Jak masz 14 warstw zarządzania to każdą najmniejszą rzecz załatwia się 2 tygodnie minimum.
Uroki gry multiplayer. Będą ciągle grzebać i nigdy to nie będzie wyglądać dobrze.
"Szansa na zdobycie kultowego mitycznego przedmiotu właśnie wzrosła z 0,0001% do 0,0002%." - No to dobrze, bo to jest dla prawdziwych graczy. Jest szansa, a skoro jest szansa, to jest to możliwe. Więc "pokaż, na co cię stać"...
Jak ktoś wybierze build z tieru S maxrollla, to moment można dojść do udręki 12 maksymalnego poziomu i po tym przerwa do następnego sezonu xD te zmiany i tak nie mają sensu, bo kto juz zagrał to zagrał i ''przeszedł ten sezon'' do tego przez dodanie tylu poziomów trudności, cieżko już na worldbossa razem sie wybrać z randomowymi graczami, zawsze nie ma pełnego składu, bo cześć graczy siędzi na Udręce 1, to inni na 3, inni na 6, inni na 8 inni na 10, jeszcze inni na 11 i 12... co za głupota z tyloma poziomami.
Mnie inna kwestia zastanawia, ja przykładowo nie jestem graczem Diabolo Cztery ale skoro bez przerwy gracze narzekają na ten tytuł to po co w niego grają? To jakaś nowa moda w postaci masochizmu aby grać w kiepską grę? Mi przeważnie jak tytuł mocno nie leży, to po prostu go odstawiam choć przeważnie staram się go kończyć jeśli to tytuł dla jednego gracza. Lecz raczej nigdy już nie wracam, a do sieciówki już szczególnie.