Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
8 listopada 2002, 10:41

autor: Hitman

Final Fantasy XI - zapowiedź

Jedenasta już część słynnej serii firmy SquareSoft - Final Fantasy. Różni się ona diametralnie od wszystkich swych poprzedniczek, które ukazały się zarówno na konsole jak i komputery klasy PC (część VII i VIII) za sprawą trybu rozgrywki.

Ten tekst był przygotowany przed premierą gry.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Coś na początek

Wielu graczy, co jakiś czas zadaje sobie pytanie, czy Final Fantasty powróci jeszcze kiedyś na komputery PC. Ta gra zdążyła już zaliczyć mnóstwo platform, od starego Nintendo po współczesną superkonsolę PlayStation 2, ale na PC pojawiała się tylko kilka razy. Faktycznie na komputerze ukazały się tylko część VII i VIII. Są tacy, którzy wołają, że to o wiele za mało. Poza tym mizernym wyjątkiem seria Final Fantasy omijała PeCety szerokim łukiem. Gracze nigdy nie porzucili nadziei, że kiedyś powrót musi nastąpić. Mogę już teraz powiedzieć, że ich cierpliwość została nagrodzona, gdyż SquareSoft przygotowała dla nich wielką niespodziankę. Jest nią premiera 11 części cyklu także na PC. Tak, tak w Final Fantasy XI będzie można zagrać także na komputerach.

To absolutny znak czasów. Komputery są teraz obecne w praktycznie każdym domu, a poza tym coraz modniejsze stają się olbrzymie, multiplayerowe gry online. Taki właśnie będzie Final Fantasy XI. Zapomnijcie o trybie dla pojedynczego gracza, bo nowe dzieło SquareSoft będzie nowoczesnym RPG online.

To, co od razu rzuca się w oczy to wielkie podobieństwo do sławnych onlinowych poprzedników, czyli EverQuest, Anarchy Online, Asheron’s Call i Dark Age of Camelot. Szczególnie wyraźnie widać wpływ wymienionych gier na design Final Fantasy XI. Jak to będzie wyglądało w szczegółach dopiero zobaczymy. Już teraz producenci wcale nie kryją, że skorzystali z dorobku i wielu pomysłów zastosowanych w poprzednich produkcjach tego gatunku. Jednocześnie zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, aby ich dzieło poszło o wiele dalej. Przede wszystkim FF XI ma działać o wiele płynniej i uniknie większości błędów, jakie popełniono w innych grach. Kolejną różnicą będzie zupełnie unikalny świat, imponujący wygląd i mnóstwo oryginalnych pomysłów. Wszystko po to, aby nikt nie mógł powiedzieć, że FF XI to zwykły klon.

Nowe życie

Tworzenie nowych postaci będzie się odbywać troszkę inaczej niż wszędzie. Mamy wybór między: człowiekiem-kobietą lub mężczyzną-obie postaci to typowi ludzie z dobrze wyważonymi atrybutami; elfem-kobietą lub mężczyzną-te postaci są na starcie znacznie silniejsze niż ludzie, ale nie posiadają takiej sprawności w czarach; tarutaru-kobietą lub mężczyzną-niewielkie postaci o lalkowatym wyglądzie, które będą mistrzami świata, jeśli chodzi o magię, ale bardzo przeciętnej wytrzymałości; mithra-tylko kobieta-na poły człowiek i kot, znakomity złodziej; galka-tylko kobieta-rasa olbrzymich istot, podobnych do ogrów, których tułów zakończony jest sporym ogonem. Jedno spojrzenie wystarcza, aby stwierdzić, że to mocny osobnik. Jak widać kobiety są tym razem w przewadze.

Jak to zwykle bywa wybór twarzy, koloru skóry, włosów będzie ogromny. Proces tworzenia postaci zakończy się animowanym pokazem wyglądu i możliwości naszego nowego bohatera. Oprócz wyglądu przyda się także imię. Tu będą dwie możliwości, albo imię losowo wygenerowane przez komputer, albo wymyślone przez gracza. Teraz czas na profesję. Tu też zapowiada się dość obficie, gdyż do wyboru mamy wiele kategorii. Są tu: wojownik, mnich, złodziej, biały mag, czarny mag i czerwony mag. Oczywiście wybór profesji zdeterminuje dalsze losy postaci i ustali jej pozycję na polu walki. Ciekawym i raczej niespotykanym pomysłem będzie na pewno możliwość zmiany profesji postaci już w czasie gry. Wiadomo, że wraz z tym odmienią się wszystkie cechy przekwalifikowanej postaci.

Baldur's Gate 3 w Early Access to na razie fundament pod wielkie RPG
Baldur's Gate 3 w Early Access to na razie fundament pod wielkie RPG

Przed premierą

Baldur’s Gate 3 we wczesnym dostępie sprawia wrażenie gry, w której zadurzą się fani serii Divinity: Original Sin i Dragon Age… ale niekoniecznie Baldur’s Gate. Tak czy owak szykuje się znakomite RPG – o ile zostanie należycie połatane.

Elden Ring za bardzo trąci Dark Souls, ale FromSoftware i tak ma moje pieniądze
Elden Ring za bardzo trąci Dark Souls, ale FromSoftware i tak ma moje pieniądze

Przed premierą

Miłośnicy FromSoftware szaleją z powodu masy drobnych smaczków w zwiastunie, laicy zastanawiają się, dlaczego nowe Dark Souls nazywa się Elden Ring. Japońskie studio zdaje się w swoim nadchodzącym projekcie popadać w lekką artystyczną stagnację.

Widzieliśmy Elexa 2 - u twórców Gothica bez (większych) zmian
Widzieliśmy Elexa 2 - u twórców Gothica bez (większych) zmian

Przed premierą

Nadciąga drugi Elex, czyli kolejne dzieło kultowych twórców kultowego Gothica. Jak bardzo Elex 2 różni się od pierwszej części? Mieliśmy okazję się przekonać.