Sam z siebie jak tak prześledziłem ich gry, co i kiedy wypuszczali na przestrzeni lat i jak grywalne były to pozycje, to stwierdzam, że tak przereklamowanego studia to ze świecą szukać. Wszyscy "o jaka szkoda, o jak źle"... no kurde, przecież oni od 2009r (Brutal Legend - dla mnie nic specjalnego, ale jednak opinie pozytywne) wypuszczali gry albo tragiczne, albo średnie. Dopiero pod skrzydłami Microsoftu trochę się ogarnęli i wyszło Psychonauts 2... potem dwie bardzo dziwne gry, których w zasadzie nikt specjalnie nie chciał.
Jak taki Keeper jeszcze wygląda ciekawie (choć trafia w niewielką niszę graczy), tak Klin to już typowe kopiowanie innych "popularnych" gier i dodanie trochę własnego stylu - za mało i za słabo by spełnić oczekiwania Microsoftu który ładował w nich kupę kasy.
No i w sumie sam z siebie Microsoftowi się nie dziwię, że się pożegnali, bo zwyczajnie ta współpraca nie była owocna, a zaznaczyć trzeba, że Microsoft pożegnał ich wręcz niesamowicie kulturalnie jak na big korpo - zostawili im wszystkie marki własne i po prostu pozwolili działać na własną rękę - zdecydowana większość dużych firm w takim wypadku po prostu zabiera wszystkie prawa własności i zamyka firmę wywalając ludzi na bruk.
Dziwi mnie jedno - po kiego grzyba MS w ogóle kupował studio?
100 mln za Brutal legend 2, czy on jest normalny? W dobie dostepnych tanich silnikow do gier, za marnego klona Diablo on chce wybulic 100 baniek? Czy moze odbebnia gierke za cwierc tej kwoty, a reszta to wczesniejsza emeryturka hehe.
AI potwierdza budzety:
Indie Games: Under $1 million (often much less)
AA Games: $10 million to $50 million
AAA Blockbusters: $100 million to $300+ million
Cwaniak.
100 mln za Brutal legend 2, czy on jest normalny? W dobie dostepnych tanich silnikow do gier, za marnego klona Diablo on chce wybulic 100 baniek? Czy moze odbebnia gierke za cwierc tej kwoty, a reszta to wczesniejsza emeryturka hehe.
AI potwierdza budzety:
Indie Games: Under $1 million (often much less)
AA Games: $10 million to $50 million
AAA Blockbusters: $100 million to $300+ million
Cwaniak.
Sam z siebie jak tak prześledziłem ich gry, co i kiedy wypuszczali na przestrzeni lat i jak grywalne były to pozycje, to stwierdzam, że tak przereklamowanego studia to ze świecą szukać. Wszyscy "o jaka szkoda, o jak źle"... no kurde, przecież oni od 2009r (Brutal Legend - dla mnie nic specjalnego, ale jednak opinie pozytywne) wypuszczali gry albo tragiczne, albo średnie. Dopiero pod skrzydłami Microsoftu trochę się ogarnęli i wyszło Psychonauts 2... potem dwie bardzo dziwne gry, których w zasadzie nikt specjalnie nie chciał.
Jak taki Keeper jeszcze wygląda ciekawie (choć trafia w niewielką niszę graczy), tak Klin to już typowe kopiowanie innych "popularnych" gier i dodanie trochę własnego stylu - za mało i za słabo by spełnić oczekiwania Microsoftu który ładował w nich kupę kasy.
No i w sumie sam z siebie Microsoftowi się nie dziwię, że się pożegnali, bo zwyczajnie ta współpraca nie była owocna, a zaznaczyć trzeba, że Microsoft pożegnał ich wręcz niesamowicie kulturalnie jak na big korpo - zostawili im wszystkie marki własne i po prostu pozwolili działać na własną rękę - zdecydowana większość dużych firm w takim wypadku po prostu zabiera wszystkie prawa własności i zamyka firmę wywalając ludzi na bruk.
Dziwi mnie jedno - po kiego grzyba MS w ogóle kupował studio?
A czy takie Brutal Legend było sukcesem? No nie bardzo. Jak popatrzymy na statystyki steamowe na steamdb to peak graczy wynosi nieco ponad 7 tysięcy i to w momencie jakiegoś darmowego eventu sprzed 9 lat. Zaraz po premierze tam było coś 4-5 tysięcy ludzi w peaku. 20 tysięcy recenzji to też jest w sumie bieda. Wątpię żeby na konsolach gra radziła sobie dużo lepiej. Brutal Legend mimo wszystko jakoś się zapisało w świadomości graczy, ale chyba raczej jako ciekawostka, a nie faktycznie doświadczenie gamingowe.
Podsumowując, Double Fine robi dość specyficzne gry z własnym charakterem, ale mało kto chce w nie grać xD
Dziwi mnie jedno - po kiego grzyba MS w ogóle kupował studio?
Po to, żeby mieć kolejne studio tworzące gry typowo pod gejmpassa. Taka była wizja Spencera, która ewidentnie się nie sprawdziła i teraz przez to Aśka musi robić ostre cięcia wydatków. Niestety wiele studiów przez to oberwało i dobrze, że chociaż części z nich udało się odciąć od MS bez potrzeby zamknięcia.
A Double Fine to studio które założył i jest w nim nieprzerwanie od 26 lat.
