To fakty które dzisiaj nie powinny nikogo dziwić.
Jedno AI pisze prace domowe, drugie sprawdza, jest zapotrzebowanie na technologię i jednocześnie nauczyciele i uczniowie udają że dalej coś robią, pkb rośnie z każdego źródła, czyli wszystko się zmieniło i nic się nie zmieniło tylko ludzi głupsi
Ja jestem na plus. Po co mieć ryzyko dostania słabego nauczyciela, który tylko zniechęci cie do przedmiotu? Sztuczna inteligencja odpowie bez jęczenia na każde twoje pytanie.
Chiny żyją w paradygmacie "harmonii" wynikającym z nadrzędności grupy nad indywidualnością. AI jest dla nich doskonałym narzędziem ramowania narracji społecznej. Nie chodzi o to czego się uczy, tylko o to żeby ten proces wytwarzał akceptowaną (dozwoloną) przestrzeń myślenia (ramę). Dodatkowo jest wysoce dokładny kontrolując z takim samym zaangażowanie wszystkich uczniów, bez komponenty emocjonalnej czy rodzinnej.
Po co marnować siłę roboczą na edukację skoro mogą pracować w fabrykach, a z dzieciaczkami AI sobie poradzi.
To nie żadne "Chiny" tak robią, tylko globalny kult, a inaczej: chazaria prowadzi kolejny etap eksperymentu kontroli społeczeństw.
Oglądałem kiedyś jedno takie anime gdzie to właśnie sztuczna inteligencja uczyła młodzież i dzieci. Nakładali jakiś rodzaj zaawansowanego VR i spotykali się w stworzonej w tym VR przestrzeni. Tam mieli swoje awatary 3D i nauczyciel właśnie był taki zaawansowanym NPC.