Świetna jest ta beta. Duży postęp w stosunku do "jedynki" Siedem godzin gry przeleciało mi nawet nie wiem kiedy a to jeszcze nie koniec.
Wygląda lepiej niż jedynka i jest nieco mniej toporna. Niestety cierpi na podobne bolączki pierwszej części. Poziom trudności, śmierć od dwóch - trzech ciosów podstawowego przeciwnika. Punkty restartu rozmieszczone tak aby wielokrotnie przedzierać się przez hordy potworków w nadziei na dotarcie do kolejnego. Często nie opłaca się w ogóle z nimi walczyć tylko przebiec żeby nie tracić czasu na wielokrotne powtarzanie. Muszą być oczywiście bagna. Ogólnie gra tak zrobiona żeby dojechać gracza na każdym kroku czego osobiście nie lubię. Nie mniej trzeba oddać szacunek twórcom za udostępnienie bety, dzięki temu mogłem chwilę pograć i przekonać się że raczej jej nie kupię ;)
Warto jeszcze dodać, że grafika i optymalizacja są wyjątkowo dobre. To dziwne bo jest to rzekomo gra na UE5, a jednak działa świetnie.
Wbrew logice kupiłem i, niech mnie, jest kino. To kapitalny soulslike, doskonały system walki, oprawa - sztos, estetyka... Nie przepadam za dziełami Hansa Rudolf Gigera, ale smaku nie mogę grafikom z Cold Symmetry odmówić. A najbardziej to mi się podoba w tej grze - tak brutalnej i czarnej - poczucie humoru. Jest beka ze stópkarzy (czyżby szpilka w Hidetakę Miyazakiego? 😉) albo wioska, w której tańcuje lokalny klub seniora. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy tańczące babcie zaczęły robić fikołki Jackie Chana na miotłach.
Giereczka tak mnie wciągnęła, że gram pół na pół z Crimson Desert 😶