Nie twierdzę, że GTA6 (w które sam MOŻE zagram jak wyjdzie na PC) nie przyniesie niczego dobrego, ale to raczej nie powinno być podniesienie cen. Liczyłbym raczej na wymuszenie jakości od produktów AAA i przeniesienie balansu z powtarzalności na innowacyjność w AA i niżej. To są oczywiście pobożne życzenia i pewnie skończy się jak zwykle, czyli na postępującej penetracji konsumenta w dalsze odcinki okrężnicy.
Póki co możemy być pewni absurdalnych cen PS5 za parę miesięcy, bo one jeszcze nie powiedziały ostatniego słowa.
Prosze bardzo, niech tworcy podnosza cene gier, niech kosztuja nawet te 100$ tylko jest jeden maly problem.
Co sie stanie jak wiekszosc osob nie bedzie sie zgadzalo z cena gry albo czesc nie bedzie stac na zakup, zwlaszcza ze plyty beda odchodzic do lamusa?
Zaczna crackowac gry na potege, tzn. teraz to i tak robia ale wiekszosc po prostu zacznie grac w piraty.
No i co z tego ze jest Denuvo? Wiekszosc deweloperow bedzie musialo je zainstalowac zeby wymusic zakup gry.
Ale juz dowiedziono ze da sie je usunac, mamy AI ktore na wyzszym planie portafi rozebrac i napisac gre od nowa, co to za problem odtworzyc plik wykonawczy?
Walka z pirtatami to walka z wiatrakami, widac malo kto o tym pomyslal...
Poza tym gosciu pewnie nie ma PS5 ani Xboxa dlatego nie zagra w GTA VI XD
Zartownis. AI zmieni rynek tak że wiekszosc bedzie musiała byc F2P zeby kogokolwiek zachecic do spróbowania. Gier bedzie 100x tyle jak jest teraz
Oh, twórcy gier to idioci.
GTA 6, czy się komuś podoba czy nie, będzie zawierać kosmiczne ilości zawartości, skali, wielkości, technologii i intensywności - nawet jak to będzie gra na 100h - to każda minuta będzie ociekać dopracowaniem i zawartością.
Pod kątem samej definicji słowa GRA, gta 6 będzie grą totalną. I nie dyskutujcie z tym na siłe, bo nie ma z czym.
I mimo tego, Rockstar wcale nie wywindował ceny. Gdyby krzykneli sobie o te 10$ więcej nikt by nic nie powiedział, każdy by się spodziewał - bo po prostu każdy wie z czym będziemy mieć do czynienia.
Taki Dawnwalker kosztuje praktycznie tyle samo co będzie kosztować GTA6. No dajcie spokój.
I żeby nie było, KCD2 to moje top 15gier ever, może i top 10 ale niech nikt nie porównuje swoich gier, poza Redami, do tego co robi Rockstar.
I tego typu pianie twórców jest bardzo niepokojące, bo oni nie patrzą na to żeby dowieźć porównywalną grę, patrzą tylko na to żeby dorównać cenie.
Narzekania "mniejszych" twórców na ceny są niepokojące. Zamiast skupiać się na dowiezieniu porównywalnej jakości, patrzą tylko na to, jak wyrównać cenę. Takie KCD jest przy GTA 6 po prostu jednowymiarowe. Większość dzisiejszych gier jest za droga w stosunku do zawartości. Wygląda na to, że branża tylko czeka, aż ktoś przetrze szlak i podniesie ceny, by reszta mogła zrobić to samo. To ogromny redflag.
Tak jasne, najlepiej żeby wszystko kosztowało więcej. Super rozwiązanie. Utopia.
Gry są JUŻ drogie, tak na PC .
Nowe tytuły w pełnych wersjach kosztują min. 200-270 do 300 zł. To nie jest tanio.
Sprzedaż idzie w wypadku tych najlepszych w setki tysięcy i miliony.
Jest jeszcze półka Indyków, gdzie można wyhaczyć fajne tytuły do 100 zł , no i są często wyprzedaże.
Deweloperzy szefowie jakoś mają zysk więc niech zamiast jeździć np. nowym Ferrari kupią sobie auto z półki niżej. A zwykli deweloperzy, pracujący na etacie, no cóż rynek dotyczy ich jak nas wszystkich. Jest duża konkurencja i masa zdolnych ludzi przy pracy, a klienci, jak to klienci, chcieliby wszystko na wczoraj najlepiej za darmo.
Jak będą windować ceny to zwyczajnie ludzie przestaną kupować ich produkty, a tak jak napisał Wronski, co najwyżej rozwinie się zapomniane piractwo. Gry komputerowe to nie jest lekarstwo, dom, czy nauka. To dobro luksusowe i zbędne do życia.
Jeżeli nie będą wydawcy liczyć się z możliwościami rynku, na którym działają to będzie cienko itd.
Wg mnie gry są ZA DROGIE w stosunku do zawartości, jest w skali roku naprawdę mało dopracowanych tytułów, które niosą ze sobą ładunek pasji i talentu. Większość to odgrzewane kotlety owinięte w ładny papierek i serwujące kiepski gameplay.
Też nie będę grał w GTA (bo nie lubię), podobnie jak w koleje pseudo-intelektualne wypociny Kodzimy.

Z ostatnich badań wynika, że większość graczy kupuje 1-2 gry w roku. Podniesienie cen raczej nie poprawi tych statystyk.
I przestańmy udawać, że GTA VI zostało wycenione na 80$, bo cześć zawartości została chamsko zablokowana za 20-sto dolarowym paywallem.
Co oni na to gta tak patrzą? Czy twórcy ogarniają(ogólnie bo to nie jeden taki odklejeniec) że to że no gta by sie sprzedało za 100 dolarów, nie znaczy że ich gry sie za tyle sprzedadzą.
Troszkę to wygląda tak jak kiedyś z drukarkami tylko że w drugą stronę. Żeby móc zagrać w grę które kosztuje np. 389 zł to trzeba kupić konsolę która jest obecnie nieopłacalna tylko dlatego że nie ma na PC. Dodatkowo trzeba pamiętać że konsole zazwyczaj mają tylko 1 rok gwarancji i jak się zepsuje to trzeba znowu kupić
Ale czy przypadkiem na serwisach typu G2A czy kinguin czy instangaming nie pojawia sie konta z juz zainstalowana grą za polowe albo 1/3 ceny ? Mysle, ze jak ktos bardzo bedzie chcial zagrac, to zagra, kupi konto, zmieni mail na swój i po temacie.