak długo istnieje nisza. Więc stwierdzenie, że "chyba to jest ten czas gdzie znów coś się zmienia i trzeba to zaakceptować" jest fałszywe. Nie zmienia się organicznie, samo z siebie, ale z pobudek zupełnie innych niż postęp - mianowicie chciwości. Manipulacja danymi tylko dodatkowo uzasadnia ten wniosek.
2. To, że coś jest postępem, nie oznacza od razu, że jest dla nas korzystne. Rozpoznawanie twarzy czy cyfrowa waluta to oznaki postępu, ale nikt mi nie wmówi, że technologie te mają wyłącznie służyć obywatelowi. Są to narzędzia kontroli. Tak samo jest z zabraniem płyt - to próba narzucenia, co masz kupować, w jakiej formie i co zrobisz potem ze swoim produktem. Wiele firm używa technologii jako narzędzia kontroli do osiągnięcia techno-feudalizmu. Sony daje tu świetny przykład, jak małymi krokami osiągnąć ten ostateczny cel.
3. W ostatnich latach odbywał się proces gotowania żaby. Zabrano książeczki, zabrano możliwość czystej instalacji z płyty, zabrano możliwość grania bez aktualizacji, teraz zabiera się samą płytę. To jasne, można było powiedzieć STOP wcześniej. Ale ważne, żeby w ogóle powiedzieć STOP i to jest taki moment, kiedy należy to zrobić. Więc owszem - dziś już nie zainstalujesz gry z płyty bez aktualizacji i pobierania danych z serwera i jest to NASZA wina jako graczy, bo nie protestowaliśmy, kiedy się to działo. Ale nie wynika stąd, że mamy zaakceptować obecny stan rzeczy.
4. W ostatnich dekadach słowo "posiadanie" mocno się zdezawuowało. Kiedyś nabycie produktu oznaczało dowolne nim dysponowanie: mogłem go sprzedać, pożyczyć, skopiować sto razy i trzymać te kopie, do kiedy miałem oryginał. Dzisiaj zakup takiego samego produktu w takiej samej cenie, ale w wersji cyfrowej nie pozwala na żadną z tych rzeczy. Innymi słowy pojęcie kupna uległo daleko idącej inflacji i przeciwko temu protestują gracze: że radykalnie zmieniły się zasady zakupu, ale nie ceny. I dlatego decyzja Sony jest oburzająca - bo zmienia zasady gry. I dlatego gracze się jednoczą: bo tylko jedność ma szanse w starciu z hegemonem i monopolistą.
Mam nadzieję, że pomogłem zrozumieć, o co toczy się spór.
Płyta i tak już od dawna niczego nie gwarantuje, bo bez patchy pobieranych z serwerów albo nie zagrasz wcale, albo dostaniesz wersję zepsutą, nierzadko w sposób krytyczny (np. tracisz save'y albo masz hard locka, bez którego nie da się grać dalej). Tak naprawdę ostatnią, faktyczną funkcją oferowaną przez konsolowe płyty, była dostępność rynku wtórnego. Natomiast sam dostęp do gry (serwerów) to już kaprys Sony / MS / Nintendo.
No akurat gry, które są w pełni na płycie będąc z Tobą aż do śmierci, a nawet po. Kwestia jest tylko sprzętu, który je obsługuje, musi być dobrze konserwowany. Tak że jeśli miałeś grę na płycie, mogłeś grać gdzie chciałeś, kiedy chciałeś i jak chciałeś.
Wiadomo, że kijem Wisły nie zawrócimy, chociaż jakieś tam proby są, może w jakimś stopniu okażą się skuteczne.
Teraz ważne jest aby wspierać takie inicjatywy jak SKG, które mogą dla nas wywalczyć jakieś prawa odnośnie wersji cyfrowych gier. Bez tego będziemy zgubieni, pozostanie jedynie przejście na PC, ale przy aktualnych cenach to niewiele osób będzie mogło sobie na to pozwolić.
Co Ty wypisujesz? Stary, na ps5 miałeś większość gier na płycie i mogłeś sobie grać offline, jak chcesz i kiedy chcesz. Nie potrzebowałeś żadnego połączenia z internetem, wkładasz płytę i grasz.
Nie potrzebowałeś żadnego połączenia z internetem, wkładasz płytę i grasz.
Ale to tylko pod warunkiem, że wersja gold jest stabilna, gywalna, dobrze zoptymalizowana i pozbawiona większych błędów, a w ostatnich latach to jest coraz większa rzadkość i do komfortowej zabawy trzeba pobierać D1patch.
W niektórych przypadkach tak, ale większość jednak jest w 100% grywalna.
No i też trochę przesadzasz, jedyna gra która wyszła i była niegrywalna na premierę bez patcha to był chyba CP77, choć niektórzy i tak w to grali na premierę.
Tak naprawdę to każda gra, która jest w 100% na płycie jest również grywalna. To nie są błędy typu, 10-20 klatek na sekunde albo błędy przez, które nie da się ukończyć gry.
Chłopie, zrozum, że na takiej samej zasadzie co były kupione te filmy, kupujesz również gry. Jeśli będą chcieli ci usunąć jakąś grę bo skończyła się licencja na auto, muzykę czy cokolwiek innego, to tak zrobią.
