Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 5 stycznia 2004, 13:14

autor: Bakterria

Prince of Persia: Piaski Czasu - recenzja gry

Prince of Persia: The Sands of Time jest czwartą edycją popularnej serii gier zręcznościowych, zapoczątkowanej w 1989 roku za sprawą Jordana Mechnera i firmy wydawniczej Broderbund.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Podczas pisania wstępu do swoich recenzji, niejednokrotnie już odwoływałem się do mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości, przytaczając mniej lub bardziej uzasadnione powiązania z opisywanymi grami. Chcąc nie chcąc, jestem zmuszony, aby uczynić tak i tym razem. Trudno wszakże nie cofnąć się w czasie do pamiętnego roku 1989 w sytuacji, kiedy na twoim biurku leży pudełko z grą „Prince of Persia: Sands of Time”, będącą niczym innym, jak „nowożytną” kontynuacją najwspanialszej dwuwymiarowej platformówki, w jaką kiedykolwiek przyszło się zagrywać rasie ludzkiej!

Trochę historii

Czternaście długich lat temu do wrót firmy Broderbund zapukał domorosły programista o nazwisku Jordan Mechner. Zaproponował on wydanie swojej gry platformowej o przygodach młodego księcia, który walczy z zastępami sługusów przebrzydłego Wezyra w imię swej miłości do pięknej księżniczki. Nietrudno się domyślić, że po ujrzeniu dziełka pana Jordana decyzja jego przyszłych towarzyszy pracy nie mogła brzmieć inaczej, niż: „Jasne! Wchodzimy w to!”.

Wkrótce gra wylądowała w sklepach, zachwycając zarówno wciągającą fabułą, pomysłowością wykonania poszczególnych lokacji, jak i genialną wręcz animacją ruchów kierowanego przez nas bohatera. Walka, bieg, a już nade wszystko momenty podciągania się znad naszpikowanej pułapkami przepaści zapadły do dziś w pamięci wszystkich pamiętających owe czasy.

Druga część gry, wydana niedługo później, oferowała jedynie drobne urozmaicenia względem pierwowzoru. Dużą popularność zawdzięczała więc jedynie sławie oryginału.

Jeszcze gorzej rzecz miała się w połowie roku 1999, kiedy na rynek z wysoko podniesioną głową wkroczyła „Prince of Persia 3D”. Głowa ta szybko została ucięta przez fanów serii, którzy wydanie „PoP” oferujące fatalne sterowanie, niezbyt wysoką grywalność i przeciętną oprawę graficzną uznali za zbesztanie pamięci „Księcia”. O tym, iż chłodne przyjęcie nie było jedynie oznaką wygórowanych oczekiwań świadczy chociażby ocena gry na GOLu, nie przekraczająca 40%.

Powstanie kolejnej części jeszcze do niedawna nie było wcale takie oczywiste. Zniechęcony poprzednią propozycją Mechner jasno stwierdził, że dopóki dany projekt nie przekona go do siebie w 100%, nie pozwoli na kontynuację prac. Od kiedy jednak dane mu było zapoznać się z wstępnymi rezultatami działań ludzi z montrealskiego oddziału UbiSoft - który wcześniej opracował rewelacyjnego Splinter Cell’a - nie było wątpliwości, że szykuje się coś specjalnego.

Recenzja gry The Medium - polski Silent Hill... z Polską w tle!
Recenzja gry The Medium - polski Silent Hill... z Polską w tle!

Recenzja gry

The Medium intrygowało od pierwszych zapowiedzi i w finalnej wersji nie zawodzi! To horror, który straszy nie tylko demonami, ale i mrocznymi kartami polskiej historii.

Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest
Wilkołak występuje w Puszczy - Recenzja gry Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest

Recenzja gry

Powrót do świata żywych wilkołaków ze Świata Mroku okazuje się ambitniejszy niż mogliśmy przypuszczać – Werewolf: The Apocalypse - Heart of the Forest to bowiem ciekawa gra tekstowa, która spróbuje udowodnić, że czytelnictwo w Polsce nie jest w odwodzie.

Recenzja Tell Me Why – przerost treści nad formą
Recenzja Tell Me Why – przerost treści nad formą

Recenzja gry

Nowa Gra twórców Life is Strange zaskakuje delikatnością, z jaką przedstawia relacje między bohaterami oraz historią, która łapie za serce i co chwilę odkrywa przed graczem nowe niespodzianki.