Juz wiele lat temu o tym pisalem.
Model biznesowy gdzie zadowolony klient usuwa aplikacje nie mogl sie oplacic.
Dlatego zaczeto oszukiwac, chowac profile tych co nie placa, pay to win, mase botow, AI oszustow. Wiec zdechlo i tyle.
Z tego co widzę to chłopy całkowicie rezygnują z poznawania kobiet, nie tylko przez apki xD
Juz wiele lat temu o tym pisalem.
Model biznesowy gdzie zadowolony klient usuwa aplikacje nie mogl sie oplacic.
Dlatego zaczeto oszukiwac, chowac profile tych co nie placa, pay to win, mase botow, AI oszustow. Wiec zdechlo i tyle.
Ale która konkretnie liczba w tym raporcie pokazuje że aplikacje randkowe wymierają? Bo ja nic takiego tam nie widzę. Jest sporo liczb i narzekania na aplikacje randkowe z którymi oczywiście można się zgodzić ale jednak nie ma żadnej konkretnej liczby która by potwierdzała że to zmęczenie tymi aplikacjami przekłada się na jakiś spadek użytkowników. Nie żebym jakoś kibicował tego typu apkom, ale to wygląda jakby jakaś sfrustrowana autorka bardzo chciała żeby te aplikacje zdechły i ogłasza światu że tak się dzieje tylko jakoś nie bardzo jest w stanie to poprzeć danymi.
Podobnie w kilku innych miejscach widać zauważalny spadek w badanych grupach. Oczywiście możliwym jest, ze trendy się odwrócą ale jeżeli nie to liczba użytkowników będzie systematycznie spadać.
Z tego co widzę to chłopy całkowicie rezygnują z poznawania kobiet, nie tylko przez apki xD
Żyję na tym świecie już dość długo , i nigdy nie korzystałem z jakichkolwiek serwisów, tylko niedorajdy życiowe potrzebują takie serwisy. Komuś się nie podoba moje zdanie trudno.
No, niestety w jakimś stopniu tak.
Natomiast najgorsze jest chyba to, że raczej niczego dobrego w takiej aplikacji nie znajdzie.
Przecież ich upadek zaczął się ładnych kilka lat temu - jeśli chodzi o funkcjonalność.
Te aplikacje są i zawsze były po to żeby kogoś jednorazowo puknąć, a nie po to aby znaleźć kogoś do związku. Może ludzie po prostu zaczynają to rozumieć.
Ogólnie jestem zdania, ze lepiej jednak poznawac w realu czyt jakies miejsce z czymś co lubisz jest w sam raz
Serwisy randkowe mają, sądząc po opiniach w Internecie i komentarzach tutaj, bardzo zły PR. A szkoda, bo, jakby się nad tym zastanowić, stanowią teoretycznie świetną platformę do poznawania ludzi w celach „matrymonialnych” w obecnych czasach, gdzie bardzo łatwo oderwać się, zamierzenie lub nie, od swojej pierwotnej grupy i szukać gdzie indziej. W dobie Internetu wydają się naturalnym krokiem, potencjalnym rozwiązaniem dla osób nieśmiałych, zaangażowanych w hobby/grupy bez reprezentacji (wolnej) płci przeciwnej lub o mniejszej siatce znajomości. Tym bardziej, ze cel takich spotkań jest wtedy z góry jasny i określony – nawiązanie bliższej znajomości, bez „domyślania się” czy zgadywania. A jednak ciągle są określane jako platformy „na jedną noc”, na znajomości „bez zobowiązań”, krążą historie o nadużyciach ze strony obojga płci i tak dalej. Smutne.
Sam chciałem skorzystać, ale natłok negatywnych opinii i historii mocno mnie niepokoi. A chciałbym przynajmniej raz w życiu pójść na randkę, chociażby po to, by zobaczyć, jak to wygląda. Naprawdę wszystkie, bez wyjątku, tak źle działają?
