Rzeczywiście, wygląda trochę jak walka w grze MMO.
"Pycha kroczy przed upadkiem...". Może i Mahler ma rację, ale chyba zbyt często i zbyt mocno wytyka błędy innym. Trochę mi przypomina Gilderoya Lockhart'a... ;)
Playground Games, byłbym szczęśliwy, gdybyśmy odbyli krótką rozmowę, by wskazać Wam właściwy kierunek.
Ego tego człowieka jest zaprawdę przeolbrzymie. Nagle stał się w swoim mniemaniu niepodważalnym autorytetem. Niech się lepiej skupi na własnej produkcji.
No rzeczywiście, nie wygląda to zbyt ciekawie. Dużo współczesnych gier AAA zdaje się mieć ten problem, chcą żeby walki wyglądały widowiskowo, ale tracą przy tym na jakimkolwiek uczuciu i feedbacku ze sterowania.