Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

King's Bounty II Przed premierą

Przed premierą 24 sierpnia 2019, 17:30

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

King’s Bounty 2 to śmiałe połączenie bieda-RPG z biedastrategią

Deweloperzy z 1C Entertainment najwidoczniej wzięli sobie do serca przestrogę, że lepsze jest wrogiem dobrego, i na wszelki wypadek w kontynuacji King’s Bounty postanowili zaprojektować wszystko znacznie gorzej.

Zapowiadana premiera gry: 2020.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Od premiery ostatniej części Heroes of Might & Magic mijają cztery lata, od ostatniej naprawdę dobrze przyjętej odsłony tego cyklu – ponad dekada. Ubisoft najwyraźniej nie za bardzo wie, co zrobić z tą marką, a jej fani zaczynają powoli odczuwać pustkę, a może nawet już zapominać. To idealny moment, by na scenę weszła nowa seria – najlepiej taka, która ma już ugruntowaną pozycję w gatunku i szlachetny rodowód, ale jeszcze nie zdążyła się przejeść. Twórcy King’s Bounty II wyczuli, że mogą zapełnić pewną rynkową niszę… ale nie wiedzieć czemu postanowili zrobić to, niepotrzebnie komplikując rozgrywkę i rzucając w kąt swoje najmocniejsze karty.

AKT URODZENIA

King’s Bounty 2 to śmiałe połączenie bieda-RPG z biedastrategią - ilustracja #1

Wielu dzisiejszych graczy określa Heroes of Might & Magic III jako grę swego dzieciństwa – tymczasem bez King’s Bounty mogłaby ona nigdy nie powstać. Obie te produkcje zaprojektował ten sam człowiek, Jon Van Caneghem, założyciel New World Computing. Deweloperzy z tamtego studia nigdy nie ukrywali zresztą, że „Hirołsy” były w wielu aspektach rozwinięciem pomysłów zastosowanych w King’s Bounty.

Heroes of Might & Magic zaczerpnęło z tamtego tytułu m.in. ideę bohaterów, zdobywanie i utrzymywanie zamków oraz szukanie fragmentów map, odkrywających położenie artefaktów. Wydany w 2008 roku remake o podtytule Legenda autorstwa studia Katauri Interactive okazał się godnym spadkobiercą tej klasyki. Mamy wątpliwości, czy ta sama sztuka uda się w przypadku kontynuacji.

Nie wiem, co tu się dzieje

Dla kogoś, kto grał trochę w pierwszą część odnowionego cyklu, a poza tym spędził połowę szkolnych lat przy rozmaitych odsłonach Heroes of Might & Magic, szokujące jest przede wszystkim to, jak ciężko się w tej grze odnaleźć. Naszym największym wrogiem nie są tutaj potężne trolle czy uzbrojone po zęby szkielety, ale przede wszystkim to, jak zaprojektowano samą zabawę. Nie pochwalam wprawdzie wtórności u deweloperów, ale tutaj szybko przyłapałem się na myśleniu o tym, jak fajnie mogłoby się w King’s Bounty II grać, gdyby twórcy poszli po linii najmniejszego oporu. Ze znanej z innych przedstawicieli gatunku przejrzystości nie ostało się praktycznie nic. Najbardziej doskwiera to w trybie turowych potyczek, gdzie zamiast wyrazistego modelu jednej postaci reprezentującego jednostkę mamy całe oddziały. W efekcie na polu bitwy zamiast kilkunastu żołnierzy widzimy ich kilkudziesięciu.

W dodatku większość jednostek wygląda identycznie. W testowanym fragmencie gry miałem do dyspozycji kuszników, łuczników, włóczników, żołnierzy z mieczami oraz rycerzy i do samego końca rozróżniałem ich tylko poprzez najeżdżanie kursorem. W przypadku przeciwników było nieco lepiej, bo tam przynajmniej raz na jakiś czas pojawiał się ogr czy wojowniczy anioł. Co gorsza, powiększenie oddziałów sprawiło, że zamiast zgrabnych, niewielkich pól ujrzałem ogromne sześciokąty, na których musi zmieścić się kilkanaście osób. Na polu bitwy jest ich maksymalnie kilkanaście, część zajmują przeszkody, część przeciwnicy. W efekcie możliwości manewru są skromne i cały element taktycznego ustawiania wojsk trafia szlag.

