Żyjemy w czasach, gdzie większości programiści mają wyjebane w kwestii optymalizacji. Te same śpiewki "po co marnujemy czasu i pracy na optymalizacji, skoro głupi ludzie mogą wydawać duże pieniędzy na super PC?".
250 mb też sporo jak na taką funkcjonalność, no ale cóż, takie czasy :/
Żyjemy w czasach, gdzie większości programiści mają wyjebane w kwestii optymalizacji. Te same śpiewki "po co marnujemy czasu i pracy na optymalizacji, skoro głupi ludzie mogą wydawać duże pieniędzy na super PC?".
Kto normalny używa Windowsa? #tylkolinux. A 250 MB to i tak kolos. Na Linuksie są apki, które zużywają maksymalnie kilkadziesiąt MB, a robią dokładnie to samo. Można?
Nie używajcie tych gówno systemów i aplikacji, bo napędzacie zapotrzebowanie na RAM i dlatego ceny są, jakie są. Są lżejsze i lepsze alternatywy, wystarczy poszukać.
Bo to kwestia optymalizacja? Jak ktoś chce zagrać w wybrane tytuły, to tylko Windows. Pamiętaj, że może Linux staje się coraz lepszy i można zagrać w coraz więcej gry, to nie da się zagrać we wszystkich.
Cóż... Nie można mieć wszystkiego. Każdy system ma swoje zalety i wady. Nie ma idealny system na wszystko. Więc łatwo Ci pisać.
Minie sporo czasu, zanim Linux można zastąpić Windows całkowicie. Ale to już kwestia potrzeby i wymaganie użytkownicy. To zależy od tego, jakie tytuły gry lubisz.
Ale za to już dawno zauważyłem, że Linux na typowe domowe, nieprofesjonalne potrzeby sprawdza się doskonale. Sam już pod prawie półtora roku używam wyłącznie CashyOS i sprawuje się u mnie bardzo dobrze. W szkołach(zwłaszcza podstawowych) Linux i LibreOffice też by się sprawdził.
W niektóre gry nie warto w ogóle grać ani instalować ze względu na anti-cheat działający w trybie jądra systemu, który zachowuje się jak rootkit - przez co sprawia poważne potencjalne zagrożenie.
Brak wsparcia i możliwości grania na Linuksie, to nie jedyny powód, dla którego porzuciłem League of Legends po wprowadzeniu VanGuard'a przez Riot Games. W zasadzie to LoLa odinstalowałem na sporo czasu przed tym, zanim z Windowsa 10 przeszedłem na Linuksa.
Od kiedy przesiadłem się na linuxa nie wiem jak mogłem siedzieć na tym gównie. W czasach AI bez czytania dokumentacji można sobie skonfigurować absolutnie wszystko pod siebie.
patrząc na to że wiele osób posiada przynamniej 16-32gb ram czasem nawet 64 to znikome koszta, odpaliłem z ciekawości i rzeczywiście poprawić ją muszą ale i tak podskoczyło mi tylko 500mb licząc że chrome normalnie też mi tyle pobiera a tak na serio.
To na chuj pierdolić i tak 99% użytkowników z tego nie korzysta, wystarczy "pogoda" w Google.
Przy czym aplikacja do tego jest zbędna, bo to samo masz z domyślnej strony startowej Edge dostępne.
Nic nowego, przecież W11 to optymalizacyjne gówienko. Pewnie ta prognoza pogody ma jakiś Ray Tracing albo coś.
Aplikacja do pogody w zasadzie nie powinna żreć więcej jak kilka megabajtów. Bo co tu przechowywać za dane :P. No może elementy GUI, ale wiadomo.
Ale tak, szpiegują.
Jesteś zalogowany, twój komputer wysyła informacje o twojej lokalizacji na ich serwer w celu pobrania pogody.
Więc robisz połączenie, twój IP, twoja miejscowość, data/godzina.
Wiedzą, że jesteś w domu, nie na urlopie za granicą, wiedzą, że właczyłeś PC, etc...
I m.in dlatego ja używam Linuksa, który nawet z "ciężkim" KDE Plasmą 6, zajmuje razem ok 2GB pamięci.
A co śmieszniejsze - mój komputer nie spełnia oficjalnych wymagań Windowsa 11, mimo iż mogę na nim bez żadnych problemów grać w Wiedźmina 3, No Man's Sky a może nawet mógłbym w Cyberpanka 77.
Poza tym na tym systemie mogę robić i ustawiać tak, jak sobie zechcę, a nie jak jakaś prywatna firma mi narzuci.
Przejście z Windowsa 10 na CashyOS było naprawdę dobrą decyzją.