Z drugiej strony uważam, że najciekawsze osoby można poznać na żywo na koncertach, szkoleniach, wystawach i innych miejscach, w których jest coś, co nas interesuje. Nawet tydzień temu na darmowym koncercie kilku zespołów poznałem świetne dziewczyny, z którymi razem z dobrym kolegą spędziliśmy jeszcze z 5 godzin po ostatnim występie. Grunt to nie mieć kija w d.
Główny problem z tymi aplikacjami leży w tym, że jest tam znacznie więcej mężczyzn, niż kobiet.
Ta dysproporcja powoduje, że mężczyźni muszą pisać do bardzo wielu kobiet, z kolei damska strona otrzymuje dziesiątki wiadomości.
Tworzy to 'chorą' na swój sposób sytuację, że nawet jakaś 'przeciętna' dziewczyna jest zasypywana dziesiątkami wiadomości, propozycji, komplementów jak jakaś 'superstar'. Z drugiej strony 3/4 tych wiadomości to pisane byle co na szybko, albo propozycje erotyczne, często kontakty, które się urywają.
I tak to się kręci...Algorytmy jeszcze utrudniają sprawę. Dochodzi też psychologiczny problem zbyt dużego wyboru - poczucie, że ktoś jest ok, ale przewracjąc dziesiątki profili w ciągu kilku minut, nie trudno o wrażenie, że za chwilę znajdzie się ktoś 'fajniejszy'.
Jednakże, jest to jedna z kilku po opcji poznawania, i tak to należy traktować. Podchodząc do tego na chłodno, można kogoś sensownego poznać, aczkolwiek może to wymagać wielu prób.
W takich serwisach randkowych to wygląda to tak, że kobiety mają ogromne pole do wyboru, w kwestii favecetów, natomiast jest bardzo mało dziewczyn tam więc jest duża konkurencja aby kogoś poznać, wiem to bo na próbe założyłem kiedyś konto na tinderze, i nie miałem ani jednego matcha xd
Szkoda, że umierają. Swoja obecną aktualną żonę poznałem na sympatii. Gdzie teraz będę poznawał ewentualne kolejne żony? 😜
Wiekszosc profili to reklamy OF, profili Insta. Ja sie nie dziwie mezczyznom, ze przestaja korzystac jak podaja statystyki, ze 80% to chlopy, a 20 to kobiety. Ilosc razy kiedy kobiety akceptuja tez poraza. Tylko 3% odpowiada paniom. Wszystko to powoduje, ze jak nie jestes bogatym chadem to strata czasu,pieniedzy . Poza tym dzisiaj numer 1 apka randkowa jest instagram. W te spotkania w RL tez nie wierze bo kobiety od kilku lat zglaszaja, ze mezczyzni przestali podchodzic w RL. No, ale moga podziekowac filmikom na tiktoku, meetoo ktore kobiety nagrywaja pokazujac w jak niekulturalny sposob traktuja takich mezczyzn robiac z nich jakies predatorow. Tez trzeba sobie powiedziec , ze ego kobiet przez zainteresowanie mezczyzn internet wybija poza dach. No i czesto kobiety nie rozumieja, ze tak naprawde nie maja tylu opcji ile im sie wydaje, ze maja. Chad sie przespi, ale nie ukleknie z pierscionkiem i bedzie mial rotacje takich pan. Malo tego mnie bawi jak organizuja spotakania w RL. Bardzo duzo takich spotkan mezczyzni nie przychodza. Kiedys mezczyzni musieli placic, a teraz pomimo, ze jest za darmo zaden mezczyzna nie przychodzi bo wiedza, ze to strata czasu. Kobiety zglaszaja, ze 80+% mezczyzn jest dla nich nieatrakcyjna. Pomimo, ze same jakby wytarly te wszystkie maski, podklady, pomadki, rozszerzenia wlosow, etc etc etc wcale nie byly by tak atrakcyjne jak im sie wydaje po przerobce swojego zdjecia w AI.
ps. Juz nie mowie jakim sposobem na samobojstwo jest slub dla mezczyzny w 2026 roku.