King’s Bounty to nie bajka

W mojej opinii to rezygnacja z baśniowej oprawy stanowi najokrutniejszy strzał w kolano, i to w dodatku z pistoletu na słonie. W poprzednim King’s Bounty (i dobrych odsłonach Heroes of Might & Magic) barwne wizualia nie były wyłącznie zabiegiem stylistycznym – po prostu kolorowe, wyróżniające się postacie, potwory oraz elementy otoczenia przykuwały oko i czyniły daną produkcję wyjątkowo czytelną. Najnowsze dzieło 1C Entertainment nie posiada żadnej z tych zalet. Łuczników trudno odróżnić od rycerzy, kluczowe postacie niezależne niewiele różnią się od zwyczajnych przechodniów, a kufry z łupem nie odbiegają wyglądem od walających się wszędzie skrzynek. Połowę czasu spędziłem na wlepianiu oczu w minimapę, na której ujawnione są ważne przedmioty i persony, bo gra nie robi nic, żeby w jakikolwiek sposób je wyeksponować.

Nie mogę jednak narzekać, bo dzięki temu oszczędziłem sobie zbyt częstego oglądania oprawy wizualnej. Z jakiegoś powodu deweloperzy postanowili przedstawić akcję z perspektywy trzeciej osoby, na wzór pełnoprawnych RPG akcji, ale jedyne, co osiągnęli, to uwypuklenie swoich budżetowych ograniczeń. King’s Bounty 2 wygląda nijako, kiedy patrzymy na pojedyncze kadry, i dramatycznie, kiedy widzimy grę w akcji. Wszystko naznaczone jest tutaj skrajną topornością, otwarty świat okazuje się pusty i niezbyt interesujący, nasza postać porusza się z gracją żelbetowego bloku, a z przerywników filmowych – działających zresztą poniżej 30 klatek na sekundę – bije potworna sztuczność. I wiem, że część z Was zapewne stwierdzi, iż jest w stanie wybaczyć tej grze pewien stopień drętwoty, o ile tylko zapewni im ona tyle zabawy co poprzedniczka. Stawiam jednak dolary przeciw orzechom, że jeśli 1C Entertainment dotrzyma bliskiego terminu premiery, to nie ma co na to liczyć.

Kelner, moja gra mnie nie bawi

To po prostu słabo przemyślana gra. Rzeczy, które działały dobrze we wcześniejszej części serii, tutaj przerobiono w ramach dziwnej misji tworzenia nowego oblicza marki. Na przykład werbowanie oddziałów – poprzednio można było je rekrutować w różnych lokacjach, w „dwójce” wszystko załatwiamy poprzez interakcje z jednym kupcem, który daje od razu dostęp do pięciu różnych jednostek: od szeregowych wojaków z mieczami po doskonale wyszkolonych rycerzy. Gdzie w tym jakiekolwiek wyzwanie? Gdzie poczucie pokonywania trudności, skoro nieprzyjaciele są na tyle mili, że mając do dyspozycji zamek, decydują się walczyć z nami (i to posiadając wyraźnie słabszą armię) w otwartym polu? Gdzie wrogie jednostki, stosujące jakąkolwiek taktykę poza atakowaniem pierwszego lepszego oddziału z brzegu?

A przecież są tutaj rzeczy, które mogą funkcjonować dobrze. Złożony system uzbrojenia naszego bohatera, różne możliwe ścieżki rozwoju, rozbudowane i nieźle pomyślane uniwersum, wreszcie hucznie zapowiadane wybory, które mają zaważyć na przebiegu fabuły – King’s Bounty 2 skrywa pod tą pokraczną fasadą parę rozwiązań, które mogłyby okazać się naprawdę ciekawe. W każdym z zadań, jakie udało mi się wykonać, musiałem wybierać pomiędzy pomocą jednej czy drugiej postaci (lub nawet całej frakcji), pomiędzy negocjacjami a walką. Z drugiej strony mamy jednak skrajny brak przejrzystości, brzydką oprawę, idiotyczną decyzję o pójściu w stronę realizmu… Wad jest po prostu zbyt dużo. I całe to zmienianie oblicza King’s Bounty zapowiada się na rewolucję robioną na siłę.

