Moim zdaniem, obecnie poziom graficzny jest wystarczający i nie ma potrzeba go pokręcać. Jak ktoś ma super kartę, sporo może sobie na więcej pozwolić. Jednak sprzęt idzie w górę (dosłownie co tydzień od zakupu pc co zrobiłem sprawdzałem, jak ceną rosną. W ciągu 2 tygodni musiałbym dopłacić do mojego zestawu +800 zł) to nie wyobrażam sobie, aby wymagania rosły jak szalone.
Innymi słowy, jestem za tym, aby rekomendowane wymagania były dla większości graczy dostępne bez giga kosztów poziomu 5080/5090. A osoby z tymi kartami mają po prostu dodatkowe benefity.
Moim zdaniem, obecnie poziom graficzny jest wystarczający i nie ma potrzeba go pokręcać. Jak ktoś ma super kartę, sporo może sobie na więcej pozwolić. Jednak sprzęt idzie w górę (dosłownie co tydzień od zakupu pc co zrobiłem sprawdzałem, jak ceną rosną. W ciągu 2 tygodni musiałbym dopłacić do mojego zestawu +800 zł) to nie wyobrażam sobie, aby wymagania rosły jak szalone.
Innymi słowy, jestem za tym, aby rekomendowane wymagania były dla większości graczy dostępne bez giga kosztów poziomu 5080/5090. A osoby z tymi kartami mają po prostu dodatkowe benefity.
Śmieszne, że oburzyli się akurat przy okazji gry, która podaje prawdziwe wymagania do natywnej rozgrywki w 4K i 60 FPS, a nie ukrywa tego pod płaszczykiem FG i DLSS upscaling. Sporo gier NIE działa w 60 FPS w natywnym 4K na RTX 5090 w maks detalach (Gothic Remake, CP2077, RE9, Pragmata - wiem bo we wszystkie grałem i w każdej z nich musiałem używać DLSS Quality) i trzeba się ratować FG i DLSS, ale w maks zalecanych do 4K/60 mają słabsze karty bo podają je z uwzględnieniem FG i DLSS.
Jak pisał
Gry i tak będą wymagać topowego sprzętu ale nikt nie przykłada pistoletu do głowy żeby te opcjonalne opcje graficzne odpalać. Lubię zmniejszać np cienie na średnie czy detale na wysokie bo moje oko nie potrafi wychwycić tego ultra. Teraz gram w Avatar i włączyłem synchronizację pionową na 60 fps i nie daje więcej bo jak odpaliłem bez limitu + generator klatek to grafika dawała ogień jak w odlewni. Jak zmieniłem opcje to nie widziałem różnicy, a komputer znacznie chłodniejszy.
Gry i tak są lepiej zoptymalizowane, niż kiedyś. Taki Crysis wymagał komputera, który nie istniał, żeby odpalić to na maksa. Każdy się zachwycał jak to pięknie wygląda, a rok później wyszedł Far Cry 2, który miażdżył Crysisa i działał lepiej mimo otwartego świata i genialnej fizyki ognia.
Ultra to od zawsze było ustawienie dla pasjonatów. Już nie przesądzajcie, ustawienia wysokie + dlss balanced odpali wam 3070 w każdej grze.
Ja nie mam problemu, że nie mogę jeździć Ferrari, ale jestem zadowolony, bo jeżdżę porządnym Audi. A asfalt jest przystosowany do obu aut.
Dzisiejsze gry "dzięki" upscalerom i gównianym TAA wyglądają gorzej niż produkcje sprzed 6-7 lat, więc nie mam żadnego parcia na jakieś highendowe grafiki bo jakość oprawy na ten moment jest tragiczna. Ostatnio odświeżyłem sobie Shadow of the Tomb Raider i zaliczyłem niezły mindfuck patrząc na ostrość grafiki, roślinność i włosy Lary - czyli wszystko to, co dzisiaj wygląda jak rozmydlone gówno.
Nie możesz grać na ultra to zagraj na średnich.
Ile osób stara się grać na ziemniakach na minimum. I dają radę.
A też nie dziwota że ci bogatsi się zwężają z powodu kryzysu komponentów. I to nie jest wina twórców gier
Jakby jeszcze gra wyglądała na te wymagania, a nie poziom sprzed kilku lat a wymagania kosmiczne.
Problemem nie są podawane oficjalnie wymagania tylko to, że czasami gra wymaga w praktyce sporo lepszego sprzętu niż wynika to z wymagań. Mogę się założyć, że Dawnwalker będzie chodził kiepsko na sprzęcie podanym w zaktualizowanych wymaganiach, a nieźle na tym z pierwotnych. Zwróćmy uwagę na to, że te drugie nie odnoszą się do konkretnych ustawień graficznych i są bardziej ogólne. To wygląda jakby ktoś chciał PR-owo przykryć te pierwsze wysokie wymagania. Wątpię, że dokonano tutaj jakiejś spektakularnej optymalizacji.
A moze po prostu gry opcjonalnie dają możliwość pogrania dla tych 0,1% ludzi w wyższych detalach?
Lepiej zrobić jedną optymalną wersję jak na konsole i każdy niezależnie od grafy ma mieć to samo?
Myślę, że w każdej grze można ustawić wymagania jeszcze wyżej, tak, aby nawet 2 z 5090 nie dało rady 30 FPS zrobić.
W ten sposób do tego podejdźcie.
Teraz star wars zero company w zalecanych ma 32gb ram, wiec co to takiego gry są naprawiane na kolanie po premierze to wymagania systemowe mogą być poprawiane na grubo przed premierą też, bo najważniejszy jest szum koło danej produkcji.
Deweloperzy powinni zwrócić uwagę na obecne ceny sprzętu i mocniej skupić się na optymalizacji działania niż AI. Kosmiczne ceny ramu powodują cofkę rozwoju technologicznego sprzętu komputerowego. Jeśli będą żyłować wymagania w tworzonych grach, te będą zwracane coraz częściej z powodu tego niedopasowania i niezadowolenia. Bo rynek dosłownie stoi. Na inwestycje w sprzęt w takim czasie decydują się wyłącznie desperaci lub wariaci.
Maksymalne ustawienia powinny być dla RTX5070Ti 16GB reszta to już jakieś fanaberie i żeby nie było sam mam 4060ti