Nigdy taka jak w filmach. Bo to jest program,nawet jeśli się uczy. Może gdyby umieli oddzielać jaźń ludzką, i załadować ją to sztucznych mózgów połączonych z AI, to może wtedy. Ale to jest Sci-fi. Maszyna nigdy nie będzie mieć duszy, chyba że ludzie nauczą się ją wyodrębniać. A to dalej nie wiadomo, gdzie właściwie nasza dusza jest(czy cokolwiek) Mózg?serce? całe ciało? Najpewniej w mózgu. Bo to mózg i połączenia z resztą ciała odpowiadają za mnóstwo rzeczy. I to mózg potrzebuje powietrza i krwi. Czy coś w ten deseń ;D Właściwie mózg z oczami i wygłąda jak obcy ;D
A ciało to tylko pojemnik.
I w tym cała rzecz :) Czy ten pojemnik jest z neuronów czy z układów krzemowych - jest tylko pojemnikiem. Wg takiego założenia powstanie SI to tylko kwestia czasu, swoją drogą także rozszerzanie cybernetyczne zdolności ludzkiego mózgu (pamięć zewnętrzna?) czy transfer "duszy" do w pełni cybernetycznego mózgu. A czy wtedy będzie możliwość "kopiowania" duszy? Kto wie :)
Ogólnie to polecam Ci anime "Ghost in the Shell" - szczególnie dwa pierwsze filmy (szczególnie 2 - Ghost in the Shell 2: Innocence)
I to byłaby ewentualna odpowiedzieć. Czy przeszczepienie mózgu/głowy do innej reszty ciała, nieważne czy kobiecej czy męskiej, powodowałoby co? Nową osobę? Tą samą osobę której był mózg? Oczywiście musieliby mieć jakoś sztucznie utrzymywane ciało bez głowy, i utrzymywane mózg. No i musieliby potrafić połączyć na nowo głowę/mózg z nerwami i wszystkim innym, a wątpię żeby było to możliwe. Oczywiście wchodzi jeszcze możliwość kopii i dania do innego ciała. A to już wiele filmów i anime robiło. Czarne lustro chyba zrobiło to w najbardziej pokręcony sposób.
Dopóki nie będzie miało feedbacku z zewnatrz to nie bedzie świadome, musi mieć coś co powie AI ze cos zrobiła dobrze lub źle
Nigdy nie będzie świadoma, bo tylko Bóg może stworzyć świadomość. AI to tylko głupi programik, a jej świadomość, czy jakieś objawy człowieczeństwa to tylko iluzja albo wielkie slogany szefów korporacji.
Głupa rżną.Wiedzą tylko nie powiedzą.Czekają na moment,gdy ludzkość otumaniona,kolejne brednie kupi.I tak wkoło macieja
xd, takie teksty mają na celu tylko wyniesienie tego na wyższy poziom żeby ludziom wydawało się że faktycznie to jest jakiś postęp, a nie zwykłe algorytmy tylko że bardziej rozbudowane.
nigdy takie coś nie powstanie, my sami nie rozumiemy jak funkcjonuje nasz mózg, jakbyśmy go zrozumieli, to bylibyśmy wtedy tak głupi, że i tak byśmy go nie zrozumieli, tym samym nie możemy skonstruować coś co nasz będzie idealnie odzwierciedlało, weźmy dla przykładu ze my widzimy kolory tak jak widzimy, wiele zwierząt ma inną paletę barw, wiec jak mamy sie dogadać, musielibyśmy sprawić ze AI będzie tak samo wszystko widział i czuł jak ludzie, wiec tu samo obliczenia superkomputera nie wystarcza, to dalej maszyna z wykonująca tylko proste polecenia
Hasło AGI, czyli w pełni świadomej sztucznej inteligencji, rozpala umysły liderów branży AI.
W definicji "AGI" nic nie ma o świadomej AI: https://en.wikipedia.org/wiki/Artificial_general_intelligence
AI może kiedyś być świadome
A teraz nie jest?: https://www.anthropic.com/research/global-workspace
Bliżej odkrycia istoty świadomości jest umożliwiający naturalizm biologiczny, ponieważ sprowadza on świadomość do pewnych informacji i obliczeń. Problemem jest tylko odtworzenie ich przez komputery, do których mamy obecnie dostęp. Sprawia to, że współczesna sztuczna inteligencja z pewnością nie jest świadoma, ale nie wiemy, co przyniesie przyszłość.
Brednie.