Tak sobie czytam komentarze przy piwku bo ciekawe i wpadłem na pomysł, żeby była taka apka/potral gdzie dziewczyny zarówno jak i chłopcy mogą dodawać zdjęcia wolne od photoshopa i makijażu, tylko jak Bóg stworzył. I będzie git. Nie licząc tych desperatów, co wysyłają po kilkadziesiąt wiadomości randomowym profilom nawet bez zdjęcia nie widząc komu - mam nadzieje że pomrą, bo robią niewiarygodną szkode, desperacja zawsze prowadzi do tragedii.
Badania badaniami, ale w "liczbach" jakie raportują jako spółka akcyjna, kryzysu bynajmniej nie widać. Kilkunasto procentowe wzrosty rok do roku pod względem zysku operacyjnego.
Aczkolwiek tak abusrdalnej wyceny giełdowej jak z czasów COVIDA już nie mają.
Nie wiem, nigdy nie korzystałem i jakoś nie zamierzam. Wolę zawsze poznawać kobiety w bardziej naturalny sposób niż wybierać z "katalogu" jak kafelki do łazienki po zdjęciu i skróconym opisie.
Aczkolwiek nie neguję takiej opcji, bo dla osób bardzo nieśmiałych to czasem jakaś opcja na większe otwarcie się. Choć czasem może się skończyć boleśnie.
Sam nigdy tego nie rozumiałem. Wystarczy 5 minut żeby zorientować się, że jak nie jesteś pozerem wciskającym kit to masz mocno pod górke, zwłaszcza jeśli twoim celem nie jest kogoś (dosłownie i w przenośni) wy*ć - a że ja akurat kobiety lubie, to dla mnie zawsze był to hard pass...
Co do narzekania na 'współczesne' trudności z poznaniem kogoś w realu - to podejrzewam, że chodzi głównie o słąbe zdolności interpersonalne (nie mówie że łatwo poznać kogoś sensownego, ale dziewczyny się z tym czy są zainteresowane, czy cię mają gdzieś jakoś specjalnie się nie kryją więc nie rozumiem zaskoczenia). I też u nas "na wschodzie" nie widze jakiejś specjalnej pokoleniowej przepaści. Nie podrywam małolat (20-tek) ale one czasem próbują więc podejrzewam że dziewczyny do których można zagadać też nie są specjalną rzadkością. Ba, mają czesto wydają się mieć lepiej poukładane pod kopułą niż starsze koleżanki, którym bardziej się wkręciły w zachodnie głupoty.
No chyba, ze trafisz na jakas wariatke mega otwarta na ludzi
W takim razie musisz być Chadem, albo ja wyjątkowym brzydalem bo mnie na żywo kobiety nie podrywają.
Właśnie o to chodzi, że nie!
Jeśli masz kręgosłup (moralny) to w życie grasz na "hard mode" - chyba każdy się zgodzi.
Jeśli grasz na "hard mode" to nie masz wyboru: musisz zap*, być dobry w tym co robisz, mieć oczy z tyłu głowy rzeczony łeb na karku a nerwy ze stali.
I jeśli myślisz, że przy takim permanentnym multipłaszczyznowym "workout"cie nie będziesz się wyróżniał ponad hałas loterii społeczno-genetycznej to jesteś w błędzie (chociaż oczywiście nie ma gwarancji, zawsze jest ryzyko - zwłaszcza teraz, ale wydaje mi się że lepiej zaryzykować i szybko przegrać niż gnić w pseudointelektualniej klatce mierności)
Idąc dalej, hard mode sprawia, że jesteś zajęty, bardzo bardzo zajęty i, co gorsza, musisz akceptować kompromisy, konsekwencja tego jest to, że musisz podejmować interakcje społeczne z innymi ludzmi, z których część stanowią dziewczyny, które mają oczy i lepiej lub gorzej poukładane pod kopułą. Jeśli ty sam masz poukładane pod kopułą to będziesz wiedział które z nich są zainteresowane, a nawet jeśli nie to znowu niektóre z nich same przejmą inicjatywe.
