Wyglada superowo. Jest stonowane w porownaniu z pierwszymi gameplayami, ale ma swoj indywidualny styl. Proces szlifowania tej gry po pierwszej zapowiedzi powinien byc przykladem dla innych developerow. Niby ruskie, ale lubie ich. ;)
Muzyka ryje beret. Roznorodna i ciekawa jesli chodzi o linie melodyczne, niektore przejscia i fikolki to wtf? i banan na twarzy.
Ale najlepsze sa efekty czarow i dzwieki. Troglodyci w 2:15... THATS ALL YOU GOT YOU REPULSING LIGHT WORSHIPPER!? SPLAT, SPLAT, SPLAT, SPLAT,... heheh sweet. ;)
Jak na moje to dalej to co mnie najbardziej odpycha przez poprzednie serie to fakt że teraz każda jednostka jest takiego samego rozmiaru pod zajmowanie miejsca na mapie, oraz to już drugorzędne ale wydaje mi się że odgłosy rzucania czarów są takie.. nijakie.
Pograłem w demo i albo już jestem za stary i przejadła mi się mechanika Heroesów, albo coś w tej nowej wersji jest nie tak i nie przyciąga jak dawne części. Odinstalowałem po paru godzinach. Z drugiej strony spróbowałem Songs of Conquest, gdzie bałem się, że pixel art mnie odrzuci, a bawię się świetnie.
Dlatego twórca Legend of Zelda, albo Final Fantasy wiedział, co robił, że nie skopiował 100% rozwiązanie poprzednie części. Nowy Heroes wygląda fajnie, ale coś brakuje... Brakuje innowacyjne pomysły w rozgrywce. No, fabuła też nie broni się. Nowy Heroes to po prostu bieda w porównaniu do Heroes III Horn of the abyss, który cały czas się rozwija.
No, styl graficzny na wzór gry mobilne nieco odstrasza w przeciwieństwie do urokliwy, nowoczesny pixel-art. To kwestia gustu.
Ale zobaczymy, jak wygląda pełna wersja Heroes.