Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Sniper: Ghost Warrior 3 Przed premierą

Przed premierą 11 sierpnia 2015, 16:02

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Graliśmy w Sniper: Ghost Warrior 3 na gamescomie - mniej strzelania, więcej zwiadu

Studio CI Games – autorzy trzeciej części gry Sniper: Ghost Warrior – na targi gamescom przywiozło nowy fragment rozgrywki. Co ciekawe, nie pada w nim żaden strzał...

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Sniper: Ghost Warrior 3 – snajperski Far Cry zalicza pudło

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Chociaż poprzednie odsłony cyklu Sniper: Ghost Warrior nie zdobyły zbyt wysokich ocen czy uznania graczy, to każda możliwość wcielenia się w wyszkolonego snajpera, likwidującego cele z ogromnych odległości, zawsze stanowi atrakcję. Deweloperom ze studia CI Games ponownie udało się więc skupić uwagę graczy na ich nadchodzącym tytule, a my z ciekawością obserwujemy, jak twórcy starają się naprawić poprzednie niedociągnięcia oraz poszukują nowych i lepszych rozwiązań. Przygotowana na targi gamescom prezentacja składała się z dwóch części – możliwości zagrania w znany już od czerwca fragment i obejrzenia urywka jednej z misji fabularnych. Wielu trochę się zdziwiło, że w tym drugim przypadku w trakcie kilkunastu minut nie padł ani jeden snajperski (czy też jakikolwiek inny) strzał!

Ślub po gruzińsku

Czy to źle? Wręcz przeciwnie! Wszak snajperskie rzemiosło to w przeważającej większości tylko zwiad, przygotowania i wielogodzinna obserwacja. Tego typu rzeczy właśnie mogliśmy obejrzeć w prezentowanej misji, choć wszystko oczywiście działo się odpowiednio szybciej. W Sniper: Ghost Warrior 3 wcielimy się w postać Jonathana Northa, żołnierza piechoty morskiej, który wkracza w sam środek konfliktu Gruzji z Rosją. Wcześniej w ten sam rejon został wysłany z pewną misją jego młodszy brat, ale „zaginął w akcji”. North ma więc nie tylko wykonać jego zadanie, ale – co ważniejsze – odnaleźć go, a to wymaga nawiązania współpracy z lokalnymi siłami. W oglądanym przez nas fragmencie w małej wiosce planowany jest ślub jednego z gruzińskich bojowników. Uroczystości nie odwołano, choć wszyscy wiedzą, że w trakcie jej trwania nastąpi atak wroga. Tu wkraczamy do akcji my, a naszym zadaniem jest odpowiednio przygotować teren pod skuteczną obronę wioski. Całe tło fabularne misji jest w grze dość dokładnie wyjaśnione – wiemy, dlaczego ślub się odbywa pomimo spodziewanego ataku i dlaczego cywile opuścili wcześniej swoje domy. Podczas przerywników filmowych mamy cały czas kontrolę nad kamerą – wszystko to kreuje dość ciekawą i wiarygodną otoczkę.

Widok na wioskę, w której nastąpi atak wroga. - 2015-08-11
Widok na wioskę, w której nastąpi atak wroga.

Sniper Ghost Recon!

W trakcie przygotowań do obrony widać zalety otwartego terenu i sporą swobodę, jaką tym razem w końcu otrzymamy. Pierwsze czynności, jakie powinniśmy wykonać, to odwiedzenie warsztatu i wybór odpowiedniego sprzętu na daną misję. Tylko od nas zależy, jaki karabin weźmiemy (a te istotnie się różnią), jakie naboje czy wyposażenie dodatkowe. W warsztacie funkcjonuje też system craftingu – dzięki znajdowanym tu i ówdzie surowcom stworzymy np. nowe rodzaje specjalnej amunicji, pułapki oraz zmodyfikujemy naszą broń. Po zabraniu sprzętu czas na mały rekonesans w wiosce. Do tego celu zwykle używa się niedużego latającego drona, który z góry pokazuje wszystkie kluczowe miejsca i obiekty. Na potrzeby tej misji zabrano aż dwa karabiny snajperskie, by zawczasu przygotować stanowiska w obu lokacjach. Tylko od nas będzie zależeć, skąd zechcemy strzelać – z dachu jakiegoś domu czy z wieży kościoła – tu mamy mieć pełną dowolność, ale jeśli skorzystamy z ułatwiającego grę tzw. „instynktu snajpera”, od razu zobaczymy, które punkty w danym przypadku są najdogodniejsze.

Battlefield jest najlepszy, gdy nie jest realistyczny
Battlefield jest najlepszy, gdy nie jest realistyczny

Przed premierą

Pierwsza prezentacja Battlefielda 2042 wzburzyła część fanów, którzy zarzucają mu odejście w kierunku kompletnie nierealistycznej rozgrywki. BF skończył się na Kill ‘Em All. Otóż nie – Battlefield właśnie wraca klimatem do swoich najlepszych czasów.

Graliśmy w Rainbow Six Extraction - Ubisoft pozazdrościł CoD-owi trybu zombie
Graliśmy w Rainbow Six Extraction - Ubisoft pozazdrościł CoD-owi trybu zombie

Przed premierą

Seria Rainbow Six od lat nastawiona była przede wszystkim na taktyczną rozgrywkę sił specjalnych. Tym razem gra zabiera naszych Operatorów do świata żywcem wyjętego ze Stranger Things i mówi, że to wcale nie tryb Zombie z Call of Duty.

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?