Kobiecy podryw to spojrzenie, reszte musisz zrobic sam
No chyba, ze trafisz na jakas wariatke mega otwarta na ludzi
Spojrzenie wrzucam pod kompetencje społeczne. Jak dziewczyny takich nie mają (bo rodzice zniszczyli im dzieciństwo lekcjami wiolonczeli czy innymi idiotyzmami) to nie widzą, że nie jesteś zainteresowany i się z tego robią krępujące (ciebie i je) sytuacje. Albo jeśli wyglądają jak luxtorpeda, ale są katastrofą od której starasz się trzymać z daleka (np. dziewczyny przed "murem") gdzie ciężko nie wysyłać sprzecznych sygnałów 😅 Ale najczęściej (zakładam) chodzi o jakąś lepszą/gorszą interesowność.
No i słusznie. Kto dziś korzysta z jakichś aplikacji randkowych? Dla kolegów, którzy narzekają, że nie ma gdzie poznawać przyszłych partnerek mam dość nieoczywistą podpowiedź - zakłady karne. Mamy w Polsce prawie 4 tysiące skazanych kobiet. Wiele z nich wyjdzie wkrótce na wolność. To jest przebogaty rynek matrymonialny dla osób potrafiących się na nim poruszać.
Robisz tak - jedziesz do jakiegoś sporego więzienia, wręczasz naczelnikowi pewną kwotę pieniędzy (wcale nie musi być wysoka), on w zamian udostępnia ci listę osadzonych i sobie wybierasz te, które ci się najbardziej podobają i które niedługo kończy się wyrok. Potem korespondencja, widzenia, widzenia intymne... Pamiętajcie, że te dziewczyny spędziły długi czas tylko w towarzystwie innych kobiet - nie musisz być królewiczem z bajki, żeby mieć powodzenie. Jak wybranka odbębni swoje masz już w zasadzie scementowany związek i jesteście gotowi, żeby zamieszkać razem (co jest o tyle istotne, że one często nie mają gdzie mieszkać jak już wyjdą).
Oczywiście nie jest też tak, że za pierwszy razem wszystko się uda. Zdarzają się pomyłki - jak w życiu. Mój pierwszy związek z Jadwigą poznaną w ten sposób okazał się niewypałem. I fakt - była to głównie moja wina. "Rzeźniczka z Otwocka" to był potężny redflag, który zignorowałem i to był błąd. Trudno, zdarza się.
Potem poznałem Sylwię. Przez jakiś czas było fajnie, ale okazało się, że przypomniał sobie o niej były chłopak działający w zorganizowanej grupie przestępczej. Skończyło się podpalonym samochodem i bardzo burzliwym rozstaniem.
Ale wtedy nawiązałem relację z moją obecną żoną - Patrycją. I to już był strzał w dziesiątkę. To jest super kobita, mówię wam. Siedziała za przemyt, więc ma dużo różnych kontaktów. Wszystko potrafi załatwić, wszystko zorganizować, każdy problem rozwiązać. W więzieniu zrobiła kurs na hydraulika, więc ma swój mały, nieźle prosperujący biznes, a i w domu zlew, czy tam kibel potrafi naprawić. Po dzielni też chodzę jak panisko, bo wszyscy wiedzą, że Patrycja umie przypierdolić. No bajka.
Fakt, że czasem tak zabaluje, że gdzieś znika na parę dni i raz mi podbiła oko jak jej przełączyłem Bridgertonów na coś innego, ale trudno. W małżeństwie trzeba pójść na kompromisy.
Tak, że pamiętajcie chłopaki (i dziewczyny w sumie też) - zakłady karne. To jest wasz klucz do sukcesu na dzisiejszym rynku matrymonialnym. Powodzenia.
