No niezbyt, było znacznie wyższe, tak w granicach PiS + Konfa niemal przez cały czas od wyboru.
Ale tego, że Nawrocki jest przywódcą na prawicy, absolutnie nie neguję. To dla mnie oczywiste. Kaczyński wraz ze swoimi minionami pokroju Czarnka już się nie liczy. Nie sądzę jednak, żeby to się prosto przekładało na poparcie jego działań w TK (albo innych) czy w ogóle poparcie w oczach całego społeczeństwa. Na razie uważam, że to będzie prezydent jednokadencyjny. Jeśli prawica przejmie za rok władzę, to tym bardziej będę obstawiał, że Suweren wybierze prezydenta spoza prawicy.