Robisz jakieś dziwne fikołki. Kupno gier cyfrowych i kupno filmów działa dokładnie na takiej samej zasadzie.
Plus cała masa gier, które były grywalne, ale miały mniejsze lub większe błędy czy problemy z optymalizacją, usutnięte dopiero w kolejnych aktualizacjach. W tym sensie, posiadanie płyty niestety nie gwarantuje ci bezproblemowej zabawy. Czasem tak, czasem nie, nie masz na to wpływu.
Poza tym serwerów potrzebujesz też do dotakowego contentu, w tym przede wszystkim rozszerzeń i DLC, bez których wiele gier jest zwyczajnie niekompletnych. Czasem są fizyczne edycje kompletne, które rozwiązują ten problem (ale wtedy trzeba zapłacić znowu za to samo...), czasem nie ma.
No i na tym lista się kończy. Gotham to totalna porażka optymalizacyjna, ta gra miała spadki klatek do 30 na high end PCtach. Goluma nawet nie skomentuje bo to coś to jest karykaturą gry.
Cold war? Jakie problemy? Ja grałem w to na premierę bez większych problemów.
Co do dociągania danych. Gran Turismo 7 to gra, która wymaga stałego połączenia z internetem więc słaby przykład. CoD 2 i 3 to również gry multi, choć jeśli ktoś ogrywa tylko kampanię no to faktycznie słabo.
Crimson Desert miał i w sumie chyba nadal ma okropną optymalizację.
O reszcie gier się nie wypowiem, ale te co wymieniłeś to jakiś promil. Większość jeśli masz na płycie to wkładasz i grasz. I nie ma co patrzeć na dlc, lepiej nie mieć możliwości zagrania w dlc niż stracić całkowicie możliwość grania w grę, którą się kupiło.
Kropla drąży skałę... A tak naprawdę niewiele pozostało obecnie fanów Playstation i PS powinien na nich chuchać.
Sony nie pokazało na PS5 niczego, co mogłoby być interesujące na tyle, żeby zakup tej konsoli miał sens... Po ubiciu handlu płytami i podwyżkach cen konsol ja im życzę powodzenia ze sprzedażą PS6... Niech sobie szukają frajerów na ten sprzęt... Wtedy będą szukać "fanów" a oni zostaną olani w tej ankiecie... I oleją PS6...
Łaska graczy na pstrym koniu jeździ... Już było wielu takich gigantów, którzy chcieli na graczach wymuszać... No to nie działa zbyt dobrze...
Sony wybrało dobry moment na atak bo gdyby były niskie ceny komponentów PC to każdy z radością kopnąłby w zadek Sony, a że będzie wybór między drogim PC, a drogą konsolą to dalej dla większości będzie wybierana ta druga opcja jako wygodniejsza.
Ja tam liczę na nowego Xboxa, jak będzie w takiej samej cenie co ps6 to nawet nie będę się zastanawiał co wybrać. Na xboxie przynajmniej można kupować klucze gier więc jest jakaś alternatywa, która będzie regulować ceny cyfrowych gier. A sony to teraz może sobie robić co chce, już widzę te promocje gier po dwóch latach gdzie gra nadal kosztuje 250zl...
To przegrana sprawa, dajcie spokój. Pora znaleźć sobie inne hobby. PS5 jest ostatnią konsolą jaką kupiłem, a żadna z nadchodzących gier mnie nie interesuje. Branża rozrywkowa (gry, kino) to rak, a my jesteśmy jego żywicielem. Czas powiedzieć STOP.
Nie gram na konsolach więc nie wiem jak to działa, ale czy od strony technicznej konto jest jakoś przypisane do konkretnej konsoli na której było utworzone? Rozpoznawanie IP konsoli czy coś? Bo jeśli nie, to będzie na portalach aukcyjnych wysyp "jednorazowych" kont, stworzonych tylko po to żeby na nich kupić, ograć i odsprzedać jedną grę.
Nie ma jak na PC, że logujesz się na ilu tylko chcesz i przechodzisz w tryb offline.
Dlatego nie ma kont za przysłowiowego 1$ na konsole, tak jak to ma miejsce z kontami do steam.
Na tegorocznych Świętach już nikt nie będzie o tym pamiętać, a wszystko rozejdzie się po kościach.
Cyfryzacja- nie da sie jej powstrzymać.
Komputery-laptop, już ponad 10 lat jak naped optyczny zniknoł i nikt chyba zbytnio nie płacze za płytami.
kontroli, albo wspaniałe Sony albo wcale.
Dobrze że nie mam konsoli.
"Nie zabijajcie płyt" - Gracze
"A będziecie je kupowali?" - Sony
"Nie no, tyle to nie" xD
To już było do przewidzenia kilka lat temu, że koniec końców gry na płytach znikną.
Myślałem że się doczekam takich czasów gdzie jeśli muszą pozbyć się płyt, to zamiast tego będzie np. na pendrive jak to jest obecnie z niektórymi Windowsami, ale widocznie nie będzie tego i zostaną cyfrowe. Może gdyby nie te podwyżki to by nieco inaczej to wyglądało.