Może wyciągam pochopne wnioski – z „dwójką” spędziłem przecież ledwie nieco ponad pół godziny. Mam jednak wrażenie, że rosyjskie studio mimowolnie sabotuje tę serię. Eksperymenty na bijącym sercu marki to sprawa delikatna, wymagająca zmysłu i rąk najlepszych growych specjalistów. W przypadku tej produkcji wygląda to tak, jakby deweloperzy po dwóch sesjach z Surgeon Simulatorem postanowili przeprowadzić operację na żywym pacjencie. Efektów jeszcze nie znamy, ale wstępne prognozy nie brzmią obiecująco.

ZASTRZEŻENIA

Koszty pobytu na targach gamescom redakcja pokryła we własnym zakresie.

Jakub Mirowski | GRYOnline.pl

TWOIM ZDANIEM

Grałeś/aś kiedykolwiek w serię King's Bounty?

Tak
71,9%
Nie
28,1%
Zobacz inne ankiety
Crossroads Inn – średniowieczne Simsy upijają się w karczmie
Crossroads Inn – średniowieczne Simsy upijają się w karczmie

Przed premierą

Przychodzi do gospody RPG, strategia ekonomiczna i The Sims, a karczmarz na to… Cóż, w Crossroads Inn to Wy wybierzecie, co karczmarz na to – bo sami się w niego wcielicie.

Czekaliście na The Settlers w starym stylu? No cóż, nie tym razem
Czekaliście na The Settlers w starym stylu? No cóż, nie tym razem

Przed premierą

W The Settlers uwagę zwraca możliwość nietypowego podejścia w zajmowaniu nowych terytoriów – i wszystko byłoby fajnie, gdy nie to, że klimatu Osadników sprzed lat nie poczułem.

Czy Transport Fever 2 będzie Transport Tycoonem nowej generacji?
Czy Transport Fever 2 będzie Transport Tycoonem nowej generacji?

Przed premierą

Parę dni temu odwiedziliśmy Berlin, aby wsiąść do pociągu niebyle jakiego i ruszyć w stronę Poczdamu. Na pokładzie spotkaliśmy się z deweloperami Transport Fever 2 i zagraliśmy w ich nową produkcję.

Komentarze Czytelników (28)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.08.2019 22:33
.:Jj:.
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
.:Jj:.
119
     Marek Grechuta     

biedastrategią

Co to za słownictwo?

24.08.2019 19:53
2
BrzydkiBrzydal
18
Legionista

ojej ojej, brzmi to fatalnie! Grałem w każda odsłonę KB, ostatnia odlsone czyli zdaje sie mroczna sile, ukończyłem 3 razy, każda z dostępnych klas, co świadczy o niesamowitej grywalności. Ucieszyłem sie na myśl o 2 części, ale po przeczytaniu tego, No cóż kubeł zimnej wody

24.08.2019 21:02
odpowiedz
3 odpowiedzi
popkornbielsko
11
Legionista

Dla mnie to trochę wygląda tak,coś się zmienia,źle.Jakby nic się nie zmieniło to gorzej

24.08.2019 22:24
konewko01
1
konewko01
3
Konsul

W jakim języku ty piszesz?

24.08.2019 23:30
messias
messias
55
Konsul

Up

Mi to wygląda na j. polski

24.08.2019 23:47
berial6
3
berial6
106
Donut Hole

Dokładnie- wygląda, jak język polski, choć nim nie jest.

24.08.2019 21:11
odpowiedz
AnonimowyNieJestem
2
Junior

Czyli wygląda na to, że poszli w stronę Ascension to the Throne https://www.gry-online.pl/gry/ascension-to-the-throne/zce34

Trochę dziwnie. Ascension to the Throne w bardzo niewielkim zakresie przypomina King's Bounty.

To z czym mi się kojarzy King's Bounty i co było dużym atutem serii to baśniowość świata. W zasadzie można było tam znaleźć postacie z całego kanonu klasycznej fantastyki - od wampirów i demonów, poprzez elfy, na krasnoludach kończąc. Pójście w stronę realizmu raczej zniszczy serce serii.

A sama gra wcale nie musi być zła. Ascension to the Throne było przyjemne, choć niedopracowane. Tyle tylko, że następca nie będzie King's Bounty tylko tworem żerującym na marce.

24.08.2019 22:33
.:Jj:.
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
.:Jj:.
119
     Marek Grechuta     

biedastrategią

Co to za słownictwo?

25.08.2019 02:07
Dharxen
😂
8
Dharxen
40
Generał

Adekwatne do poziomu serwisu.

