Gdyby wszystkie duże korporacje były takie, jak Valve, to świat byłby o wiele lepszy.
To ta firma która zabrała nam posiadanie gier na PC? nice 100 lat <3 oby więcej nam zabrali Sony <3
To Steam przyczynił się do tego, że gry na fizycznych nośnikach, na fortepianach zniknęły. Dziś, po dekadzie i pół to samo robi Sony. Ten grubas i cholerne fortepiany zrobiły to dawno temu, gdzie kazali ci kupować cyfrowe gówno, z którym gówno co zrobisz :)
Ja nigdy nie byłem wielkim fanem Steama. Zabrali graczom posiadanie gier na PC, a ludzie jeszcze temu kibicują. To jak jakiś chory syndrom sztokholmski. I zaraz wleci argument o licencji, że gra od zawsze tak naprawdę nie była nasza. No i co z tego? Korpoludki będą chodzić po domach i zabierać kopie kupionych gier? Ale to nie zmienia faktu, że cały ekosystem Steama działa naprawdę dobrze i żadna inna platforma nie ma tego tak dobrze ogarniętego. Funkcje społecznościowe, mody itd... wszystko to ze sobą świetnie współgra.
Te wasze gdybanie słyszymy od ponad 20 lat i jakoś nic się nie dzieje. Nudne to jest jak te jojczenie PSbojów. Przy okazji nikt cię nie zmusza to zabawy. Za chwilę się skończą wersje pudełkowe na PS to możesz sobie dać spokój z grami albo w nieskończoność ogrywać to co już zostało wydane
Fizyczni wydawcy mogli narzucać warunki: zmieniać zawartość gry, wymuszać terminy premiery, decydować o budżecie, platformach, marketingu, a czasem nawet o tym, jakie gatunki gier w ogóle warto produkować. Duże sieci handlowe również miały znaczenie. Miejsce na półkach było ograniczone. Sklep wolał trzymać 20 egzemplarzy dużej premiery EA, Ubisoftu czy Activision niż ryzykować miejsce na nieznaną grę małego studia.
I to ku^wa twoim zdaniem było ok XDDDD ale to że steam robi coś dobrze i ludzie to doceniają to monopol XD I jeszcze będziesz mi mówił że mam klapki na oczach parchu.
Bardzo trudno z czymś takim konkurować, zwłaszcza gdy masowość użycia Steam pozwala zarabiać duże pieniądze, a duże pieniądze umożliwiają rozwój i ulepszanie aplikacji.
Nikt kto ma 50, 100, 200 czy 400 gier nie będzie chciał się przenosić gdzie indziej. Im więcej masz gier tym bardziej nie chcesz się przenosić.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Paradoksalnie gry na Steamie są w teorii najbezpieczniejsze, bo wydaje się niemożliwością, aby gigant z taką pozycją i z takim portofolio graczy upadł. To tez może skłaniać do wyboru Steama, a nie np. Epica.
Epic podjął walkę ze Steam rozdając masowo darmowe gry, w tym wiele całkiem niezłych, aby skłonić ludzi do zakładania kont, a w konsekwencji kupowania gier na ich platformie. Dodatkowo inwestuje w exclusivy (np. Alan Wake 2). Ale ta strategia chyba nie przyniosła wielkich sukcesów. GOG oferuje gry na własność i możliwość ściagnięcia instalatorów, ale to również nie okazało się wystarczająco atrakcyjne (pewnie większość graczy nie widzi nawet różnicy między licencją na Steam, a grą na własność na GOG)
A co do Epica i GOGa, to nie wiadomo czy te platformy będa istniały za 10 lat (ale przynajmniej w tym drugim będzie można ściągnąć instalatory gier na własny dysk). Kto wie czy te podmioty nie upadną albo nie wycofają się z biznesu.
Z monopolem Steama trzeba się niestety pogodzić.
Istotne jest to, aby politycy uregulowali taki monopol prawnie np. aby zakazali odbierania klientom sprzedanych licencji poprzez wycofanie sprzedanej gry, chyba że pod pewnymi warunkami (np. gdy w opisie gry jest wyraźnie wskazane, że gra MMO będzie dostępna przez np. minimum 5 lat od premiery) oraz aby w razie potrzeby (gdyby Steam stał się totalnym monopolistą) wprowadzili limit maksymalnej marży.
Epic w większości rozdaje padline za darmo, gog pozwala pobierać gry na własnośc...i co ? i nic. Najwyraźniej ludzie tego nie potrzebują.
Istotne jest to, aby politycy uregulowali taki monopol prawnie tak XD odbierzmy komuś kto uczciwie zapracował bo inni nie potrafią XD. Może jeszcze zróbmy dofinansowanie z budżetu państwa albo nałóżmy dodatkowy podatek na steam.
wprowadzili limit maksymalnej marży prawda jest taka że gdyby steam coś takiego odwalił to bardzo szybko znajdzie się konkurencja która go wygryzie. I tutaj właśnie pokazujesz że nie rozumiesz tego czemu steam jest na pozycji na której jest.
Na epic albo gog bym nie przeszedł nawet gdyby mi dali bon 1000zł. Jedyne co to bym kupił kilka tytułów, ograł, odinstalował i wrócił na steam
Jeśli otwierasz sklep albo gabinet stomatologiczny, to ktoś inny również może otworzyć sklep albo gabinet stomatologiczny i szybko zdobyć taką samą pozycję rynkową, a nawet lepszą.
Inaczej jest w branżach usług cyfrowych. Tutaj bardzo często dominuje zasada "kto pierwszy ten lepszy". Jesteś pierwszy, przyciągasz setki milionów klientów z całego świata, przyzwyczajają się do twojej platformy, zarabiasz ogromne pieniądze i żadna konkurencja nie ma szans na obalenie monopolu na uczciwych warunkach. Google zdominowało rynek wyszukiwarek (Google) i filmów wrzucanych przez użytkowników (Youtube), X nisze social mediów opierających się na newsach, polityce, ekonomii, Meta klasyczne social media, Microsoft systemy operacyjne dla PC itd. Te giganty cyfrowe nie zdominowały rynku w swoich niszach tylko tam, gdzie państwo aktywnie je zwalczało, aby zrobić miejsce dla własnych firm oferujących podobne usługi - np. w Chinach.
Z gigantami cyfrowymi nie da konkurować na klasycznym wolnym rynku, bo ludzie nie potrzebują dwóch takich samych usług cyfrowych, a są przyzwyczajeni do tej pierwszej. Niewiele osób pamięta, ale Google lata temu próbowało rzucić wyzwanie Facebookowi i stworzyć własny odpowiednik Facebooka, ale się nie udało, bo ludzie nie potrzebowali drugiego Facebooka i nie zakładali kont albo nie byli na nich aktywni. Google wówczas firma znacznie bogatsza of Facebooka (przed zmianą nazwy na Meta) nie była w stanie z nim konkurować w jego niszy, bo Facebook był pierwszy.
Gdy wiele osób obraziło się na Muska i gdy powstał Bluesky to była gigantyczna mobilizacja. Wiele deklarowało, że opuszczają X i przenoszą się na Bluesky - nic z tego nie wyszło. Bluesky jest platformą 30x mniejszą pod względem użytkowników. Wielkim konkurentem dla X miał być także Threads Mety. Musk się nawet spłakał z tego powodu. I ponownie nic z tego nie wyszło, bo Threads nie był w stanie konkurować z X w jego niszy i ostatecznie stał się platformą raczej od problemów sercowych i młodzieżowych rozkmin - tematyka na nim poruszana jest odmienna od tej, która dominuje na X.
Oczywiście są wyjątki w rodzaju np. streamingu seriali i filmów, gdzie konkurencja jest możliwa z uwagi na różne biblioteki produkcji. Każda platforma oferuje inny wybór filmów i seriali.
YouTube też zaliczał spadki, musieli wprowadzać nowości żeby nie odpaść w wyścigu. Instagram, snapchat padły ofiarą tik toka... gdyby nie wprowadzanie nowości to stałyby się już miejscem tylko dla starszych pokoleń. Na rynku cyfrowym trzeba mieć twarde jaja i elastyczne dupsko bo zawsze znajdzie się ktoś kto cię wygryzie.
Co do portali czysto społecznościowych to tutaj faktycznie człowiek z przyzwyczajenia może korzystać z gówna tylko dlatego że jest tam ogromna baza znajomych, wiesz, po co korzystać z czegoś takiego jak nie masz tam znajomych. A nawet tutaj cię zaskoczę troszkę bo FB i messenger tracę użytkowników na rzecz what s app. Sam osobiście na FB nie wchodzę mimo iż kiedyś byłem tam bardzo aktywny, wybieram teraz IG albo what s app.
Np. Epic. Rozdają darmową padlinę, której większość graczy nie chce i myślą że to poprawi ich sytuacje. A ja np mam awersję do wyglądu samej aplikacji, która jest mało intuicyjna. Wchodzisz i widzisz ogrom art po ang, a to już nie są czasy że Polak był na obrzeżach branży, mamy już swoje wymagania. Często też miałem problem z samym odpalaniem programu, nawet teraz specjalnie sprawdzam i się ładuje wszystko stosunkowo wolno. Steam ma profil gracza, tutaj tego nie ma. Na epic nie widzę warsztatu, możliwości zbierania pkt itp.
To powiedz mi, co takiego robi Epic żeby się wybić z pominięciem rozdawania padliny? Odpowiem ci... Nic nie robi bo jest ch^jowo zarządzany a ludzie którzy nim kierują nie potrafią zrobić nawet tego co już konkurencja zrobiła. A kontrola tego przez prawo doprowadzi do sytuacja w której będziemy zmuszenie do korzystania z tego ch^jstwa.
Natomiast to zdjęcie co wrzucił
Kocham ten filmik, oglądam sobie co jakiś czas -> https://www.youtube.com/watch?v=tT3v5dd0SFU
A ja się tam cieszę że nie muszę jeździć do sklepu po gry, zbierać pudełek i korzystać z napędu :). Doceniam warsztat, promocje, społeczność i sprawnie działający sklep w tym możliwość zwrotu :). Fajnie że mali twórcy albo dopiero zaczynający mogą bezproblemowo dzielić się swoimi grami nawet jeśli nie są jeszcze skończone.
Prawdziwymi kajdanami dla branży byli monopolistyczni wydawcy oraz fizyczne nośniki.
Fizyczni wydawcy (nie mylić z twórcami) mogli narzucać warunki: zmieniać zawartość gry, wymuszać terminy premiery, decydować o budżecie, platformach, marketingu, a czasem nawet o tym, jakie gatunki gier w ogóle warto produkować. Duże sieci handlowe również miały znaczenie. Miejsce na półkach było ograniczone. Sklep wolał trzymać 20 egzemplarzy dużej premiery EA, Ubisoftu czy Activision niż ryzykować miejsce na nieznaną grę małego studia.
Dlatego zwykle można było dostać dobrą grę za większą cenę albo dostać słabszą grę za mniejszą cenę, ale wciąż móc dobrze się bawić dzięki zmniejszonemu oczekiwaniu i mniejszej cenie. przypomnij sobie co zrobił pazerny wydawca z Gothic 3 a to tylko kropla w morzu przykładów :) Koloryzujecie tamte czasy na siłę i taka jest prawda. Gier było mniej i często były niszczone przez wydawców, którzy chcieli sobie jak najszybciej napchać kieszenie. Teraz przynajmniej możesz kupić, oddać jak ci się nie spodoba. Mamy piękną możliwość głosowania portfelem. Kupiłeś? Nie działa? Oddajesz. Czekasz aż twórca naprawi. Kupujesz znowu. Działa/ dalej gónwo.
"Gier było mniej i często były niszczone przez wydawców" Piękny pokaz sprzeczności. Mniej, ale częściej, fajny paradoks. Mniej niż dziś, choć dziś robi się latami, a nawet dekadę, podczas gdy dawniej od pół roku do maks 2 lat się robiło. A niby to gry nie są teraz niszczone przez wydawców/deweloperów, którzy chcieli sobie jak najszybciej napchać kieszenie? A ile ty dostałeś świetnych gier w tym roku, a ile dostałeś np. w 2000 albo 2001 albo 2002 i tak do 2010? Kropla w morzu? Ciekawe jakie niby to przykłady, równie dobrze mogę ci podać przykłady udanych gier, bo tych przykładów było naprawdę sporo.
