Kupiłem, bo chciałem w końcu zaliczyć Rouge. Nigdy ta część nie siadła mi na dużych konsolach, ale na Switchu w miarę podeszła. Jak dla mnie jedna z gorszych odsłon serii. Ciekawa historyjka, fajny bohater, ale rozgrywka tak nudna i powtarzalna, że ciężko było mi wytrzymać te 12 godzin. Graficznie bieda straszna, jak to na Switchu, ale na małym ekranie nie razi to tak bardzo. Koniec końców zapłaciłem chyba 50 zł za kolekcję, więc nie żałuję, ale raczej nigdy już do Rouge nie wrócę.