Ciekawe ilu z tych nowych użytkowników przedłuży konta, bo teraz ciężko nazwać sukcesem ten chwilowy wzrost zainteresowania Netflixem z powodu reklamy dzieła z zewnętrznej firmy
*chyba że Rockstarowi zapłacili więcej niż zarobili na tym, ale w to wątpię
Ot kapitalizm w tej czystej postaci, bazujący na niezbyt rozsądnych ludziach.
Poza tym w przypadku dwóch tak wielkich marek ryzyko braku zwrotu takiej akcji było naprawdę spore... no i stało się.
2. Reklamy działają, ale nie tak jak się uważa, tu chodzi o to byś mimowolnie wybrał ich produkt a nie produkt konkurencji, chociaż im bardziej te reklamy denerwują tym bardziej zniechęcają do zakupu - bo skoro produkt nie broni się jakością, to trzeba go reklamować. Widać to po nowych grach - Wolverine - wszędzie o nim trąbią, a gra jest gorsza od SM2 i wcześniejszych xD tak samo będzie z GTA VI - trąbią, trąbią a się okaże że to tylko GTA V w nowej mapce i troszkę lepszej grafice 30 FPS xd
Co do C-C i innych większych firm. Każda firma przeprowadza akcje marketingowe okresowo (w różnych krajach mogą to być różne okresy oczywiście). Nie puszczasz reklam cały rok, bo wtedy nie jesteś w stanie określić jej efektów. I może C-C nie jest w stanie sprawdzić, ile zyskali na pojedynczej reklamie, ale jest w stanie z bardzo dużą dokładnością stwierdzić, o ile wzrosła sprzedaż w danym okresie reklamowym (co teoretycznie da się przeliczyć na zysk z jednej reklamy). Jeśli wypuszczą reklamę na okres grudniowy, to ze słupków sprzedażowych mogą w miarę dobrze ocenić, czy reklama z grudnia przyniosła zamierzony efekt. I to samo dotyczy Netflixa - muszą w ujęciu krótkoterminowym zobaczyć, że to miało sens. Jeśli szczycą się tym, że liczba subów wzrosła o 100 tysięcy i zwrot nastąpi MOŻE w ciągu siedmiu lat... to to na pewno nie miało sensu ;) Natomiast jeśli chcesz, to możemy poczekać na efekty tej akcji marketingowej w inny sposób - wystarczy sprawdzić, kiedy następnym razem Netflix przeprowadzi podobną akcję i jakie będą jej koszty. No bo skoro akcja była taka skuteczna i przyniosła tak wielki profit, to zapewne będą chcieli ją powtórzyć przy okazji premiery TES6, albo nowego Wiedźmina za odpowiednio niższą kwotę? Przy takich zyskach to przecież oczywista decyzja :)))
Co do setek miliardów na marketing: podałeś ZBIORCZE dane tysięcy firm (zresztą bardzo niedoszacowane), a my rozmawiamy o pojedynczej korporacji :) To jakby powiedzieć, że Lamborghini się fatalnie sprzedaje, bo sprzedało w ciągu roku 10 tysięcy aut, a przecież w samej Polsce sprzedano kilkaset tysięcy aut... To nie są małe firmy, które muszą walczyć o pozycję na rynku - dla nich powinien liczyć się czysty zysk. A sama ekspozycji marki jest wręcz niepotrzebna... chyba że dopiero wchodzi się na jakiś rynek, na którym wcześniej Cię nie było. Także ten argument z tym, że "wszyscy się reklamują" jest kompletnie nietrafiony, bo nie każdy na tej reklamie zarabia. Gdyby reklama była jednoznacznym wyznacznikiem zarobku, to reklamowałby się każdy - a jednak nie każdy się reklamuje mimo "oczywistych", Twoim zdaniem, zysków. No magia, faktycznie :)
Zastrzyk gotówki zawsze ucieszy korpo nawet chwilowy, ale potem się okaże ile procent rzeczywiście zostanie na dłużej.
Fajnie te dane podane, w taki sposób żeby na siłę pokazać, że to super pomysł był, choć w rzeczywistości wcale takiego wielkiego szału nie było.
Ludzie nagle się zorientowali, że do zagrania w tę grę będą potrzebowali konsoli i kilka miesięcy wcześniej zignorowali głośno zapowiadane podwyżki ich cen. Nieszczególnie mi żal tych, co teraz przepłacają.
Banda narkomanów i tyle.
Oh GTA 6, poprawił się przyrost naturalny ,rolnicy zbierają większe plony, budowlanka dostała wiatr w żagle a przemysł ruszył z kopyta.
Strach pomyśleć co będzie w listopadzie, pewnie zabraknie konsol i kontrolerów.
Ponoć nowe GTA leczy także hemoroidy a nowe dzieci rodzą się czarne ale to jeszcze nie potwierdzone.
Ludzie wydali parę złotych żeby obejrzeć trailer, świat upada!
Przecież na YT na nieoficjalnych kanałach filmik już był nawet po około 30 minutach od premiery na Netflixie. Może niektórym nie chciało się tyle czekać i wolał wykupić subskrypcję. Teraz przez to może znowu być tak że "release trailer" będzie najpierw na Netflixie a potem gdy zaczną wypuszczać grę to dopiero na YT.