Zawsze mnie ciekawi, na jakiej zasadzie ustala się ceny takich "kooperacji". Netflix zaproponował 500 milionów, bo co? Jakoś szczegółowo to wycenił? A Microsoft chciał kolejnych 300, bo co? Bo miał to policzone "na wszelki wypadek"? Czy po prostu w tego typu transakcjach rzuca się kwoty tak o i potem się negocjuje?