Podczas trzeciej rozmowy kobieta z serwisu randkowego nie pamięta już dwóch poprzednich, bo równolegle prowadzi podobne rozmowy z dziesięcioma innymi mężczyznami. Męczy mnie to, że każdą rozmowę trzeba zaczynać od nowa. Trudno w takich warunkach zbudować głębszą więź i naprawdę kogoś poznać jeszcze przed spotkaniem. Najbardziej ironiczne jest to, że później te same kobiety potrafią narzekać, że współcześni mężczyźni są beznadziejni i że trudno z nimi nawiązać bliższą, intelektualną relację. Media społecznościowe wyprały mózgi kobietom i mocno zmieniły sposób w jaki podchodzą do relacji. Mężczyźni są traktowani jak produkty w hipermarkecie, można przebierać, porównywać i w każdej chwili sięgnąć po kolejnego. Do tego dochodzi ciągłe przebodźcowanie i potrzeba stałego zainteresowania ze strony wielu osób naraz, bo samo zainteresowanie daje poczucie atrakcyjności i sporą dawkę dopaminy. Widzę to nawet w pracy, niektóre mężatki, które wcale nie zamierzają zdradzać swoich partnerów i tak potrzebują poflirtować czy uwagi ze strony kilku innych mężczyzn. Winni są zresztą również sami mężczyźni, którzy zbyt często przesadnie zabiegają o uwagę kobiet i skaczą wokół nich.
Nawet żal mi tych wszystkich kobiet i dziewczyn które z czegoś takiego korzystają bo myślę, że ponad 90% chłopaków/facetów wciska im taki kit pisząc do nich w tych aplikacjach aby tylko poruchać, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu to dzieciaki w podstawówce nie dałyby się na takie coś nabrać, a te się jeszcze z tego cieszą i to kupują, coś jak w komentarzu numer 15 użytkownik Ger4lt dobrze to napisał.
Natomiast kompletnie nie zgadza się z tą wiadomością, że coraz to mniej osób z tego korzysta bo mam wrażenie, że jest totalnie odwrotnie i z roku na rok trend się tyko nasila i coraz to więcej osób z tego korzysta, jeszcze dwa lata kompletnie nie wiedziałem o co chodzi bo to nigdy nie było moje uniwersum natomiast już wiem o co chodzi i na swoim przykładzie podam, że tylko w tym roku gdziekolwiek jestem to łącznie kilkadziesiąt kobiet/dziewczyn mnie podrywało na zasadzie wyciągnięcia telefonu z kieszeni i sprawdzenia czy jestem tam w jakiejś aplikacji, chore, nienormalne czasy, niektóre to jeszcze potrafiły za mną chodzić np. w sklepie chyba licząc na to, że się zaloguje do aplikacji.
Podam też taką ciekawostkę bo jak ktoś mieszka na wiosce lub mniejszej miejscowości to może tego nie wie ale w większych miastach jak są jakieś centra lub rejony gdzie się biega, ćwiczy itp. to w sezonie zwłaszcza letnim ludzie wręcz na siebie polują.
Mógłbym jeszcze dalej pociągnąć temat ale są ciekawsze sprawy jak dzisiejszy BlizzCon ale wspomnę też o tych wszystkich śmiesznych chłopaczkach/facetach które chodzą na siłownię i żeby jak najszybciej jakoś wyglądać bo wsadzają w siebie tyle chemicznego gówna, że wyglądają wręcz śmieszne no i chodzi tylko o to aby poruchać tzn. wsadzić swoje zdjęcia do aplikacji po takiej siłowni, niestety na większość kobiet to działa.
A potem się obudziłeś w swojej piwnicy, wszedłeś na gola i zacząłeś pisać swoje bzdury.
Myślę, że typowe spoceńce, przegrywy itp. tobie by nawet na to nie wpadły co napisałem na górze bo w tym nie siedzą i nawet by im nie przyszło do głowy aby zajmować się tego typu tematami, a, że ja jestem w pewnym sensie odwrotnością takich jak ty to podaje czystą praktykę i realne wydarzenia z życia wzięte ale co ty możesz o tym wiedzieć.