No właśnie twórczość Double Fine to gry, które generalnie dobrze oceniono, ale sprzedawały się średnio albo słabo. Brutal Legend było tu wyjątkiem, bo akurat sprzedało się dobrze - 1,4 miliona kopii na konsolach, wtedy dobry wynik.
Costume Quest chyba też dobrze, skoro doczekało się sequela, a nawet serialu animowanego
Serio plus taki, że faktycznie większość tych studiów wyjdzie z tego albo bez większego szwanku, albo tylko lekko pokiereszowana. Jakby kupiło ich jakieś EA to wtedy mielibyśmy totalną rzeźnię niewiniątek - zwolnienia, przejęcie własności intelektualnej i pewnie jakieś klauzule, że nie można robić tego czy tamtego przez X lat, nawet jak znajdą inną pracę czy założą inną firmę (coś tam było z pracownikami Westwood czy Bullfroga)
A Double Fine to studio które założył i jest w nim nieprzerwanie od 26 lat.
Możliwe, choć pewnie realnie liczyli ile mogą za konkretne studia dostać, i te "nie rokujące" na sensowne zyski puścili wolno. Tak czy siak sytuację rozwiązali zadziwiająco dobrze jak na korpo - Compulsion Games puścili tak samo jak Double Fine. Ninja Theory i Undead Labs wyszukali inwestorów, którzy przejmą te studia, a jedyne, które realnie planują sprzedać to Arkane Studios... co w sumie nie dziwi, bo portfolio mają spore i tutaj jednak jakiś potencjał jest co by zarobić grubszą kasę.
A Phil ich kupił bo właśnie szukał takich znanych, które umieją robić dobre gry, a że wtedy robili drugą część Psychonauts to pewnie myślał że to będzie opłacalny interes. No i jeszcze mocno promował Game Pass.
Zrobiłby dla M$ kolejnego Psychonauts i pewnie by ustał.
A te 100 baniek na Brutal Legend to gościa pogrzało.
Widzę po komentujących, że nie rozumieją o co kaman, to może wyjaśnię. Tu nie chodzi o Double Fine, a bardziej o szefa tejże firmy. Tim Schafer wprowadził bardzo specyficzny sposób promocji swojej firmy jak i produkcji - przede wszystkim poprzez Kickstarter plus promo filmiki pokazujące jak fajna i sympatyczna jest to zgraja ludzi (znaczy tak to wyglądało na filmikach;)
To nie wszystko - przecież jakiś "no name" raczej nie zebrałby 3mln USD na "jakąś przygodówkę" (aka Double Fine Adventure, którą dopiero po udanej zbiórce wymyślono i wydano jako Broken Age). To chyba w sumie najważniejsza informacja: Tim Schafer miał mniejszy lub większy ale jednak jakiś udział w powstaniu arcydzieł LucasArts:
* The Secret of Monkey Island
* Monkey Island 2: LeChuck's Revenge
* Full Throttle
* Grim Fandango
* Day of the Tentacle
Uczestnictwo w powstaniu gier-legend plus niewątpliwa osobista charyzma Tima Schafera powoduje, że społeczność naprawdę dobrze mu, i jego firmie, życzy. (I to pomimo, iż Double Fine faktycznie od dawna nie zrobiło żadnej genialnej gry)...
W podobną niszę uderza np takie ACETeam - tylko oni robią gry jeszcze dziwniejsze... ale jednocześnie wciągające gameplayowo i po prostu na tyle dobre (no dobra, pomijam ostatnią grę), że nie muszą szukać zewnętrznych inwestorów by była kasa na kolejną produkcję.
Double Fine gdzieś zgubiło tą magię - kreatywność niby jest, ale po prostu brakuje czegoś, co zwyczajnie gracze chcieliby ograć.
Niech się cieszą że mogli odejść na swoje i kombinować od nowa, gdyby to EA było ich właścicielem to by nic do gadania nie mieli. Zostali by zamknięci, wywaleni na bruk i gry które tworzyli zostały by zamknięte do sejfu jako własność EA jak cała masa innych gier.
Wiem że to tylko pobożne życzenia, ale po cichu liczę że araby może jednak coś z tym zrobią i wypuszczą wszystko ponownie w świat po przystosowaniu do nowych systemów i wszystkich sklepów. Chętnie bym taką kolekcję pierwszych NFS przytulił na takim GOG jak i wiele gier, które mają zachomikowane.
Niezły cwaniaczek z tego Schafera. Kiedy mieli nieograniczony budżet od MS, to zbijali bąki tworząc tylko jakieś małe gierki dla nikogo, a kiedy skarbiec się zamknął to nagle pojawił się pomysł na Brutal Legend 2. I jeszcze 100 mln na produkcję!?
Trzeba było o tym pomyśleć wcześniej, panie Schafer.
Double Fine jest chyba idealnym przykładem tego że tworzenie gier bez presji nad sobą nie ma sensu i prowadzi do stagnacji.
W sumie Brutal Legend na PS5 z odświeżoną grafiką i 60FPS mogliby zrobić. Z przyjemnością bym ograł jeszcze kilka razy.
Nie chcę bronić tych absurdalnych 100 milionów, ale rynek gier mocno się zmienił od czasu premiery Brutal Legend. W dzisiejszych czasach to oni potrzebują kilkanaście milionów na same licencje kultowych utworów i obsadzenie znanych nazwisk w obsadzie. I nie oszukujmy się, Brutal Legend 2 nie ma sensu bez dobrego soundtracku i gwiazd metalu.