Skoro czas upływa tylko podczas wykonywania zadań, to właściwie nie ma znaczenia. Szczególnie, że zaznaczacie tu, że jest to wystarczająco by zrobić wszystkie zadania. Równie dobrze mogłoby tej mechaniki nie być, jest czysto kosmetyczna.
Jestem zaskoczony, że pojawił się jakikolwiek sprzeciw wobec „mechaniki czasu”.
No ja tez, z tego co pamietam w Lightning Returns: Final Fantasy XIII tez byl limit czasowy i jakos nie pamietam zeby ludzie jeczeli z tego powodu...
Ja już jestem blisko końca, zostało mi rozwalić ostatniego bojara i kończę grę.
Dla mnie ten system czasu jest bez sensu, jak bym grał na pc to podczas drugiego podejścia bym wgrał moda na jego usunięcie. Zrobiłem chyba wszystkie liczące się zadania, mocno rozwinąłem postać pod magie i wampiryzm mając 40 poziom, zdobyłem kilka całkiem silnych przedmiotów, moja postać poziomem mocy przypomina trochę beziego z gothica tak przed końcem gry.
I o co mi chodzi, ciągle mam 8 dni do wykorzystania, w grze praktycznie nie robiłem znaczników po za paroma przypadkowymi i tymi koniecznymi by odblokować bojarów. Teraz pod koniec gry kiedy wiem że mam mnóstwo czasu by sobie część znaczników po odblokowywać, to już nie potrzebuje tego robić, najciekawsze rzeczy zrobiłem na początku, zostały mi tylko zapychacze które w każdej innej grze robię na samym początku w imię zasady "wpierw surówka i ziemniaki na końcu schabowy" teraz po za ostatnim bojarem i finałem została mi tylko surówa, którą no sorry tym razem zostawiam, zresztą w każdym następnym podejściu także to zrobie.
I o co mi chodzi, mam zrobione wszystko co interesujące (a przynajmniej tak myślę, bo nie używałem żadnych poradników) mocno rozwiniętą postać z chyba niezłym ekwipunkiem, i dodatkowo zostało mi 8 dni i jedyne aktywności poboczne jakie mi zostały to zapychacze typu "miejsce mocy uuu" czy "rozlewnia Bakira" no nie, nie będę tego czyścił wiedząc że nic innego, ciekawego mnie już nie czeka.