Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 16 listopada 2013, 13:50

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Star Citizen - spełnienie marzeń fanów kosmicznych symulatorów?

Chris Roberts ma prawie 30 milionów dolarów na wprowadzenie w życie nowoczesnej mieszanki Wing Commandera, Privateera i Freelancera. Rozmach Star Citizena jest ogromny, ale równie wielkie są oczekiwania fanów.

Zapowiadana premiera gry: jeszcze nie ogłoszona.

A przynajmniej tak powinno wyglądać to po premierze gry – w tej chwili rzecz prezentuje się nieco inaczej. Dopóki bowiem nie pojawią się sposoby na zarabianie wirtualnej waluty, jedyną opcją powiększania swojego stanu posiadania jest wydawanie prawdziwych pieniędzy. Co więcej, o tym, za sterami jakiej maszyny rozpoczniemy zabawę, decyduje nic innego jak ilość gotówki, którą wsparliśmy dewelopera. O ile podstawowy pakiet gwarantujący dostęp do testów wersji alfa i beta (w cenie 45 dolarów) przekazuje w nasze ręce pospolitą jednoosobową Aurorę, tak dopłacając kilkanaście dolarów, możemy rozpocząć zabawę z większym i lepiej uzbrojonym 300i, w dodatku z dłuższym okresem ubezpieczenia. Z kolei gracze z kilkoma studolarówkami na zbyciu mogą dostać na start potężny, wielofunkcyjny Constellation – gwarantując sobie jednocześnie większy i lepiej wyposażony hangar.

Hangar i podstawowy statek marki Aurora, a wszystko to oglądane z perspektywy TPP. - 2013-11-15
Hangar i podstawowy statek marki Aurora, a wszystko to oglądane z perspektywy TPP.

Na szczęście już wkrótce sytuacja Star Citizen powinna zacząć się dynamicznie klarować. Na grudzień zapowiedziano bowiem wypuszczenie drugiego fragmentu gry, nazwanego Dogfight Module. Gracze będą mogli wówczas opuścić swoje hangary i zabrać maszyny w przestrzeń, a następnie wypróbować ich możliwości w kosmicznych starciach, innymi słowy – udostępniona zostanie zabawa wieloosobowa w trybie deathmatch. Tym samym pojawi się możliwość sprawdzenia bodaj najistotniejszych elementów rozgrywki w symulatorze kosmicznym, czyli fizyki lotu oraz systemu walki. A na tym nie koniec. Przez następne miesiące pojawią się jeszcze Planetside Module – będący czymś na kształt platformy społecznościowej, pozwalającej spotkać się z innymi graczami w hangarach czy na stacjach kosmicznych – oraz Ship Boarding Module, czyli symulator abordażu, dający okazję do sprawdzenia, jak udała się implementacja elementów gatunku FPS do space sima.

Krzysztof Draug Mysiak | GRYOnline.pl

Zostało jeszcze 51% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...

... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium

Abonament dla Ciebie
Wielkie oczekiwania i zawirowania wokół Star Citizen - na co poszło 95 milionów dolarów?
Wielkie oczekiwania i zawirowania wokół Star Citizen - na co poszło 95 milionów dolarów?

Przed premierą

Star Citizen to bardzo obiecujący projekt - zebrał w końcu w formie crowdfundingu 95 milionów dolarów. Na jakim etapie są prace? Czy zawirowania wokół tytułu odbiją się na jakości gry?

Gra Star Citizen, czyli co najlepsze z Wing Commandera, Privateera i EVE Online
Gra Star Citizen, czyli co najlepsze z Wing Commandera, Privateera i EVE Online

Przed premierą

Chris Roberts chce przywrócić blask gatunkowi kosmicznych symulatorów tworząc grę, która połączy jakość bitew i fabuły z Wing Commandera z otwartym światem Privateera.

5 rzeczy, które zrobię w Microsoft Flight Simulator 2020
5 rzeczy, które zrobię w Microsoft Flight Simulator 2020

Przed premierą

Microsoft powraca po 13 latach nieobecności do gatunku symulatorów lotniczych i oferuje graczom grafikę godną sprzętu nowej generacji. Co jednak robić w pięknym świecie Flight Simulatora? Poniżej znajdziecie kilka pomysłów, które mogą was zainteresować.