Rekord oglądalności mnie nie dziwi, ale rozstrzał w reckach już tak, choć powinienem być przyzwyczajony.
Dla samej muzyki warto. W kinie na dobrym naglosnieniu. Nie widzialem ale wydaje mi sie ze to bardziej historia muzyki niz historia Jacksona a w tej zapisal sie po wszeczasy czy ktos go lubi czy nie.
Przecież ten film jako biografia Jacksona jest beznadziejny XD jaki znowu sukces? Jakby ktoś chciał poznać życie Michaela które nie jest pokoloryzowane to nie ma czego tu szukać. Niczego kontrowersyjnego nie zobaczycie. Tematy spadku z piedestału czy pedofilii? To nie istnieje. Od koncertu do koncertu. Postacie bez głębi. Psychika michaela? Nieistnieje. Rodzinka Jacksona czuwała nad filmem to nie dziwię się że jest miałki. Dla fanów michaela którzy chcą posłuchać muzyki czy popatrzeć na ładne zdjęcia to może się spodobać ale dla innych nopeeee