Nic dziwnego że uciekają, poprawki za długo trwają a po drodze wlatują kolejne bugi, wpadki wizerunkowe.
Nie bez powodu rozchwytywane jest Brave oraz Vivaldi, te drugi mega mnie zaskoczył płynnością aplikacji, interfejsu oraz szybkością działania.
Te wszystkie przeglądarecxki to o kant rozbić.
Tylko Brave, dzięki któremu przeglada się neta bez reklam i wyskakujących badziewi.
Obecnie każdy portal wygląda jak telezakupy mango i bez Brave'a nawet nie podchodź.
Przecież nawet tego portalu nie da się przeglądać na zwykłej przeglądarce, bo wygląda jak zawirusaowana strona xxx.
Ja tam siedzę na Firefoxie chyba od ok. 16 lat i jest mi dobrze ale ten Brave może być dobry jako dodatkowa przeglądarka.
Normalnie słucham muzyki z YT na wyłączonym ekranie.
Co prawda ostatnio judaiści z YT znaleźli lukę i wpadają pomiędzy piosenkami jakieś reklamy, ale nigdy nie miałem jakiejkolwiek reklamy podczas oglądania czegokolwiek.
4 filmiki na dobę? Mi napierdziela non stop w aucie i nie ma zamiaru przestać. XD
Ważne, żeby Firefox został na ryku choćby z tak prostego powodu, że to jedyny (poza Safari) silnik inny niż googlowski. Monopol dla nikogo nie będzie dobry.
Na wtrynianie AI kląłem, ale odkąd to się da poustawiać, to zostawiłem sobie tłumaczenia, bo okazjonalnie się przydaje, a resztę wyłączyłem i nawet nie pamiętam, że w lisku jest jeszcze jakieś AI. Z szybkością działania nie mam problemu (jedyna rzecz, która jest wyraźnie wolniejsza, to wczytywanie obrazków w goolglowskich captchach, bo Google faworyzuje), z reklamami też nie, bo uBO robi robotę. O błędach, to ja tylko czytam w changelogu przy okazji kolejnych aktualizacji, bo w codziennym użytkowaniu jak na r4azie żadne mnie nie dotknęły. Jedynie raz się zdarzyło, że przy aktualizacjo obsługi jakichś kodeków na mobilnym FF filmy z YT przestały się odtwarzać, ale zgłosiłem i w ciągu chyba 5 dni naprawili.
Od czasu do czasu korzystam też z Opery, Vivaldi, a nawet Edge i nie widzę u nich jakichś cudów, więc póki co nie zamierzam porzucać liska.
U mnie od zawsze OGNIOLIS. Podoba mi się to "menu" na górnym pasku itd. po prostu się do niego przyzwyczaiłem. Na takim Google Chrome to jakoś dziwnie jest.
Nie rozumiem tych wojenek. O ile kiedyś przeglądarka faktycznie miała znaczenie, tak teraz każda przeglądarka działa i spełnia swoją funkcję. Sam testowałem wiele przeglądarek i zostałem przy Vivaldi z powodu obszernych ustawień. Natomiast Firefox po prostu musi istnieć, nie ma innej opcji. To jedyną realną alternatywa od silnika Chromium, nas którym łapska trzyma Google. Na bazie Firefoxa działa choćby przeglądarka TOR.