26.08.2019 10:07
SpecShadow
1
SpecShadow
71
Silence of the LAMs

Słownictwo stosowane przez ludzi na stronie, gdzie gry spoza segmentu AAA są uznawane za gorszy sort (albo udają że nie istnieją)?
Też nie wiem co ma na celu używanie takiego słownictwa poza próbą zwiększania kliknięć....

Nawet jeśli zmiany są kontrowersyjne to i tak mówimy o serii, która jest lubiana w naszym kraju.

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-08-26 10:07:54
26.08.2019 12:09
Cezarowiec
1
Cezarowiec
16
Legionista

Jeeeny, już bez przesady. Tak jakby użycie słownictwa potocznego zmniejszało jakkolwiek rzeczowość artykułu -,-
Dopóki jest zgodny z prawdą, zwięźle napisany, nie ma błędów interpunkcyjnych i są polskie znaki (bo to takie błędy wg mnie faktycznie czytelnika irytują jak w artykule znajduje się coś w stylu "Gra przeze mnie oceniania była wysmienita. Ogulnie [...]") to jest wszystko w porządku i oczywiście wyłączam w domyśle rzeczy typu używanie w takim wulgaryzmów itp.
Oczywiście niektórzy powiedzą, że w takim razie jestem mało wymagającym czytelnikiem itd... ale każdy ma swoje standardy i nie trzeba pisać rzeczy typu "Adekwatne do poziomu serwisu" sugerując, że jest on jakiś niski.

27.08.2019 00:28
Dharxen
Dharxen
40
Generał

Na poziom serwisu wpływ ma więcej czynników, nie tylko poziom słownictwa. Oto "parę" irytujących mankamentów GOL'a:

1. Newsy są w większości przepisywane z innych serwisów. Nie są one weryfikowane, co czasem doprowadza do publikacji fake newsa. Kiedy już redakcja zorientuje się, że news był nieprawdziwy, zamiast go ściągnąć ze strony, dodają aktualizację w małym okienku, którą mało kto zauważy. Najlepsze jest to, że ani tytuł, ani treść newsa nie zostaje zmieniona, czym wprowadzają ludzi w błąd.

2. Literówki to codzienność, brak korekty mocno rzuca się w oczy.

3. Tematy generujące wejścia na stronę są dzielone na oddzielne newsy, po czym po kilku dniach jest wrzucany news zbiorczy. Tak jakby nie można było tego zrobić od początku.

4. Stosowane są marne clickbaity.

5. Encyklopedia gier jest niekompletna, a informacje o starszych grach nie są aktualizowane. Poza tym w encyklopedii są gry, które nigdy nie wyszły lub nawet nie zostały zapowiedziane. Strona niezapowiedzianego GTA VI istnieje od ponad dwóch lat xD.

6. Technicznie GOL zatrzymał się w poprzednim dziesięcioleciu. Brakuje tu wielu podstawowych funkcji takich jak cytowanie, oznaczanie użytkowników, czy powiadomienia.

Jest tego więcej, ale nie chce mi się wszystkiego wymieniać.

post wyedytowany przez Dharxen 2019-08-27 00:34:24
24.08.2019 23:16
odpowiedz
gro_oby
173
Senator

Takie samo jak np biedaszyby?

25.08.2019 00:34
Lothers
😁
odpowiedz
Lothers
142
Senator

Hirołsi Trójeczka i wszystko w temacie.

25.08.2019 09:00
odpowiedz
5 odpowiedzi
Hajsine
10
Legionista

Z tego co pamiętam ruskie skopały disciples'a 3. Najwidoczniej mają talent do niszczenia hiroso podobnych strategii, wydając katastrofalne kontynuacje.. :D

Jedyne do czego się nadają, to do stalker'a.

25.08.2019 09:12
kAjtji
49
Konsul

No to cię zaskoczę, stalker (tak samo, jak Metro) to dzieło Ukraińców.

Ruscy za to zrobili świetne Heroes V, a od 2008 inni ruscy zrobili kilka dobrych części King's Bounty.

25.08.2019 09:55
elathir
44
Senator

Z tym świetnym H5 to bym polemizował. Gra to taka zabiedzona i ledwo grywalna wersja H3 z kilkoma usprawnieniami skopiowanymi z H4.

Sentyment do H5 bierzy się chyba z dziwnego przekonania, że 3d w tego typu grze jest lepsze od 2d a H5 przypomina trochę H3 w 3d.