A zresztą ilość gier jakie wtedy wychodziły była spora, to i proporcja musi się zgadzać. Równie dobrze można mówić o wzroście zachorowań we współczesności, bo medycyna rozwinęła się i diagnoza usprawniła się, więc tak naprawdę to wzrosła tylko ilość zdiagnozowanych chorób, tak też więcej gier to też więcej udanych i nieudanych. Dziś też tak jest, dużo gier wychodzi to też jest dużo nieudanych gier i częściej pojawiają się jakieś udane. Sama natura, całkowicie normalne, zwykła matematyka. Coś trzeba było wybrać, trzeba było selekcjonować. Tak działa świat, to nie bajka, albo pracujesz i udaje ci się zarabiać albo nie udaje ci się i nie zarobisz i jest to tylko twoja wina.
No tak, super, że mamy możliwość oddania gry. Aczkolwiek i tak nie kupuje się gry, bo tak. Nie dziwne, że ludzie muszą oddawać, bo coś im się wydawało i nie sprawdzili tego, a okazało się, że gra jednak nie teges. Dobra, ale czy kiedyś to było naprawdę przeszkodą? Bo chyba to było przeszkodą tylko dla życiowo nieporadnych ludzi, przecież na miłość boską zawsze można było sprawdzić, np. podpytać znajomych, pożyczyć na próbę czy chociażby odsprzedać grę.
Nie traktuj pudełka tak samo jak cyfrowe, to są inne sytuacje, gdzie inaczej traktuje się gry w pudełkach, a inaczej cyfrowe. To oczywiste, że cyfry są lepsze jeśli zestawisz je z pudełkami tak w kontekście tylko zalet cyfry, że tylko cyfry w tych aspektach lepiej wypadają. Tylko, że taki sposób porównywania i traktowanie je jak całkiem podobnych produktów jest nie na miejscu i nie oddaje rzeczywistości.
to ty koloryzujesz dzisiejsze czasy. nie koloryzuje, stwierdzam fakt że jest lepiej niż było.
Mniej, ale częściej, fajny paradoks wtf XD ty umiesz czytać ze zrozumieniem? XD
A ile ty dostałeś świetnych gier w tym roku powyżej 50 tytułów mogę ci wymienić :) albo podać 20 lepszych. Ewentualnie możemy wywalić tu listę kilkuset tytułów. Nie uważam że to mało. Mogę ci też wymieniać tytuły które okazały się kiedyś gównem i nie mogłeś już ich oddać.
Technologia poszła do przodu, pozmieniały się zasady rynku i kultura pracy, gra już nie powstaje w małym berlińskim biurze bez klimatyzacji prowadzonym przez grupę pasjonatów tylko jest wynikiem pracy ogromnych firm. Chyba logiczne że produkcja trwa dłużej i wymaga większej uwagi. Dostajemy też tytuły większe niż kiedyś, bardziej dopracowane i często napchane nowymi rozwiązaniami. Ale twoim zdaniem huuurduuuuurrr to wina steama XD.
Równie dobrze można mówić o wzroście zachorowań we współczesności, bo medycyna rozwinęła się i diagnoza usprawniła się, więc tak naprawdę to wzrosła tylko ilość zdiagnozowanych chorób, tak też więcej gier to też więcej udanych i nieudanych. co to za przykład XD przecież to nawet nie pasuje do naszego tematu.
No tak, super, że mamy możliwość oddania gry. Aczkolwiek i tak nie kupuje się gry, bo tak. Nie dziwne, że ludzie muszą oddawać, bo coś im się wydawało i nie sprawdzili tego, a okazało się, że gra jednak nie teges. mogę sprawdzić czy się wciągnę albo czy komputer mi to wgl uciągnie w oczekiwanej wydajności. To jest coś złego? Dostajesz możliwość i jeszcze na to plujesz.
