Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Neverwinter Przed premierą

Przed premierą 14 maja 2013, 15:00

autor: Adrian Werner

Testujemy grę Neverwinter - wrażenia z otwartej wersji beta

Wraz ze startem otwartej bety bramy miasta Neverwinter otworzyły się dla wszystkich poszukiwaczy przygód. Sprawdzamy, czy warto odwiedzić tę metropolię.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Neverwinter - dynamiczna rozwałka w Dungeons & Dragons

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Po trzech latach od pierwszych zapowiedzi doczekaliśmy się wreszcie otwartych beta-testów gry Neverwinter. Warto przyjrzeć się temu projektowi, gdyż ma on szansę sporo namieszać w swoim gatunku. Oparto go na licencji Dungeon & Dragons, czyli najsłynniejszej stołowej gry fabularnej. Wchodzące w jej skład światy często były tłem dla komputerowych produkcji. Na rynku brakowało jednak porządnej adaptacji MMO.

Kilka lat temu miała wprawdzie miejsce premiera Dungeon & Dragons Online, ale akcja tego tytułu toczyła się w stworzonej niedawno krainie Eberron. Autorzy Neverwinter nie popełnili tego błędu i osadzili swoje dzieło w Forgotten Realms, czyli zdecydowanie najpopularniejszym uniwersum D&D.

Witamy w Neverwinter

Testujemy grę Nevewinter - pierwsze wrażenia z otwartej wersji beta - ilustracja #2

Studio Cryptic założyli w 2000 roku Michael Lewis oraz Rick Dakan. Zespół od początku specjalizował się w gatunku MMORPG i już po czterech latach od rozpoczęcia działalności zadebiutował grą City of Heroes, w której mogliśmy wcielić się w amerykańskich superbohaterów. W kolejnych latach firma wyprodukowała również Champions Online oraz Star Trek Online. Aktualnie Cryptic Studios jest własnością azjatyckiego wydawcy Perfect World.

Akcja Neverwinter rozpoczyna się sto lat po kataklizmie znanym jako Spellplague, który kompletnie zmienił rzeczywistość, doprowadzając do upadku wiele starych imperiów oraz inicjując powstanie nowych. Początkowo tytułowa metropolia uniknęła najgorszego, ale 75 lat później stała się ofiarą wybuchu pobliskiego wulkanu. Gdy przybywają tam gracze, powoli zaczyna się ona podnosić z gruzów dzięki twardym rządom Lorda Neverembera. Z pomocą ściągających z wszystkich zakątków kontynentu bohaterów chce on przywrócić jej dawną świetność.

Większość akcji gry toczy się w obrębie murów miasta, które podzielono na cztery dzielnice. Enklawa Protektora jest jedynym całkowicie bezpiecznym miejscem, pełnym sklepów, straganów i karczm. Pozostałe trzy rejony kontrolują różne frakcje zła – orkowie, rzezimieszki lub umarlaki. Tytuł pozwala również wyjść poza metropolię i zwiedzić szereg słynnych lokacji na Wybrzeżu Mieczy.

Na tablicach w mieście znajdziemy listy przygód. - 2013-05-14
Na tablicach w mieście znajdziemy listy przygód.

Obecnie darmowi użytkownicy mogą stworzyć postać należącą do jednej z siedmiu ras. Do wyboru są ludzie, krasnoludy, półorkowie, elfy, półelfy, niziołki oraz przypominające rogate demony tieflingi. Każda z tych nacji posiada unikalne atrybuty oraz własną dodatkową misję. Dla osób, które nabyły kosztujący prawie dwieście dolarów zestaw startowy Heroes of the North, przewidziano również opcję zagrania drowem, czyli gatunkiem mrocznych elfów rozsławionym przez Drizzta Do'Urdena. To ograniczenie zniknie za niecałe dwa miesiące i wtedy w rasę tę będą mogli wcielić się również pozostali gracze.

Testujemy grę Nevewinter - pierwsze wrażenia z otwartej wersji beta - ilustracja #4

Neverwinter oparte jest na zmodyfikowanej mechanice czwartej edycji stołowej gry fabularnej Dungeon & Dragons. Pierwsze podręczniki do niej ukazały się w 2008 roku i spotkały z dość chłodnym przyjęciem z powodu licznych uproszczeń w zasadach rozgrywki. Fani zarzucali autorom zbytnie inspirowanie się produkcjami MMORPG. Uczyniło to jednak z materiału źródłowego dobrą bazę dla Neverwintera. Poprzednie wydania Dungeon & Dragons stały się podstawą wielu gier komputerowych i video. Natomiast osiągnięcia czwartej edycji są pod tym względem bardzo skromne i ograniczają się do zręcznościówki Daggerdale oraz przeglądarkowego Heroes of the Neverwinter.

Otwarta beta wystartowała z pięcioma klasami, które realizują większość standardowych ról typowych dla gier MMORPG. Mamy więc specjalizującego się w dwuręcznych mieczach wojownika (Great Weapon Fighter), lubującego się w szybkich atakach z cienia łotrzyka (Trickster Rogue), dysponującego potężną magią bojową czarodzieja (Control Wizard), korzystającego z miecza i tarczy strażnika (Guardian Fighter) oraz kleryka. Każda profesja zaczyna z innymi bonusami do statystyk oraz posiada oddzielne umiejętności specjalne.

Powrót do Skyrim – graliśmy w The Elder Scrolls Online Greymoor
Powrót do Skyrim – graliśmy w The Elder Scrolls Online Greymoor

Przed premierą

ZeniMax przygotowało kolejne rozszerzenie, które doda sporo zawartości do ich całkiem popularnego MMORPG. Jeśli tęskniliście za Skyrimem, to poczujecie się tutaj, jakbyście wrócili do Białej Grani.

Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać
Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać

Przed premierą

W dalekiej Turcji szykuje się nam po cichu średniowieczna piaskownica totalna. Drugi Mount & Blade to gra całkowicie niszowa i wyraźnie nieoszlifowana, ale przy tym powalająca swoją skalą. Nic dziwnego, że powstaje tak długo!

Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?
Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?

Przed premierą

„To Amazon robi gry teraz?” - słyszałem od niemal wszystkich, którym mówiłem o wizycie w studiu Amazon Games. Robi, i to z rozmachem. New World ma ambicję połączyć pecetowych fanów gatunków MMO i action RPG.