Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Guild Wars 2 Przed premierą

Przed premierą 9 lipca 2012, 20:00

autor: Hed

Asura w Guild Wars 2 – testujemy kolejną rasę w grze firmy ArenaNet

Przetestowaliśmy nowy fragment Guild Wars 2 – tym razem poświęcony rasie Asura. Charakter tych niepozornych istot doskonale oddaje wrażenia z samej gry. To ambitna produkcja i eksperyment, który ma dużą szansę na powodzenie.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Guild Wars 2 – ArenaNet kontra klasyczne MMO

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Do tej pory ArenaNet pozwoliła nam zagrać trzema rasami z Guild Wars 2. W ubiegłym tygodniu miałem okazję sprawdzić czwartą z nich i poznać świat Asurów, istot, które bywają lekceważone ze względu na swój niewielki wzrost oraz pocieszny wygląd. W rzeczywistości dysponują one nieprzeciętnym intelektem, zaawansowaną technologią i wybujałymi ambicjami. Podobnie można zresztą powiedzieć o pracownikach amerykańskiego studia, które stara się pokazać nowe oblicze gatunku MMORPG. Kolejny fragment gry potwierdził, że ten nieskromny plan uda się spełnić przynajmniej w części.

Bycie geniuszem nie jest lekkie, gdy wszyscy pretendują do tego miana.

Przepychanki geniuszy

Asurowie są rasą podziemną, która wyszła na powierzchnię w związku z atakiem Destroyera. To wydarzenie pokazano w jednym z dodatków do pierwszego Guild WarsEye of the North. Istoty obdarzone niewielkimi rozmiarami szybko zyskały respekt. Gdyby tylko były jeszcze mniej zarozumiałe.

Tworząc postać Asury, należy przejść przez standardowy dla Guild Wars 2 zestaw pytań na temat tła fabularnego naszego bohatera. Lud Asurów dzieli się na podklany, zwane „krewe”, z których każdy ma inną ideologię. Mamy odłam konserwatywny, reformatorski oraz synergistyczny – od tego wyboru zależą nasze przyszłe przygody. Każda z opowieści rozgrywa się w podobnych lokacjach i ma pewne cechy wspólne. Asurowie są nieco gapowaci i nie robią imponującego wrażenia gabarytami – łatwo więc ich zlekceważyć. To jednak istoty niezwykle bystre, przemądrzałe i jednocześnie pamiętliwe. Z tego względu ich społeczność prowadzi nieustanną rywalizację naukową i personalną, uciekając się do poważnych metod. Zawiłe intrygi, sabotowanie projektów i podkradanie patentów – o tym opowiadała moja historia. Trudno być geniuszem, szczególnie w społeczności, w której każdy się za niego uważa.

Centralnym motywem w początkowych fragmentach gry Asurą była technologia tej rasy – bramy teleportujące czy golemy, które występowały już w pierwszym Guild Wars. Mój bohater, zakapturzony złodziej, musiał bronić wynalazku stworzonego przez jego grupę: urządzenia przenoszącego obiekt lub osobę w dowolne miejsce. Ten pozornie skromny gadżet mógłby zmienić świat, bo do tej pory Asurowie potrafili przemieszczać się tylko pomiędzy swoimi bramami. Bardzo szybko intryga zaczęła zataczać coraz szersze kręgi, sięgając nawet wysoko postawionych reprezentantów tej rasy, urzędujących w stolicy – Rata Sum. Nawiasem mówiąc, odkrywanie tej wielopoziomowej, cechującej się surrealistyczną technologią metropolii, nad którą góruje olbrzymi sześcian, jest przeżyciem samym w sobie. Asurowie lubią popisywać się tym, co potrafią.

Naprawiając usterki

Technologia Asurów może być imponująca, ale często się psuje i wymaga poświęceń. Golemy szaleją, wynalazki nawalają, a eksperymenty prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji. Naprawianiem tych błędów i pomaganiem naukowcom zajmowałem się przez kilkanaście godzin spędzonych w dwóch początkowych lokacjach rasy: Metrica Province i Brisban Wildlands. Wbrew pozorom większość zajęć sprawia sporo frajdy, bo ArenaNet ewidentnie bawi się strukturą questów. Oczywiście było sporo zabijania potworów i „ratowania sytuacji”, ale nie zabrakło bardziej abstrakcyjnych pomysłów. Na przykład grania w holograficzne „szachy bojowe”, programowania robotów, możliwości pokierowania golemami czy przywdziania stroju bojowego i dziesiątków innych atrakcji. Dzięki temu gra potrafi wciągnąć, zaciekawić, a czasem zaskoczyć swoim poczuciem humoru.

New World niepokoi tuż przed premierą
New World niepokoi tuż przed premierą

Przed premierą

Beta za chwilę, a premiera już niedługo. Amazon z kolei zamiast zachęcać graczy do swojego MMORPG-a robi zupełnie odwrotnie. Sprytna sztuczka marketingowa? Czy może po prostu brak umiejętności? Szkoda, bowiem cierpi na tym dobrze zapowiadająca się gra.

Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?
Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?

Przed premierą

„To Amazon robi gry teraz?” - słyszałem od niemal wszystkich, którym mówiłem o wizycie w studiu Amazon Games. Robi, i to z rozmachem. New World ma ambicję połączyć pecetowych fanów gatunków MMO i action RPG.

Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!
Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!

Przed premierą

Lubicie zwiedzać średniowieczną Europę w Kingdom Come? A może wolicie łowić ryby w Animal Crossing? No chyba, że preferujecie stawiać budynki i zarządzać ludźmi w strategiach? Mam dla Was wiadomość: Medieval Dynasty jest tym wszystkim. Na raz.