Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Prince of Persia: The Sands of Time Przed premierą

Przed premierą 10 września 2020, 21:45

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Prince of Persia Remake powstaje! Widziałem odświeżone Sands of Time

Piaski Czasu rozpoczęły moją miłość do serii przygód Księcia, która towarzyszyła mi przez sporą część mojego nastoletniego życia. W styczniu książę wraca w postaci remake’u i choć mam pewne wątpliwości – nie mogę się doczekać.

Przeczytaj recenzję Prince of Persia: Piaski Czasu - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PS2.

Nim seria Assassin’s Creed wciągnęła mnie przygodami Altaira, Ubisoft kupił mnie zupełnie innym protagonistą. Grałem co prawda w Prince of Persia 3D z 1999 roku, ale dopiero francuski wydawca przy pomocy Piasków czasu i swojej wizji księcia wkręcił mnie tak bardzo, że od lat czekałem na kolejne gry z cyklu. Były przecieki, niepotwierdzone informacje i nadzieja na coś więcej – po czym zapowiedziano VR-owy escape room The Dagger of Time. Nadzieja jednak umiera ostatnia i dziś już wiemy, że Ubisoft postanowił zrobić pierwszy tak duży remake w swojej historii i postawił właśnie na Piaski czasu. Książę powraca. Nareszcie!

POKAZ I ROZMOWA

W ramach prezentacji organizowanych przez Ubisoft w trakcie Ubisoft Forward mieliśmy okazję porozmawiać z dwiema osobami mocno zaangażowanymi w prace nad grą. Byli to Pierre-Sylvain Gires, piastujący stanowisko głównego reżysera gry, oraz Yuri Lowenthal, czyli głos księcia znany z oryginału, który powraca w swojej roli. Tekst dla wzbogacenia został uzupełniony o ich wypowiedzi.

„Czas jest jak ocean w trakcie sztormu”

Prince of Persia: The Sands of Time to gra z 2003 roku, więc część z Was mogła nie mieć z nią styczności lub jej po prostu nie pamięta. Przypomnę zatem, że historia w Piaskach czasu opowiada o młodym księciu, lekko aroganckim osobniku, który wraz z armią swego ojca Sharamana za radą wezyra podbija miasto maharadży. Starzec, w zamian za obietnicę możliwości wybrania sobie skarbu, umożliwia udany szturm, w trakcie którego my, w skórze księcia, dostajemy się do skarbca. Tam w końcu znajdujemy Sztylet Czasu, który wraz z rozwojem historii umożliwia protagoniście cofanie i spowalnianie, a nawet zatrzymywanie… no cóż… czasu. Wezyr jest człowiekiem umierającym i wierzy, że dzięki piaskom czasu osiągnie nieśmiertelność, więc tracąc niezwykłą broń, układa nowy plan i postanawia podpuścić księcia, by ten uwolnił piaski z ogromnej klepsydry przywiezionej do pałacu Sharamana. Wszystko po drodze się psuje, a naszym celem staje się przywrócenie sytuacji do normy, w czym okazjonalnie towarzyszy nam córka maharadży – Farah.

Postanowiliśmy przywrócić do życia Księcia Persji, ponieważ tak jak wszyscy fani, którzy do dziś powracają do gier z tej serii, my też chcieliśmy móc raz jeszcze sięgnąć po tę historię. Ubisoft zdecydował się na spełnienie prośby fanów, jednocześnie tworząc pierwszy remake tej skali w swoim portfolio. Zdecydowaliśmy się na Piaski czasu, bo to początek wielu przygód księcia, a także gra, która ustawiła wysoko poprzeczkę wielu innym markom, jakie pojawiły się później.

Pierre-Sylvain Gires

Gdy po raz pierwszy usłyszałem o powstającym remake’u, jednym z pytań, które pojawiły się w mojej głowie, było: „Czy ojciec serii Prince of Persia, Jordan Mechner, ma z tym coś wspólnego?”. I choć Mechner dziś nie jest już związany z Ubisoftem, został on potraktowany bardzo fair i miał sporo do powiedzenia w początkowych etapach produkcji.

Kontaktowaliśmy się z Jordanem w początkowych etapach realizacji projektu, by dokładnie zrozumieć jego wizję gry, a także aby uzyskać od niego trochę informacji na temat tego, co by zmienił – i w zasadzie było kilka elementów, które chciał poprawić. Jordan pomagał nam bardziej jako konsultant, gdy zaczęliśmy preprodukcję, ale kiedy weszliśmy już w fazę produkcji, projekt stał się naszym własnym dziełem, w które on nie był już zaangażowany.

Pierre-Sylvain Gires

Choć Yuri Lowenthal powraca w roli księcia, Farah nie będzie już grana przez tę samą osobę. W córkę maharadży zamiast Joanny Wasick wcieli się tym razem Supinder Wraich – kanadyjska aktorka ze stale powiększającym się portfolio, ale bez zbyt wielu ról w dużych produkcjach. Artystka ta może pochwalić się gościnnym występem jako Talissa w trzecim odcinku trzeciego sezonu The Expanse.

Wyjemy do księżyca – grałem w Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest
Wyjemy do księżyca – grałem w Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest

Przed premierą

W Puszczy Białowieskiej obok żubrów i wilków żyją wilkołaki. Warszawskie studio przenosi stary fabularny system Wilkołak: Apokalipsa na polskie ziemie. Czy jednak literacka gra paragrafowa wystarczy, aby zainteresować gracza?

Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!
Kingdom Come Was przerósł? Medieval Dynasty Was dobije!

Przed premierą

Lubicie zwiedzać średniowieczną Europę w Kingdom Come? A może wolicie łowić ryby w Animal Crossing? No chyba, że preferujecie stawiać budynki i zarządzać ludźmi w strategiach? Mam dla Was wiadomość: Medieval Dynasty jest tym wszystkim. Na raz.

Immortals Fenyx Rising, czyli jak z AC Odyssey zrobić Zeldę
Immortals Fenyx Rising, czyli jak z AC Odyssey zrobić Zeldę

Przed premierą

Rok temu Ubisoft zaprezentował w trakcie E3 Gods & Monsters. Po ponad roku ciszy, gra wraca jako Immortals Fenyx Rising, przechodząc po drodze lekkie zmiany i będąc dziś grą… nie do końca wiadomo dla kogo.