Bo chyba to było przeszkodą tylko dla życiowo nieporadnych ludzi, przecież na miłość boską zawsze można było sprawdzić, np. podpytać znajomych, pożyczyć na próbę czy chociażby odsprzedać grę. jprdl
Kończę też dyskusje bo nie widzę sensu rozmawiać z kimś kto koloryzuje stare dobre czasy niczym wujek miras, który w latach 70 to miał fajne życie mimo iż było chu^owo. Idealizujesz temat fizycznych wydań wręcz chorobliwie. Na dobrą sprawę nie podasz żadnej realnej zalety posiadania płyty oprócz tego że "masz płytę" i tego że możesz ją sprzedać XD.
"Mniej, ale częściej, fajny paradoks wtf XD ty umiesz czytać ze zrozumieniem? XD" A wiesz co napisałeś chociaż? Logiczny błąd, wewnętrznie niespójne, więc skomentowałem ten stan rzeczy.
"powyżej 50 tytułów mogę ci wymienić :) albo podać 20 lepszych" Super, to teraz udowodnij, bo tak to każdy może napisać, że w tym roku było 200, a nawet 1000 itd.
"mogę sprawdzić czy się wciągnę albo czy komputer mi to wgl uciągnie w oczekiwanej wydajności. To jest coś złego? Dostajesz możliwość i jeszcze na to plujesz." A przeczytałeś ze zrozumieniem to co napisałem? Bo wbrew pozorom to pisałem trochę o czymś innym, bardziej o randomowym braniu gier i randomowym próbowaniu je, a nie sprawdzaniu wyselekcjonowanych już gier. Nawet wyraźnie napisałem, ale nie zrozumiałeś. W cytacie, który dałeś, mówią o tym "Aczkolwiek i tak nie kupuje się gry, bo tak ... muszą oddawać, bo coś im się wydawało i nie sprawdzili tego". Zresztą wszystkie inne udogodnienia były już dawno temu w internecie i tylko prawdziwie nieporadny człowiek musiał to wszystko mieć podsunięte pod sam nos, tak jak możliwość sprawdzania gry pożyczając od kogoś albo chociażby po prostu odsprzedać gdyby gra nie spełniała oczekiwań.
"Kończę też dyskusje bo nie widzę sensu rozmawiać z kimś kto koloryzuje stare dobre czasy niczym wujek miras, który w latach 70 to miał fajne życie mimo iż było chu^owo. Idealizujesz temat fizycznych wydań wręcz chorobliwie. Na dobrą sprawę nie podasz żadnej realnej zalety posiadania płyty oprócz tego że "masz płytę" i tego że możesz ją sprzedać XD." Jasne, to w takim razie nie zrozumiałeś i mieszasz wątki. Bo kiedy mieliśmy napisać o zaletach posiadania płyt? W końcu zacząłeś od płyt jako kajdan branży i coś w tym stylu, więc o tym pisaliśmy. Nie spytałeś o zalety ani nie napisałeś, żeby o tym pisać, a wypadałoby jeżeli była taka potrzeba. Nic co miało prowadzić do omawiania zalet posiadania płyt. A ty jeszcze masz pretensje o to, że dyskusja wygląda jak wygląda. Przecież to twoja wina, że tak to poprowadziłeś i jeszcze pomieszałeś wątki. Ale może i to dobrze, że kończysz, bo słabo tak prowadzić pseudo dyskusję, w której ktoś plącze się i jeszcze ma o to do kogoś pretensje...
Mimo że jestem fanem niszowej dystrybucji GOGa, tak doskonale rozumiem że czy to Valve czy nie i tak by rynek gier tak wyglądał. I to jest największe szczęście że pierwszy zrobił to Gaben, gość który jest po prostu normalny i był sprytny bo wykorzystał do tego swoją już bardzo dobrze znaną i lubianą markę aby ludzie pozakładali swoje konta Steam. Rynek dopiero byłby dnem gdyby tak wielką platformę zbudował przykładowo Ubisoft, EA, Blizzard czy jeszcze inne dzisiejsze barachło. Albo Epic Games które nie ma poszanowania nawet dla swojej historii. Ja osobiście korzystam tylko ze Steam gdzie mam sporo gier i GOG gdzie mam już bardzo dużo tytułów.
Dlatego życzę Gabenowi i całemu Valve kolejnych 30 lat oraz żeby pozostali tacy sami.