Żeby zrozumieć co on miał na myśli trzeba najpierw zrozumieć treść oraz definicję slow których użył.
Kogo konkretnie nazywa ludźmi, czy miał na myśli jedynie równych sobie oraz osoby odnoszące sukcesy, czy też uwzględniał tych, którzy nigdy nie wykażą się niczym pożytecznym poza pracą przy linii montażowej i nieskomplikowanymi obowiązkami biurowymi?
Czy młode kobiety które mówią, że szukają chłopaka/męża/drugiej połówki mają na myśli faceta z uzależnieniami, biednego mieszkającego z rodzicami ? Też nie.
Żeby zrozumieć druga osobę trzeba zdefiniować słowa w taki sposób w jaki ona je postrzega, a nie jakie są w rzeczywistości.
Facet bredzi jak potłuczony. Przecież już teraz widać, że zastępuje ludzi w wielu dziedzinach. Teraz np. we Francji protestują pracownicy mediów, bo firmy zamierzają ich zwolnić, by zastąpić AI. Sztuczna inteligencja zastąpi ludzi, bo prędzej czy później ilość zadań jakie może wykonać, będzie rosła. A do tego dodać należy rozwój robotów sterowanych AI, więc problem będzie się tylko pogłębiał.
No ma rację. Będzie niedobór rąk do pracy, bo ludzie umrą z głodu, albo będą się zabijać o tamto i siamto .
i mówi to największy wyzyskiwacz siły roboczej na świecie. Nawet by mu powieka nie mrugnęła gdyby mógł zastąpić ich wszystkich automatem.
On ma na myśli że SI wygeneruje mu taki przychód i tyle zamówień że nie będzie kto miał ich obsługiwać, rozwozić... widać że zjadają w tym amazonie własny ogon bo poza długami to nic nie mają - dlatego tną koszty, zalewają reklamami internet, a to tak naprawdę ludzie są tańsi, on tego nie widzi, myśli że maszyny będą za darmo i same się serwisować, programować, itp. Sądze że jest tak oderwany od rzeczywistości, gdyż wywala miliardy na "nieśmieretlość" i jak wspomniałem popadł w obłęd myśląc że maszyny będą zamawiać paczki, płącić za nie, obsługiwać i realizować zlecenia - a rąk zabraknie bo ich nie będzie potrzeba w całym procesie :) Konkluzja jest taka - człowiek = biomasa, humanoidalny robot = człowiek nowej ery.
Każdy sobie ustala świat i zasady jakie według nas istnieją według własnej retoryki. Ciężko powiedzieć sobie " nie to nie to pewnie! Pewnie pier.ole tylko sobie tak" ;D takimi cegiełkami łatwo wprowadzać swoją retorykę i faktycznie można przekonać ludzi którzy też tak działają, bo to pierwszy artykuł jaki na dany temat znaleźli. (jeśli chodzi o jego zdanie) Więc to już ich tajemna pradawna widza :D