Nie ma to jak pochwalić się, że rozwiązuje się problem, który samemu sobie stworzono. Skupili dziesiątki fajnych studiów, po czym narzucili nierealne cele finansowe i terminy, wpieprzali się na każdym kroku deweloperom w wizję każdego produktu, bo musi być "inkluzywny" albo najlepiej grą usługą, a teraz pod pretekstem "kiepskiej sprzedaży" i "kiepskiego odbioru przez społeczność" zamykamy studia.