Trafione przewidywanie sprzed osiemnastu lat nie jest gwarancją na następne, a sam Burry, posiadając zakłady na spadki, ma w tym wszystkim swój własny interes. tyle w temacie. Ludzie z wyżyn uwielbiają szukać atencji u "mas" bo te zazwyczaj uwierzą we wszystko co brzmi mądrze i ma "profesjonalną" etykietę
Ponadto, prawie wszystkie przodujące firmy mają commitmenty typu "przez kolejne 5 lat wydamy kolejne 400 miliardów dolarów na infrastrukturę".
Więc nie trzeba być geniuszem żeby dojść do wniosku że albo:
a) dojdzie do jakichś niesamowitych przełomów jak recursive self-improvement, co kosmicznie przyspieszy progress prac i realnie zmieni świat (dodam że w tej chwili to jest science fiction),
b) cała ta psychoza AI okaże się niesamowicie przeinwestowanym przedsięwzięciem które w najlepszym wypadku sprawi że kilku bufonów w garniakach straci sporo kasy, ale realnie rzecz ujmując, pewnie przyjdzie globalny kryzys.
Komercjalnym LLMom zaraz stuknie 3 lata, nie można tu mówić o raczkującej technologii, nikt nawet nie ZBLIŻYŁ się do zarabiania na tym.
Ci co mówią, że to padnie nie rozumieją tego co się dzieje. Na AI przechodzą powoli gospodarki USA i Chin, do tego niedługo dojdzie robotyka. Problemem jest już tylko dostęp do surowców i energii, żeby to zasilić i stąd te wojny na peryferiach i będzie ich więcej.
Powodzenia