To teraz ja napiszę coś od siebie. Na portalach randkowych z przerwami na próby tworzenia związków jestem od około 14-15 lat. Wydaje mi się, że nie do końca te portale umierają bo stanowią łakomy kąsek na jednorazowe lub kilkurazowe spotkania w wiadomym celu... To co się dzieje obecnie z kobietami tam to jest jakaś wielka masakra. Znaleźć kobietę do stabilnego ciepłego związku graniczy z cudem. Kilka lat temu rekordzistka , z którą się spotkałem na spacerze w pierwszym zdaniu oznajmiła mi , ze na tamtą chwilę pisała sic! z 85 mężczyznami poczym oznajmiła bym się nie martwił 😁 bo jestem w piątce najlepszych , których najbardziej bierze pod uwagę... Zapytałem ją ile czasu poświęca na pisanie z nimi. Po przyjściu z pracy obiad i od 16-21-22 musi przynajmniej jedną wiadomość do każdego wysłać. Mógłbym to uznać za żart ale usiedliśmy w parku na ławce i pokazała mi sama te wiadomości... Przy mnie zablokowała 3 kolejnych a 3 polubiła ... To już nawet nie porażka nie masakra tylko najzwyklejsze chamstwo. Kontynuując w ciągu tych 15 lat tylko 3 związki były dłuższe roczne i wiązało się to z przeprowadzką tej kobiety do mnie po tym okresie. Na szczęście opatrzność czuwała nade mną i tuż przed przeprowadzką wyszło na jaw, że mają kochanków w swoich miejscach zamieszkania. W jednym przypadku, w którym miała również na mojej dzielnicy już załatwioną pracę na 2 tygodnie przed świętami okazało się, że ma w swoim miejscu zamieszkania dwóch kochanków rozwaliła tym samym rok czasu i wspólne pierwsze święta jakie mieliśmy spędzić po zamieszkaniu. Perfidność znieczulica i chamstwo , chciałem ostrzec przed związakmi na odległość , ja się z nich skutecznie wyleczyłem. Ktoś napisał w komentarzu, że piszą z 10 mężczyznami jestem świadkiem, że to idzie w o większą liczbę. Nie mówię, że mężczyźni wszyscy są idealni ale jeśli rozmawiam z kobietą dajmy na to przez telefon i ta kobieta sama mi mówi, że kobiety są gorsze na tych portalach od mężczyzn bo słyszy jak chwalą się swoimi podbojami w pracy no to chyba samo mówi przez siebie. Wracając do tematu z artykułu te portale nie znikną tak szybko dopóki o szybki numerek na nich nie będzie trudno... Mógłbym wiele napisać tutaj z czym się spotkałem przez te 15 lat ja potrafią pijane przyjeżdżać na spotkania albo na kacu z zeszłego dnia jak kompletnie się nie szanują a tylko wybrzydzają, że nie mogą nikogo znaleźć. Na koniec napiszę jeszcze jedną ważną uwagę dla nas jako graczy. Gry , Filmy co widzę ostatnio widzę po lajkach w artykułach filmowych to też są nasze pasje!!!! Nie dajmy się moi drodzy zwariować i nie rezygnujmy z naszych pasji dla nic nie wartych kobiet wielokrotnie obserwowałem jak poświęcam swój drogocenny czas dla kobiet kosztem tych pasji i jak się okazuje nie warto. Tak jak ktoś napisał przede mną kobiety chcą żeby im nadskakiwać totalnie pomieszało sie im w głowach bo nie dają nic w zamian jeśli ty z czego w dużej części rezygnujesz dla nich. Już nie będę tu opisywał, że mało która kobieta potrafi dziś ugotować obiad stworzyć ciepłe domowe ognisko ale 70-80 procent to ma w opisach wspinaczkę górską , bungee, sporty ekstremalne i tak naprawdę nigdy ich nie ma w domach. Jeśli byłaby tutaj kobieta a przeczytałaby tę moją odpowiedź na artykuł najlepiej z Zagłębia lub okolic Katowic albo gotowa na zmianę w swom życiu i przeprowadzkę a chciałaby stworzyć ciepła normalną relację , związek z dobrym mężczyzną i uszanuje pasję partnera proszę niech się odezwie. Pamiętajcie drodzy gracze i użytkownicy serwisu nie dajmy się zwariować nie rezygnujmy z naszych pasji bo wszystko można zrównoważyć jak macie wyrozumiałe partnerki obok siebie i grę i film i spacer i kino i podróże i wiele innych rzeczy . Pozdrawiam tych, którzy dotrwali w czytaniu do końca i życzę wyrozumiałych ( czytaj szanujących pasje i dającym przestrzeń ) partnerek czy to poznanych na portalach czy to w realnym życiu.