Dobrze że czytam wasze artykuły od końca, bo oszczędzam 2x tyle czasu.
Sukcesem było wykorzystanie 3 iteracji ich własnej gry Divinity oryginal sin jako podstawę dla BG3. Każde inne rozwiązanie skutkowałoby mniej dopracowanym produktem i większym ryzykiem. CD Projekt ma inną filozofię za co często dostają po głowie, bo każda z ich gier ma błedy wieku dziecięcego. Teraz przy nowej wiedźmińskiej trylogii chcą spróbować tego co robi Larian. Różnica tylko taka, że CD Projekt robi to z jedną serią Wiedżminem, a Cyberpunk 2 będzię czymś zupełnie innym i znów narażonym na ryzyka, to samo z Hadarem.
Sukcesem było wykorzystanie 3 iteracji ich własnej gry Divinity oryginal sin jako podstawę dla BG3.
No może BG3 nie jest powtórką z rozgrywki BG1 i BG2, ale za to jest taką powtórką, jeśli chodzi o Divinity: Original Sin 1 i 2 xD (np. przez trzy gry Larianie nie potrafili stworzyć porządnego interfejsu ekwipunku xD), co wiele osób ignoruje, próbując sobie wmówić, że BG3 jest jakąś innowacją.
A mnie właśnie odpycha grafika i brak dubbingu polskiego do BG3. Wolałbym coś bliższego Pillarsom.
95% sukcesu BG3 to marketing. gdy odejmie się hype i hate, to gra jest średnia, pod koniec wręcz gówniana.
natomiast od strony marketingowej to gigantyczny, choć niesiony na barkach jedynki i dwójki, ale jednak sukces w manipulowaniu ludzkimi potrzebami.