Wielu neuronaukowcyów i kognitywistów, którzy mają też specjalizację w AI, lub pracują w zespołach z naukowcami AI, mówi: Najprawdopodobniej LRMy - są świadome, lub: LLMy mogą też być świadome. Tylko brak znajomości holistycznych mechanizmów świadomości u zwierząt (w tym u ludzi) powoduje, że bez ich znajomości - nie da się jednoznacznie powiedzieć - AI jest świadoma, gdy LLMy/LRMy sa jeszcze słabiej zbadane niż zwierzęcy (i ludzki) mózg/umysł.
Zatem o tym, że AI na pewno nie jest świadoma, to bredzą głównie ignoranci, niebędący jednocześnie ekspertami w tych dziedzinach, lub niepracujący w zespołach złożonych z ekspertów od świadomości i AI.
Pisząc brednie o tym, że AI na pewno nie jest świadoma, a jednocześnie to:
Nauka nie dysponuje jedną definicją świadomości ani udowodnioną teorią, skąd ona się bierze.
Autor popisał się błędem poznawczym: bo niby jak można na pewno stwierdzić brak świadomości u AI, gdy nie są w pełni poznane mechanizmy świadomości?
To tak, gdyby powiedzieć:
- Na pewno nie istnieją w kosmosie planety podobne do Ziemi, czyli sprzyjające biologicznemu życiu.
- A skąd wiesz, że takie nie istnieją?
- No jak to skąd? Nie potrafimy zbudować planety podobnej do Ziemi, więc podobne nie mogą istnieć!
A teza, że świadomość musi wynikać z biologii - jest głupia, zważywszy na to, że najprawdopodobniej istniejemy w symulacji, zatem wedle tej tezy - nie możemy być świadomi, czemu przeczą badania naukowców badających świadomość... ;)
Dowód przeprowadza się na istnienie, więc to osoba twierdząca, że coś może mieć świadomość musi tego dowieść, w przeciwnym przypadku należy przyjąć, że świadomości nie ma. Próba dowodzenia nieistnienia jest bez sensu.
IMO:
I tak jest w wypadku, gdy coś może istnieć lub nie istnieć, i nie ma innych alternatyw. Np. jednorożce albo istnieją, albo nie istnieją. Zatem twierdzenie o istnieniu jednorożca musi być poparte przesłankami, by z sensem mówić o istnieniu jednorożca.
Sprawa się komplikuje, gdy mówimy o alternatywach: np. z jednej strony alternatywą jest to, że istniejemy w realnym świecie, a z drugiej strony alternatywą jest to, że istniejmy w symulacji. Nie przyjmujemy z góry, że nie istniejemy w realnym świecie, bo nie udowodniliśmy - że istniejemy w realnym świecie, i przez to musielibyśmy przyjąć - że istniejemy w symulacji, lub coś jeszcze innego niż rzeczywisty świat - gdyby przyjąć Twój pomysł.
W wypadku świadomości alternatywną jest - nieświadomość: albo AI jest w pełni świadoma, albo w pełni nieświadoma, albo częściowo świadoma a częściowo nieświadoma (jak ludzie), gdzie to ostatnie jest poparte tymi przesłankami: https://www.anthropic.com/research/global-workspace
Zatem jak nie zostało udowodnione, że np. LRMy są tylko nieświadome, to nie zakładamy z góry, że są tylko świadome, mimo że zgodnie z Twoim rozumowaniem tak powinno się robić.
Wniosek: alternatywnych rozwiązań - nie powinno się zakładać z góry - że są prawdziwe, gdy się nie udowodni kontr-alternatywy. Dopiero gdyby się dało udowodnić któreś alternatywne rozwiązanie, to powinno się je przyjąć za prawdziwe - tyle, że generalnie jest to niemożliwe, bo jedyne co można warunkowo udowodnić, i to tylko sobie samemu, to jest to, że się istnieje w czasie myślenia/odczuwania/skupiania uwagi, gdzie całą resztę można sfałszować - przez co nie można udowodnić, że ta reszta jest prawdziwa lub fałszywa.

CZesto narzekam i dogryzam, ale to jest jeden z ciekawszych newsow od p. Woznickiego.
Dzieki. Fascynujacy temat, zwlaszcza jak sie ogarnie ze superkomputery juz przekroczyly laczna moc obliczeniowa ktora pozwala na zasymulowanie procesow zachodzacych w ludzkim mozgu w czasie rzeczywistym (z tym ze na poziomie miedzy komorkowym, nie w poszczegolnych komorkach... tutaj jestesmy jeszcze daaaaaleko od tego.)
Wiec calkiem mozliwe, ze problem lezy gdzie indziej niz w czystej mocy obliczeniowej.
toyminator Komentarz 1
Kwisatz_Haderach Komentarz 8
Elity i ich naukowcy w tajnych podziemnych bazach już to wszystko wiedzą tzn. mają to wszystko rozkminione i od dawna nad tym pracują.