25.08.2019 11:28
Silvaren
1
Silvaren
18
Pretorianin

@Hajsine
To raczej Heroes i Disciples były strategiami podobnymi do King's Bounty ;]

Imho Heroes V było świetne. Gameplay i mechanika rozwinęły tę znaną z części trzeciej, a oprawa (chociaż pełne 3D) stylem bardziej nawiązywała do korzeni serii.

25.08.2019 12:06
😍
1
zanonimizowany453591
61
Senator

Ale zdajesz sobie sprawę, że wszystkie poprzednie KB (tzn. od rebootu) też były robione przez "ruskie"?

Poza H5 i KB, seria Eador, Fantasy Wars, Etherlords. Faktycznie w ogóle się nie nadają do turówek fantasy.

A i fajne standardy macie na tym Golu. Nazwanie kogoś "ciołkiem" jest niedopuszczalne, ale pogardliwe określenia w stosunku do innych nacji są już ok.

26.08.2019 14:13
Alchemiqus
22
Chorąży

Eador i Fantasy War były grami po prostu ok, natomiast Etherlords było cudne ale tez umarło. Nie ma godnych następców "Herosopodobnych" gier.

25.08.2019 11:50
😡
odpowiedz
szejk18
31
Konsul

Tego się obawiałem.
Szkoda.
Jak chcieli zmieniać najważniejsze elementy rozgrywki to mogli zrobić nową serię a nie niszczyć Kings bounty.

25.08.2019 12:03
odpowiedz
dotes
27
Chorąży

Jeśli chodzi o taktykę przeciwnika w King's Bounty to rewelacji nigdy tam nie było. Jeśli grałeś(zakładam, ze tak) drogi recenzencie to musisz pamiętać subtelną taktykę obrony zamków polegająca na nieskończonym rzucaniu czaru gejzer:) Ogólnie trudność polegała na olbrzymiej przewadze komputera w jakości i ilości wojska, nawet na najłatwiejszym poziomie. Komputer zawsze atakował wg. tego samego schematu, miał "ulubione" jednostki, które zawsze atakował jako pierwsze. A absolutnym priorytetem komputera było atakowanie "przywołańców".
Co nie oznacza, że(może poza ostatnią częścią) były to niesamowicie grywalne i ogólnie świetne gry.

25.08.2019 14:05
Gorn221
odpowiedz
Gorn221
54
Łowca Demonów

Grałem we wszystkie 4 części odnowionej serii, więc mogę się nazwać fanem serii. Zrezygnowanie z baśniowej oprawy i różnorodnych jednostek sprawiają, że jak na razie nie jestem zachęcony, a szkoda, bo uważałem tę serię za o wiele lepszą niż Heroesy.

25.08.2019 23:27
odpowiedz
dotes
27
Chorąży

Gorn221 - to zagraj w piątą część jeszcze. Tak, było 5 części:) Z drugim zdaniem w twojej wypowiedzi w pełni się zgadzam

26.08.2019 07:49
nertd
😒
2
odpowiedz
nertd
3
Junior

Kiedy wy zrozumiecie, że wyniki ankiety powinny wyświetlać się PO głosowaniu, a nie PRZED! przecież to prawie ZAWSZE ma wpływ na decyzję głosującego, prawie każdy zagłosuje tak, żeby być w tej "fajniejszej większości" i nie odstawać od reszty.

26.08.2019 09:09
Sir Xan
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

Niepokoi mnie to, czy nowy King's Bounty nie popełni ten sam błąd co nowe gry Heroes of Might and Magic i Settlers czyli uproszczenie niektóre elementy, które są przecież zalety gry. Czas pokaże.

26.08.2019 11:50
Koyocisko
😱
odpowiedz
Koyocisko
20
Pretorianin

Oby to poprawili bo będzie klapa....

26.08.2019 12:49
odpowiedz
Runnersan
188
Senator

Gdzie poczucie pokonywania trudności, skoro nieprzyjaciele są na tyle mili, że mając do dyspozycji zamek, decydują się walczyć z nami (i to posiadając wyraźnie słabszą armię) w otwartym polu?

Gdzieś już to chyba widziałem... W takiej innej "Grze", w telewizji:)

26.08.2019 14:09
odpowiedz
Alchemiqus
22
Chorąży

Umarło Disciples, umarły Herosy i Kings Bounty też umrze. Posucha jakich mało, dobrze że chociaż z Age of Wonders: Planetfall się dobrze bawię. Już bym wolał kolejny dodatek do pierwszej części KB.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze